Dodaj do ulubionych

jak w mężu obudzić kochanka

30.11.06, 11:03
Czy to praca,może zmęczenie a może sama ja sprawiam że mój kochany mężuś nie
ma ochoty na figle?
Obserwuj wątek
    • pisdama Re: jak w mężu obudzić kochanka 30.11.06, 11:17
      Zamow opalona mloda dziewczyna na telefon i czekajcie razem na niego w sypialni.
      Jak mimo wszystko zasnie to zawsze bedziesz miala oplacona profi dziewczyne.
      • tamaryszek4 Re: jak w mężu obudzić kochanka 30.11.06, 12:27
        że niby co? ja tu poważnie aktoś mi bzdety serwuje
        • pisdama Re: jak w mężu obudzić kochanka 30.11.06, 12:54
          tamaryszek4 napisała:
          > że niby co?
          No to sprawdz, sukces gwarantowany na 100%.
          Tylko umow sie z panienka, ze ma mu nie robic do konca, bo to Ty placisz i
          chcesz miec z tego jakas przyjemnosc. A mezowi powiedz ze jak przeleci tylko
          panienke bez Twojego orgazmu to nastepnym razem bedziesz czekala z muskularnym
          pieknym facetem.
          • tamaryszek4 Re: jak w mężu obudzić kochanka 30.11.06, 12:59
            nie chce zapraszać obcych do łóżka.jaja sobie robisz
            • gagamel1 Re: jak w mężu obudzić kochanka 30.11.06, 13:07
              nie "jaja" tylko szczera prawde ci pisdama serwuje. skorzystaj z rady a sama
              zobaczysz jak sie w malzonku budzi kochanek (naturalnie kochanek tej opalonej,
              nowej panienki).
              • tamaryszek4 Re: jak w mężu obudzić kochanka 30.11.06, 13:35
                niechce mi się wierzc
                • mreck Re: jak w mężu obudzić kochanka 30.11.06, 13:42
                  wiesz, bo chyba zanadto się mizdrzysz. jakie figle, jaki mężuś.
                  facet. jak go traktujesz jak dzieciaka, to masz dzieciaka.
                  zaczni go traktowac jak mężczyznę.
              • iwo78 Re: jak w mężu obudzić kochanka 03.12.06, 22:04
                gagamel1 napisał:

                > nie "jaja" tylko szczera prawde ci pisdama serwuje. skorzystaj z rady a sama
                > zobaczysz jak sie w malzonku budzi kochanek (naturalnie kochanek tej opalonej,
                > nowej panienki).

                Posrani jesteście na maksa!!!
                >


    • cyklista6 Re: jak w mężu obudzić kochanka 01.12.06, 14:35
      Drogi Tamaryszku,

      Omiń te głupie porady, ktoś myśli że jest śmieszny z takimi dowcipasami. Gdzie
      jest moderator?

      A tak poważnie, to za mało napisałaś aby ktoś Ci mógł cokolwiek poradzić. Napisz
      więcej. Byle się tylko nie obwiniaj, bo to nie ma sensu - zamiast szukać winnych
      lepiej szukać wyjścia z sytuacji.

      Pozdrawiam
      • mreck Re: jak w mężu obudzić kochanka 01.12.06, 14:42
        drogi cyklisto6, nie wywołuj moderatora z lasu. nie myślę, ze jestem śmieszny,
        nawet nie zabawny. za to ty drogi cyklisto6 chętnie pobabrałbys sie w jej
        intymnym zyciu za darmo.

        jakie pytanie takie odpowiedź. tamaryszek sie pyta, nie podając szczegółów to
        nie zawęża spektrum odpowiedzi.
        wiesz cyklisto, czasami te głupie odpowiedzi są madrzejsze od tych mądrych.
        tylko mysleć trzeba.
      • am25 do tamaryszek 01.12.06, 14:42
        My też mamy problemy z seksem więc za wiele Ci nie pomogę ale nie przejmuj się
        tymi bzdurami i bredniami i spróbuj w innym podobnym do Twojego wątku poszukać
        kobiety z takimi rozterkami i zagadaj z nią,np.prywatnie.Jest dużo takich
        dziewczyn.
        Poszukaj i powodzenia.
      • tamaryszek4 Re: jak w mężu obudzić kochanka 01.12.06, 21:34
        no tak zwyczajnie jest kochanym mężem nawet cudownym ale ja chcę sie
        kochac,czasem mam potrzebę jak samiczka i trzymanie za reke,tatusiowy calus mi
        nie wystarcza chce byc porzadana.Tak czule mnie caluje,tak serdecznie a ja mam
        majteczki mokre,drże a on jakby nie czytał moich sygnałów.Czuje sie wtedy jak
        mamuśka a nie kochanka,i maszracje czuje sie winna, on ciezko pracuje czasem do
        wieczora,rano musi wstac a ja go na figle namawiam.Niewdzięcznica
      • tamaryszek4 do cyklista6 01.12.06, 22:05
        odpowiedzi poszukaj między innymi,neta mam od niedawna i nie wiedziałam ze w
        temacie mogę zwracac sie do kogos
    • am25 Re: jak w mężu obudzić kochanka 01.12.06, 14:37
      A ja większego chamstwa i wredności nie słyszałam jak żyję.Dziewczyna ma
      problem a Wy jej takie herezje piszecie.Chyba mało jest poważnych,dorosłych
      ludzi na tym forum.Po prostu jesteście chamami i chyba kurwami skoro takie
      rzeczy proponujecie.A żal ściska dupę.
      • mreck Re: jak w mężu obudzić kochanka 01.12.06, 14:44
        zdaje się am25 że używasz słów znaczenia których do końca nie rozumiesz.
        ktoś kto ma problem zwykle przedstawia go obszerniej. i zwykle to JEST PROBLEM.
        a tu?
        tamaryszek w jednym zdaniu pyta to my ch... i k.... w jednym zdaniu odpowiadamy.
      • tamaryszek4 do am25 01.12.06, 22:00
        dzieki za wsparcie jesteś kochana, walczysz w mojej obronie i nie latwo sie
        poddajesz
    • am25 Re: jak w mężu obudzić kochanka 01.12.06, 14:52
      Może i za mało tamaryszek napisala,ale to nie powod do takich odpowiedzi.Bardzo
      na poziomie-gratulacje po prostu.Gdzie są przyjaźni,kulturalni i pomocni ludzie
      bo tutaj ich brak.
      A moderatorzy powinni wywalać takich błaznów i chamów jak tutaj podpisani a nie
      tych co głośną mówią.
      • mreck Re: jak w mężu obudzić kochanka 01.12.06, 15:04
        am25, nie poczuwam się. zwykle odpowiedx na forum nie powinna przekraczac
        komentowanej wypowiedzi.
        ja w swojej zauwazyłem, może nazbyt sarkastycznie, ze dla tamaryszka jej
        mężczyzna jest jeszcze chłopcem. zdrobnienia, mężuś, figielki są przejawem
        infantylizmu. niektórych mężczyzn to podnieca, a niektórych odstręcza. nie
        trzeba byc psychologiem zeby o tym wiedzieć. wystarczy mieć ciocie Hanie, która
        całe życie robi ze mnie kochanego mareczka.
        a pochylać sie z troską na problemami innych nie muszę i nie chcę, bo sam mam
        swoich zanadto,
        chciałbym móc poznać inne punkty widzenia. nawet te zwariowane i skrajne.

        no nie przeczę, może tamaryszek jest młoda, niesmiała, i godzine zastanawiała
        sie co powiedzieć az wreszcie odwazyła sie i "wydusiła z siebie".
        ale ty moja droga weszłaś jak na kulturalna osobe przystało z bardzo
        kulturalnym tekstem. pozdrowienia. życie nie jest takie śmiertenie poważne. ono
        jest po prostu smiertelne.
        • diablicamonika27 Re: Do Mrec i innych mu podobnych 01.12.06, 20:51
          Z tego co czytam jestes facetem,albo próbujesz nim być.Jak każdy prawie facet
          jesteś jak kot co przy jednej norce nie wysiedzi.....Widze,że masz swoje utajone
          marzenia to sam sobie zaproś do łózka jakąś panienkę,dodaj swoją panne czy żonę
          i jazda.Myslisz o tym,widać że chciałbyć takiego skeczu a komuś innemu piszesz?!
          Kobieta prosi o poradę,a ty jak kazdy samiec jedno inna dupa!Nawet nie
          pomyślałeś,że może mąż tej kobiety jest poprostu przemęczony,może ma problemy w
          pracy i nie chce dołowac swojej żony?Każdy miewa w sypialni ciche dni,nie każdy
          musi ruchać sie jak nutria,że juz tak sie wyrażę.......
          Czasami moglibyście pomyślec co wypisujecie,żadnej
          pociechy,rady,wsparcia.Jesteście Luuuzer
        • tamaryszek4 do mreck 01.12.06, 21:47
          moje zdrobnienia nie świadczą o dziecinności.Chciałam być delikatna ale do
          ciebie MRECK trzeba walnąć ze chce sie pieprzyc a nie figlowac
    • am25 do mreck 01.12.06, 15:21
      Napewno jesteś inteligentnym facetem(wnioskuję po stylu Twoich wypowiedzi) ale
      Twoje wypowiedzi są bynajmniej żenujące i przykre.

      Nie skomentuję osob tj.gagamel czy pisdama,bo moje niekulturalne słowa były do
      nich skierowane przedewszystkim.Po prostu chamstwo.

      • mreck Re: do mreck 01.12.06, 15:25
        to jeszcze raz przeczytaj pierwszą wypowiedx tamaryszka.
        tylko przeczytaj ją tak jak ona to napisała a nie tak jak ją zrumiałaś, a
        potem swoja, nie tak jak ja napisałaś tylko jak ja mogłem zrozumieć.
        • aretuza Re: do mreck 01.12.06, 15:55
          dobre:) to może każdy od razu bedzie pisać wyjasnienie do swoich postów? typu
          co autor miał na mysli?:))
          ( moją wypowiedź prosze potraktować jako ironiczno - cyniczno - sarkastyczną..
          a, i koniecznie jako czysto retoryczną:)
      • blaszany_dzwoneczek Re: do mreck 01.12.06, 16:05
        am25 napisała:

        > Twoje wypowiedzi są bynajmniej żenujące i przykre.

        To są żenujące i przykre czy nie są? Ludzie, litości z tym bynajmniej!
        • wolfinka Re: do mreck 02.12.06, 19:36
          Gdzie diabeł nie może , tam mrecka wyśle :-) . Jesteś , co nieco złosliwy i
          upierdliwy , ale muszę przyznać , że gadatliwy i to zawsze z pieprzem. Mreck ,
          litości dla nas kobiet , a może ociupinkę estrogenu ???
    • polo1971 Re: jak w mężu obudzić kochanka 02.12.06, 23:39
      Wracając do tematu
      Ja też się migam od zbliżeń z żoną bo:
      poniżające było żebranie o sex gdy ja chciałem
      poniżające było usłyszeć następnego dnia przy pierwszej okazji: "ty tylko o
      jednym myślisz"
      ostatnio ostatnio ona jest tak kiepska w łóżku, że muszę zapomnieć żebym dał
      się znów namówić.
      gdy urodziło się dziecko zostałem eksmitowany do drugiego pokoju, mam więc dość
      czasu (prawie 4 lata) żeby spojrzeć na wiele spraw z dystansem.

      Może, Tamaryszku4 moje doświadczenia pomogą Ci w ocenie swojej sytuacji.
      • prosty_facet Re: jak w mężu obudzić kochanka 03.12.06, 21:06
        skąd ja to znam ....????
        tylko eksmitować się nie dałem :-)
      • jackie71 Re: jak w mężu obudzić kochanka 04.12.06, 14:02
        Polo1971- migasz się tylko od zbliżeń Z ŻONĄ, czy od zbliżeń W OGÓLE? Bo jeżeli
        seks jest niemal nieobecny w Twoim życiu, to twoje argumenty brzmią, jak
        usprawiedliwienia przed samym sobą. Facet, dla kórego seks jest ważny, woli
        seks z żoną "kiepską w łóżku", niż brak seksu. Tak wynika wszelkich
        docierających do mnie informacji;-)...
        • kwiatek9932 do polo 04.12.06, 14:25
          chcesz pogadać nr gg 2587445
        • polo1971 Re: jak w mężu obudzić kochanka 07.12.06, 14:18
          Od zblizeń w ogóle - czyli od zdrady?
          W ogóle kobiety mnie pociągają, żona też (wizualnie jest atrakcyjna). Ale na
          zdradę się (na razie) nie zdecydowałem.
          Byle jakie zbliżenia wystarczały by na początku, ale w kilkuletnim małżeństwie
          oczekuję rozwoju tej sfery życia. A tu lipa :( Żoną kierują prymitywne
          instynkty - pogonić samca, wychować młode.
          • tamaryszek4 Re: jak w mężu obudzić kochanka 08.12.06, 12:05
            mysle ze gdyby zonie chodzilo o samca tylko zeby miec dzieci to nie trzeba brac
            slubu,cos napewno do ciebie czula,czuje i tylko trzeba to w niej
            obudzic.pytanie teraz :jak? napewno pomoze tu twoje zainteresowanie jej
            osoba ,jako kobieta a nie matka dzieci.kiedy muj moz po powrocie z pracy pytal
            czy dzieci zdrowe?czy czy w szkole ok itp.bylo mi przykro,a ja to sie nie lcze?
            porozmawiaj z nia ,moze czuje sie malo wazna.czy wy rozmawiacie nie tylko o
            dzieciach ? czy rozmawiacie o sobie jako parze,o tym czego pragniecie,to
            naprawde pomaga,wiem to po sobie,tylko do takich rozmow trzeba wracac.moj maz
            co jakis czas wpada w wir pracy i innych spraw,a ja znowu czuje sie odtracona,i
            co ciekawe czekam az on sam zauwazy,bo jest mi tak jak tobie glupio upominac
            sie o zainteresowanie moja osoba,moze twoja zona tez czeka zebys ja adorowal.
          • jackie71 Re: jak w mężu obudzić kochanka 08.12.06, 12:11
            Acha.
    • ewa.z1 Re: jak w mężu obudzić kochanka 13.12.06, 19:29
      no, no, niezłe te dyskusje. Mreck ma duuużo racji, tylko język zbyt ostry.
      Tamaryszku - zobacz w swoiom chłopie MĘŻCZYZNĘ! i pozwól mu nim być. Jak? to
      pytanie jest bez odpowiedzi, bo to każda kobieta prędzej czy później wyczuje
      jeśli się dobrze zastanowi.
      • tamaryszek4 do ewa z1 14.12.06, 09:32
        to może coś podpowiesz,zdaje mi się że widzę w nim mężczyznę,pragnę go jak
        faceta z jajami,pozwalam mu być kochankiem tylko on nie zawsze z tego
        korzysta.Twoja wypowiedz jets t skąpa i bardzo enigmatyczna, znasz jakieś
        sztuczki to podziel się nimi,jesli łaska.
        • yvona73pol Re: do ewa z1 01.01.07, 08:23
          piszesz, ze widzsz w nim mezczyzne, ale czy twoj maz to wie? dajesz mu to do
          zrozumienia (werbalnie i konkretnie, nie niezrozumiale "znaki dymne")?
          • tamaryszek4 Re: do ewa z1 02.01.07, 12:24
            jasne że wie nawet mówi że bardzo lubi jak mam na niego ochtę,że lubi jak
            spoglądam na niego i płonę rumieńcem,bo to zdradza moje myśli,śprośne
            oczywiście,ale co z tego potem kolacja jakis film i idzie lulu nie wracając do
            tematu.
            • europa63 Re: do ewa z1 02.01.07, 12:38
              tamaryszek4 napisała:

              > potem kolacja jakis film i idzie lulu nie wracając do tematu.

              To może pomińcie kolację? Albo film?

              A poważnie: rusz się, kobieto, pobądź kobietą dla swojego faceta, do diaska...
              A nie zaśnie tak prędko:)

              Kolację możecie zjeść potem...


              • tamaryszek4 Re: do ewa z1 02.01.07, 12:50
                ale jestes cięta jestem kobietą i więcej się staram niz on to ja inspiruje
                nasze zbliżenia czasem zachowuję sie jak rozpustnica,a gdzie tu jego
                starania,ja tez chcę być zdobywana,chcę czuć ze się podobam,ty go zwalniasz z
                wszelkich starań.Możemy pogadać czasem na gg jak chcesz nr2587445 Ja bardzo
                chętnie!
                • europa63 Re: do ewa z1 02.01.07, 13:05
                  tamaryszek4 napisała:

                  > ale jestes cięta

                  a nie, wcale... No, przynajmniej nie teraz:)
                  Tylko pisałaś, że jest rozmowa, wszystko OK, a potem z tą kolacją i filmami...

                  Wychodzi na to, za zarobiony na śmierć
                  no to stary numer z wyjazdem na kilka dni - niech odpocznie...

                  I czy to znaczy, że tylko ty inicjujesz zbliżenia, on nigdy?

                  Nie, nie zwalniam go, ale rozumiem. Ma prawo być zagoniony. Mój też bywał, a
                  jakże.

                  gg nie posiadam, nie było mi potrzebne:) Preferują komórki,w ostatecznoąci
                  maile... No, starej daty jestem:)


                  • tamaryszek4 Re: do ewa z1 02.01.07, 14:52
                    ja też jestem starej daty ale wolę gg ,może maile,bo nie przelewa mi się!
                    • mrdebo Re: do ewa z1 03.01.07, 21:48
                      mreck został tak brutalnie uciszony. A ja uważam, że w pewnym sensie miał
                      rację. Jestem mężczyzną, więc nie do końca mogę Ci dokładnie poradzić. Ale mam
                      tę samą sytuację tylko w odwrotną stronę. I niedawno, w czasie wakacji miała
                      miejsce sytuacja, kiedy spotkałem się z dziewczyną, z którą byłem przed
                      poznaniem mojej żony. Ta spotkana dziewczyna wykazywała zainteresowanie moją
                      osobą. Jak to podziałało... na moją żonę. Ale to i tak jest tylko czasowe
                      rozwiązanie. Potem wszystko wróciło "do normy".
                      • tamaryszek4 Re: do mrdebo 04.01.07, 11:18
                        Wiesz że ja też zastanawiałam się nad tym żeby wzbudzić w mężu
                        zazdrość,odsztachnąć się na bóstwo i powiedzieć ze wychodzę,poflirtować zinnym
                        żeby zobaczył jaka jestem słodka,ale to nie działa ani ciut,brak reakcji no
                        może z wyjątkiem,zapytał a gdzie ty taka ładna wychodzisz?a ja do kolezanki nie
                        buj się,on na to że wcale sie nie boi bo mi wierzy i nawet nie mysli ze ja
                        mogłabym coś ukrywać
                        • mrdebo Re: do tamaryszek 04.01.07, 16:07
                          Bo wie, że nie musi się niczego obawiać. Ja też kiedyś próbowałem. Nawet
                          podrywałem jej koleżanki w jej obecności. Było jeszcze gorzej. To musi się
                          wydarzyć nieoczekiwanie dla Ciebie i dla niego. Żeby czuł, że jest ktoś realny,
                          na kim robissaz ogromne wrażenie. Wtedy partner pokazuje wszystko, co w nim
                          najlepsze dla Ciebie, żebyś nie zwracała uwagi na tego drugiego. A potem, jak
                          mu się uda odwdzięcza się jak tylko potrafi. Ale tylko na jakiś czas. Dopóki
                          znowu nie p[oczuje się pewny. I wtedy przydałby się następny wielbiciel.
                          Niestety w moim wypadku nie ma aż tyle wielbicielek. Jednym słowem: W
                          większości przypadków, żeby związek przetrwał jedna strona musi się poświęcić i
                          cieszyć się z byle ochłapów rzucanych przez drugą streonę co jakiś czas
                          zależnie od jej kaprysu.
                          • tamaryszek4 Re: do tamaryszek 05.01.07, 13:11
                            a czy ktoś w ogóle może być czegoś pewny?Mój mąż nie daje mi powodu do
                            zazdrości,mówi że jest tylko mój a ja i tak nie jestem pewna czy to się nie
                            zmieni,ciągle się staram,[może za dużo],może właśnie z tego powodu on się nie
                            stara,nie adoruje mi,nie zarywa,atak bym chciała bo to mnie rajcuje,robi to i
                            owszem ale jak sam ma ochotę na fogle i jest tak fajnie że zastanawiam się
                            dlaczego mi tych figlów skapi,wydziela jak lekarstwo.
                            • mrdebo Re: do tamaryszek 05.01.07, 18:35
                              Może nie ma fantazji i wystarcza mu jak od czau do czasu pozbędzie się paru
                              kropel spermy ( przepraszam, że tak prosto z mostu ) a Ty służysz mu tylko jako
                              narzędzie. Jak gumowa lala.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka