Dodaj do ulubionych

mam taki problemik...

30.11.05, 17:11
witam wszystkich, moj problem polega na tym iz moj chlopak ma bardzo male
potrzeby seksulane.Ja mam 26 lat, on 38.Na poczatku naszej znajomosci(znamy
sie 2,5 roku)byla nawet ok,nie tak czesto jakbym chciala ale powiedzmy
ok.Teraz mieszkamy razem, bardzo go kocham,jest odpowiedzialny,godny
zaufania,rozpieszcza mnie itp.Ale tej wisienki na torcie -seksu
brakuje.Wystarcza mu 1 na msc...i nie jest zly w te klocki! czy wg was sa
tacy ludzie ktorzy maja po prostu male potrzeby i nie da sie tego zmienic?
dodam ze ja sie staram,urzadzam tance :-) seksowne oczywiscie,jestem
ladniutka...A gdy go pytam dlaczego nie ma checi to on na to ze jutro jutro,a
jutro nigdy nnic sie nie dzieje.I mamy zamiar sie pobrac,czy bez seksu mozna
zyc!!!!jestem zdesperowana,doradzcie.Oczywiscie nie mam zamiaru go rzucic,ale
zrozumiec o co tu chodz.Dzieki za wasze rady.ps.na 100%nie ma kochanki
Obserwuj wątek
    • maheda Re: mam taki problemik... 30.11.05, 17:14
      A może to typ zdobywcy, a Ty nie dajesz ku temu okazji? ;)
      • szczupla26 Re: mam taki problemik... 30.11.05, 17:22
        uwazam ze w zwiazku trzeba byc spontanicznym, tutaj chodzi tylko i wylacznie o
        brak checi i tego nie rozumiem.A juz niejedna sztuczke probowalam!
        • karpik_na_bezrybiu Re: mam taki problemik... 30.11.05, 17:30
          ja bym tego nie nazywal problemikiem, zreszta sama to traktujesz powazniej niz
          nazywasz.

          Musze przyznac ze roznica wieku pomiedzy wami jest spora i moze byc jakims
          wytlumaczeniem. Ja mam prawie tyle lat co twoj chlopak (choc dawno mnie tak
          nikt nie nazywal :-)) i uczciwie musze przyznac, ze choc rzecz jasna podobaja
          mi sie dwudziestoparolatki, ktorych w firmie jest duzo wiecej niz moich
          rowiesniczek, to jednak nawet bym z zadna z nich nie zaczal flirtu, nie mowiac
          o czyms wiecej. Po prostu nie ta liga. Ale moze to i sprawa indywidualna?

          Nic nie piszesz, jak sie poznaliscie i pokochaliscie. Moze tam tkwi jakas
          przyczyna.
          • szczupla26 Re: mam taki problemik... 30.11.05, 17:37
            hej,poznalismy sie zwyczajnie,przedstawiono nas sobie u znajomych.Nie uwazam ze
            jest to az taka duza roznica wieku, mieszkam we wloszech,tutaj panuje inna
            mentalnosc niz w polsce:-) 40 latkow nazywa sie chlopakami!
            Moj narzeczony wyglada b mlodo,nie jest sztywniakiem itp.Bardzo nam dobrze ze
            soba, mamy wspolne zainteresowania,teraz urzadzamy nowe mieszkanie.
            Wszystko byloby doskonale gdyby nie to...
            • karpik_na_bezrybiu Re: mam taki problemik... 30.11.05, 17:52
              o mamma mia!

              nie sadze zeby to byla kwestia mentalnosci ani stereotypow. To jednak bardzo
              indywidualna sprawa, wiec juz sie nie wymadrzam.
              Napisalem o swoich obawach, ze raczej nie zdecydowalbym sie na staly zwiazek z
              kobieta w twoim wieku, bo nie wierze ze moglbym ja traktowac po partnersku. Ale
              skoro dobrze wam sie uklada, to troche z politowaniem patrze na
              twojego "chlopaka" - chyba nie docenia tego, co ma w zyciu.
              • ankamk78 Re: mam taki problemik... 30.11.05, 18:40
                Choc sex nie jest najwazniejszy, to jednoszesnie jest na tyle wazny, ze jego
                brak moze rozwalic zwiazek. Niedobranie pod wzgledem temperamentow, to nie
                problemik ale bardzo powazny problem. Przemysl dobrze swoja sytuacje i zastanow
                sie czy dasz rade zyc w zawiazku bez lub z niewielka iloscia seksu.
                Pozdr
    • biedronka011 Re: mam taki problemik... 30.11.05, 18:52
      Byłam w bardzo podobnej sytuacji-podobna różnica wieku,podobny problem.Niestety
      mimo ogromnego uczucia z obu stron nie udało się.Brak udanego pozycia
      seksualnego w zwiazku zaczal powodowac ze zamykalismy sie w sobie,ja bylam
      sfrustrowana,nerwowa,on nieszczesliwy....Wiem ze to zabrzmi brutalnie ale
      dzisiaj nie załuję rozstania....bede go kochala do konca zycia,ale podstawa
      udanego zwiazku jest jednak seks (podobny temperament) bo ja juz wiem ze sama
      jednosc dusz nie wystarczy.
      Dodam tylko ze to on zrobil pierwszy krok ku rozstaniu...ja nie
      potrafilam,wolalam byc nieszczesliwa z nim niz zyc bez niego...
      • szczupla26 Re: mam taki problemik... 30.11.05, 19:05
        hmm,macie racje ze seks jest bardzo wazny.Przed moim obecnym partnerem mialam
        oczywiscie innych- z jednym seks na okraglo, z innym wiele sie nauczylam,ale
        nie bylo z nimi przyszlosci.No bo w zyciue wazne sa takze inne wartosci tj
        milosc,poczucie bezpieczenstwa,wzajemna szczerosc,przyjazn itd.Ja to wszystko
        znalazlam w Nim,wczesniej nie znalam nikogo takiego,wartosciowego i
        inteligentego mezczyzny.
        To co chcialam od Was to pomoc w znalezieniu powodu braku checi do sexu...Chyba
        takie problemy sami musimy jednak rozwiazac bo to kwestia indywidualna.
        Do biedronki,przykro mi ze ci sie nie udalo, ale ja nie jestem nieszczesliwa!A
        prawdziwa milosc powinna wszystko przezwyciezyc
        Wlasnie zadzwonil ze zaraz bedzie w domu i ma ochote mnie przytulic...taki
        wlasnie jest kochany, moze dzis sie To wydarzy hahahahhaaha...nadzieja umiera
        ostatnia.
    • anais_nin666 Re: mam taki problemik... 30.11.05, 18:55
      Myślę, że są na tym świecie faceci mający zwyczajnie małe potrzeby seksualne. I
      nic sie na to nie poradzi. Niestety;) Jeden taki mieszka ze mną;)
    • gonia28b Re: mam taki problemik... 30.11.05, 19:21
      U mężczyzn z wiekiem libido spada. U kobiet jest akurat odwrotnie. Najwięcej by
      się nam chciało właśnie pod 40-tkę. Ale to teoria.
      Sama mam 28 lat i jestem w 7 m-cu ciąży. W ciąży apetyt na sekst również
      baaardzo może wzrosnąć (tak jest właśnie u mnie). Jednakże dla mojego męża z
      brzuszkiem przestałam być pociągająca. I też już wysiadam.
      Tak jak radzą tutaj Przedmówcy zastanów się nad tym związkiem. A może właśnie
      tak Ty piszesz dziś to nastąpi? Miłej zabawy.

      Pozdrawiam serdecznie.
      • karpik_na_bezrybiu Re: mam taki problemik... 30.11.05, 19:25
        zupelnie jak w tym dowcipie o badaniach rynkowych dla Durexa, gdzie mezczyzn
        pytano, jak czesto uprawiaja seks.
        Badani po kolei sie zwierzali - ten ze trzy razy na dzien, ten ze raz w
        tygodniu. A jeden usmiechniety od ucha do ucha, ze raz w roku.
        Wszyscy zdziwieni: no to z czego sie Pan tak cieszysz?
        - A bo to juz jutro!

        :-))))
    • biedronka011 Re: mam taki problemik... 30.11.05, 19:56
      To dobrze ze nie jestes nieszczesliwa....ja tez nie bylam...bo szczesciem byly
      te wszystkie inne wspaniale rzeczy ktore on mi dal (i nie mam tu na mysli
      absolutnie spraw materialnych)...ale brak seksu doprowadzil do braku poczucia
      atrakcyjna a to pociagnelo za soba inne przykre uczucia i reakcje...i to
      zaczelo znaczaco wplywac na nasze relacje.Wiesz...najwazniejsze jest chyba
      jednak zeby ze soba rozmawiac rozmawiac i jeszcze raz rozmawiac o tym co sie
      czuje....my nie rozmawialismy i to byl blad.Życze ci powodzenia z calego
      serca...ale nie zazdroszcze tej drogi ktora musisz przejsc...bo bedzie
      ciezko...no ale tez nikt nie obiecywal ze zycie jest latwe :)
      • szczupla26 Re: mam taki problemik... 30.11.05, 20:05
        dzieki biedronko, pozdrawiam cie serdecznie,milego wieczoru!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka