Dodaj do ulubionych

brak "pieprzu"???

10.02.06, 11:56
Mam pewien problem...
Mąż przestal mnie "kręcić" :(
Może ma to zwiażek z faktem,że mamy połrocznego synka?
Nie wiem,po porodzie wszystko było ok....
Od pewnego czasu nie mam ochoty na igraszki łókowe,
wcześniej bylam "demonem seksu",więc dla męża jest to wieeelka odmiana..
Stara sie chlop,jak może..Jest wspanialym mężczyzną..
Pomaga mi przy malym,więc jakoś 'przemęczona' nie jestem.
Sypie komplementami,pisze 'pieprzne'smsy-robi wszystko,żebym się rozkręciła..
Tak sobie myślę,że ta moja "oziębłość" może wynika ze zlego samopoczucia???
Po porodzie zostalo mi jeszcze pare kilosków,więc jeszcze to nie TA figura..
Chociaż w sumie mąż mnie nie krępuje i nie czuję się przy nim zakompleksiona..
Dla niego jestem piekna,sexi itd ;)
Więc w czym tkwi problem?
Moze ktoś mi podpowie???
Chcialąbym wrócić "do formy",ale naprawdę nie wiem jak..
pozdr
Obserwuj wątek
    • cytrynka_44 Re: brak "pieprzu"??? 10.02.06, 12:03
      Hormony ci się zamieniły. Niestety.
      Zamiast dopaminy i noradrenaliny pojawiła sie oksytocyna i wazopresyna.
      I spróbuj to zmienic...
      Chyba póki co to nierealne...
      Twój mąz jak trochę poczeka - nie w iem ol roku, rok... i będzie cierpliwy to
      jest szansa..
      • mysstery Re: brak "pieprzu"??? 10.02.06, 12:06
        Tak,coś tam czytaląm o tych hormonach..
        Tylko,że malego karmilam piersią tylko dwa tygodnie,
        wiec myślałam,ze gospodarka hormonalna szybko wróci do "porządku"..
      • your_and Re: brak "pieprzu"??? 10.02.06, 12:15
        > Twój mąz jak trochę poczeka - nie w iem ol roku, rok... i będzie cierpliwy to
        > jest szansa..

        Szansa jest, ale niektórym juz sie odkręca w drugą stronę na długie lata. Warto
        w życiu to zdefiniować jako swój problem, a nie swojego partnera.
    • dasiem No to jak to jest? dr Depko znany seksuolog 10.02.06, 12:13
      radzi czekać bo niektóre kobiety doznają przebudzenia nawet po porodzie, a jak
      śledzę to forum to kryzys zdarza się najczęściej właśnie wtedy? Czy to nie
      jakiś znowu slogan?
      • your_and Re: No to jak to jest? dr Depko znany seksuolog 10.02.06, 12:21
        > radzi czekać bo niektóre kobiety doznają przebudzenia nawet po porodzie, a jak
        > śledzę to forum to kryzys zdarza się najczęściej właśnie wtedy?

        Ponad 80% ma problemy z libido i seksem po urodzeniu dziecka. Ale od kazdej
        reguły zdażają się wyjątki (podawałem link kiedyś).

        Kryzys po urodzeniu pierwszego (!) dziecka jest statystycznie najcieższym
        kryzysem w życiu małżeństwa i skutkuje statystycznie najwiekszą ilością rozstań.
      • mysstery Re: No to jak to jest? dr Depko znany seksuolog 10.02.06, 12:27
        Ten problem traktuję jak najbardziej jako "swój"!
        Jak już pisalam,chcę zmienić stan rzeczy,
        ale zmuszać się nie chcę...Obawiam sie,że to moze tylko pogorszyć sprawę..
        O przebudzeniach kobiet też czytalam,ale jak widać,niestety nie dotyczy to
        mojej osoby..A szkoda..
    • cytrynka_44 Re: brak "pieprzu"??? 10.02.06, 12:23
      Tego tak naprawdę się nie da przewidzieć. Czy brak chęci będzie stały, czy
      tymczasowy...
      Ale chyba ten rok, czy pół warto poczekać?
      Próbować można cały czas. Jeżeli jest miłość między partnerami, to szansa jest
      naprawdę bardzo duża.
      Może zmana sposobu pieszczenia? Zmiana pozycji i co tam jeszcze?
      6/9 lub tylko 6 ?
      Czasem cos zupełnie tylko Twojego.
      Nawet chuchanie w ucho moze byc podnietą. Lub całowanie palców u nóg...
      • your_and Re: brak "pieprzu"??? 10.02.06, 12:27
        W artykułach psychologów rodzinnych radzili że jak po pół roku nie wraca uczucie
        do męża i chęć na seks, należy zacząć się niepokoić.
        • mysstery Re: brak "pieprzu"??? 10.02.06, 12:32
          Nie straszcie rozstaniem ;)
          Synek ma pół roku,więc powinnam się martwić??
          Hmmm,jakoś nie po drodze mi do "specjalisty",
          ale może muszę..No,nie wiem..
          • thistle Re: brak "pieprzu"??? 10.02.06, 12:49
            z tego, co pamietam, to właśnie 6-miesieczny bobas po raz pierwszy
            zaczął "dawac popalic" dziecko siada, nabiera rozpedu w rozwoju,nie da się
            spławić byle grzechotka, nie zawsze da się uśpić karmieniem i najlepiej się
            bawi od 1 do 4 nad ranem. Hormony hormonami, a zmęczenie swoja droga, oboje
            rodziców moze dopaść. Ja bym poczekała aż Bobasek zacznie przesypiać całe noce,
            i jeśli wtedy nie poprawi sie - do speca.
            • mysstery Re: brak "pieprzu"??? 10.02.06, 12:57
              No nic,dzięki za wszystkie rady ;)
              Szkoda mi tylko męzusia,bo biedak myśli,ze to jego wina..
              Ze już mi się nie podoba,że się znudził i pewnie za chwile znajdę sobie kogoś
              innego...
              Tlumaczę mu,że to nie jego wina,ale on swoje..
              • thistle Re: brak "pieprzu"??? 10.02.06, 13:16
                uuuu,to on tez ma problem....

                A nie da się "odsprzedac" Malenstwa do Rodziców/Teściów na jeden romantyczny
                wieczór, przekonac męza ,ze to nie jego wina - i wyluzować? obustronnie?
            • your_and Re: brak "pieprzu"??? 10.02.06, 13:01
              Nad przemęczeniem mozna zapanować, znaleźć czas tylko dla siebie we dwoje. Nad
              hormonami i ich wpływem zapanować bardzo trudno.

              Na emama dużo takich wątków co czekały rok drugi, trzeci czwarty, a potem
              roztkliwianie się nad sobą że taki niedorosły, skusiła go inna co az się jej
              same nogi rozkładały tak chciała.
              • mysstery Re: brak "pieprzu"??? 10.02.06, 13:19
                Hehee,dobre..Na emame zaglądam..
                Fakt,różne wątki bywają..
                A co do przemęczenia,to nie jestem przemęczona!
                Synek jest grzeczny i już od dluższego czasu przesypia noce.
                Czas we dwoje mamy..
                Często organizujemy sobie "romantyczne wieczory",
                przy winku,skąpa bielizna..
                Nistety nie jest tak,jak bylo kiedyś..
                No nic,mam nadzieję,że te hormony "ustatkują się"..
                Czterech lat czekać nie będę na pewno!
                Wlaściwie,to już teraz mam dość czekania..
                • your_and Re: brak "pieprzu"??? 10.02.06, 13:22
                  > Wlaściwie,to już teraz mam dość czekania..

                  To chyba ostateczny dowód że nie należysz do tych beznadziejnych przypadków.
                  • mysstery Re: brak "pieprzu"??? 10.02.06, 13:28
                    Chyba zaplanuje kolejny"romzntyczny wieczór"..
                    Wybiore sie do sklepu po nowy "fatalaszek",butelke wina
                    i... zobaczymy...
                    • your_and Re: brak "pieprzu"??? 10.02.06, 13:33
                      I jeszcze w wolnej chwili wpisz w google "kryzys pierwszego dziecka" poczytaj i
                      dobrze przyjrzyj sie tej rafie by ją w życiu skutecznie ominąć.
                      • mysstery Re: brak "pieprzu"??? 10.02.06, 13:36
                        Dzięki ;)
                        Już tam kiedyś zaglądałam..
                        Ale teraz moze przeczytam w calości..
                        pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka