beemwu5
07.12.05, 15:09
Jestem w związku 9 lat ze wspaniałą Kobietą, która od 6 lat jest moją Żoną.
Jest nam ze sobą dobrze, mocno się kochamy-ja o dziwo kocham Ją bardziej niż
kiedykolwiek, coraz bardziej...Wiąże się to pewnie z tym, że dorosłem do
rozumienia pewnych spraw, patrze inaczej na nasze życie i na Nią(na nowo mam
żar w oczach). Zdałem sobie sprawę, że do tej pory było dobrze ale i z tego,
że może być dużo lepiej. Zacząłem się na nowo o Nią starać...Są wymierne
korzyści ALE i jeden problem, z którym od tych paru lat się zmagamy. Mam (o
zgrozo) przedwczesny wytrysk, następuje po kilkunastu "ruchach". Nie potrafię
tego kontrolować. Moja Żona jest piękną, zmysłową kobietą, a ja aż się gotuję
i już przed sexem wiem-czuję, że będzie krótko...Staram się(skutecznie)Jej to
rekompensować po francusku(dobrze, że nauczyliśmy się tego wspólnie) ale ja i
napewno Ona także pragnie spełnienia we właściwym sexie. Jest wyrozumiała i
za to ją m.in. kocham. To frustrujące chcieć a nie móc. Jeśli mieliście
podobne problemy bądź znacie skuteczne metody pozbycia się tej "dolegliwości"
prosze o rady, ale bez głupot w stylu spróbuj z inną. To mój pierwszy post na
forum, choć czytam Was od czasu do czasu-na razie nie znalazłem wyjaśnienia:-/