xmariola
08.05.06, 14:15
Jestem z nim 6lat.Sex od poczatku sie ukladal.Az po urodzeniu dziecka ja
przestalam chciec..,przestal mnie podniecac,ale nie przestal interesowac jako
moj maz,przyjaciel.Od 2lat maz jest nieszczesliwy,ciagle czekajacy na
mnie,kiedy sie cos zmieni we mnie..Niestety,poznalam kogos,doszlo pare razy
do bliskiego spotkania,powiedzialam mezowi o tym.I wtedy on siadl do strony
porno, poogladal sobie 'w odwecie' jak mowi.Twierdzi,ze mu sie to nie
podobalo i nie podoba.
On zraniony jest moim spotkaniem z kims (i to jest logiczne,gdyby nie kochal
tak bardzo,zostawilby mnie).Wybaczyl mi juz wszystko.
Ja zraniona jestem jego strona porno (choc to tak male przewinienie w
stosunku do tego,co ja zrobilam,a jednak boli bardzo..).
Czy nasze malzenstwo ma jeszcze jakas szanse? Kochamy sie.Tesknimy do
siebie.On czeka na sex ze mna w kazdej minucie. Ja nie moge wybaczyc mu tego
porno.
Powinno byc odwrotnie,wiem,on wybaczyl duzo wiecej,a ja w zasadzie nie ma co
wybaczyc,panienki na stronie,wirtualne,niby nic.....-DLACZEGO wiec tak boli?
czy da sie to zapomniec?