Dodaj do ulubionych

Potrzeba intymności

21.09.05, 17:59
Jestem z facetem, który wczesniej był żonaty. Z tego związku on ma "dziecko".
Chłopak ma 15 lat. Mieszka z matką. Często u nas jednak przebywa. Właściwie
non stop. Mamy przechodnie pokoje. Otwiera sobie drzwi wejściowe jakby nigdy
nic. Nie puka. Nie interesuje go to, ze mogę być akurat w negliżu itp. To co
go ciągnie do naszego domu to komputer i gry. Seks z moim facetem nie wchodzi
w grę bo jak? Przy nim? A przecież mamy prawo do intymności? Ja wiem że mój
ukochany chciałby wynagrodzić swojemu "dziecku" rozstanie z matką ale co z
nami? Zresztą 15 lat to już nie dziecko. Oczywiście z tym problemem zwróciłam
się do mojego faceta. Ale on mnie wręcz oskarżył ze chce wyrzucić jego syna z
domu. Popłakał się. Pierwszy raz widziałam jak mój facet płacze. A ja
chciałam tylko ustalić zasady.... Bo jezeli w seksie będzie u nas źle to
przecież i w związku...Włściwie przez tę całą sytuację odechciało mi się mieć
dziecko. No bo tak ma wyglądać życie w rodzinie?
Obserwuj wątek
    • naughtyangel Re: Potrzeba intymności 21.09.05, 19:20
      Nie bardzo rozumiem : az tak czesto ten pietnastoletni mlodzieniec przebywa z
      wami? Chyba na noc wraca do matki...?
    • anais_nin666 Re: Potrzeba intymności 21.09.05, 19:36
      Goska. Godząc się na związek z facetem, który już ma dziecko godziłaś się na to,
      że i Ty posrednio to dziecko będziesz mieć. Bywa różnie. Wiem z autopsji, jestem
      w identycznej sytuacji. Wiem jednak jedno - wole faceta, który intersuje się
      swoim dzieckiem, choć czasem to mocno komplikuje zycie, niż faceta, który
      dziecko ma w d..., ale dzięki temu ja mam święty spokój.
      Napisałaś, że dziecko mieszka z matką. Myślę, że w związku z tym noce i wieczory
      macie dla siebie..., przynajmniej niektore. Nawet jesli w ciągu dnia dzieciak
      snuje sie po domu, to czasami jednak wychodzi i wówczas możecie sobie pofolgować.
      Z tonu listu wnioskuję, że nastolatek Ci lekko przeszkadza, irytuje Cię.
      Zwlaszcza to, ze czuje sie u Was jak u siebie, bo z tego co wspominalas tak to
      wyglada. Mysle, ze Twemu facetowi dobrze jest ze swiadomoscia, ze dziecko tak
      wlasnie sie u Was czuje, ale rozumiem Twoje wkurzenie na brak intymności.
      Proponowalabym pogadac nie z mezem, a bezposrednio z synem. 15 lat - to wiek na
      tyle dojrzaly, by o pewnych sprawach mowic wprost, np. o tym, ze czujesz sie
      skrepowana gdy biegasz po pokoju polnaga, a on bez pukania wchodzi. Ja wlasnie
      tak zrobilam - ustalilam zdrowe zasady. Syn jest meza, a owszem, ale dom jest
      nasz wspolny. By sie nie zadreczyc powiedzialm co kto ma do roboty,jakie sa
      reguly gry itd. Chlopak poczul sie zadowolony, ze traktuje sie go powaznie, jak
      partnera do rozmow, zasady pojął, bo to żadna filozofia, a nam wszystkim bardzo
      to ulatwilo zycie.
      Co do seksu w czasie jego pobytow ... bywa różnie. Trzeba sie wzajemnie
      uciszac, nasluchiwac, generalnie jest stresujaco. Wlasnych dzieci nie mam, ale
      podejrzewam, ze gdybym miala, to tez byloby u mnie z pelnym otwarciem na seks
      krucho (tzn. zadnych jekow, krzykow itd.). Pocieszam sie myślą, że i dzieci
      czasem wychodzą, a te wyrwane wolne chwile tylko moga mocniej podkrecic,
      przypomniec czasy gdy sie polowalo na wolną chatę;)
    • goska761 Re: Potrzeba intymności 22.09.05, 17:45
      No właśnie tu jest problem bo własciwie zostaje często też na noc. Ma blisko
      mieszkającą matkę (dwa piętra niżej). Dostosowywyanie się do jego rytmu zycia
      jest stresujące. Nie mam ochoty na seks akurat w tym momencie kiedy go nie ma.
      W dodatku bardzo mnie stresuje fakt ze zaraz nagle moze przyjść
      niespodziewanie. Czuję się jakbym ja musiała dostosować się do jego rytmu
      życia. To niesprawiedliwe. Chcę czuć swobodę. Iść do łóżka kiedy chcę a nie
      kiedy mamy wolną chwilkę bo akurat poszedł do mamusi.Wiem, wiem... Wiążąc się z
      facetem z dzieckiem powinnam to przewidzieć.Ale to bardzo trudne. Wierzcie
      mi.Odzywa się egoizm.
      • andrzejzb Re: Potrzeba intymności 22.09.05, 18:05
        Pogadaj ze swoim facetem. Jedyna rada. Niech narzuci synowi jakies godziny czy
        coś... To chore jest :(
        • sagittka Re: Potrzeba intymności 22.09.05, 20:50
          > Pogadaj ze swoim facetem. Jedyna rada. Niech narzuci synowi jakies godziny czy
          > coś... To chore jest :(

          Raczej trudno własnemu dziecku narzucać godziny bywania w domu. Także jego
          domu. Dzieci z rozbitych małżeństw często żyją na dwa domy, choć najczęściej
          jeden jest główny, a drugi jedynie odwiedzają.
          Myślę, że ojciec cieszy się, że syn chętnie u niego przebywa i dobrze się
          czuje. Przecież mógłby nawet mieszkać z nim na stale, tylko że być może wtedy
          autorka wątku nie zdecydowałaby się być z tym partnerem?

          Zasady jednak i tak warto ustalić, bo wiadomo, że goska761 krępuje się tego
          nastolatka bardziej, niż gdyby był jej synem, z którym byłaby oswojona od
          początku (ja np. przy tacie mogę się pokazać w bieliźnie, a już przy teściu
          absolutnie nie, to chyba naturalne).

          Obawiam się, że jednak będzie tak (lub jest), że chłopak ma klucze i przychodzi
          kiedy chce, tak jak do siebie, korzysta z mieszkania, lodówki, itp. To jest
          cena wzięcia faceta z dziećmi.
          • anula36 Re: Potrzeba intymności 22.09.05, 23:05
            wszystkie pokoje macie przechodnie? nei ma jednego zeby sie gdzies zamelinowac?
            I do tego jednego mlody moglby pukac, jak chce wejsc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka