Dodaj do ulubionych

stały zwiazek

13.01.07, 10:59
czy aby nie dokonujecie nadużycia (nietórzy, zeby nie było, ze generalizuję)
że w życiu chodzi o to by założyć stały zwiazek, że jest on celem,
pragnieniem i wyzszą forma pobytu na tym padole.
o ile fajniej żyje sie w swiecie płatków sniegu, gdzie wszystko jest zmienne,
pieknę, ulotne i zawsze znajdzie sie cos ciekawego, a nie w monotonnej
ciepłej wodzie, która jest zawsze taka sama.
wiekszość porad nieodmienne kończy sie zdaniem: jak chcesz mieć stały zwiazek
dokonaj ofiar, poswieceń, zrezygnuj z siebie. z góry zakładając (taki
aksjomat), że zycie we dwójkę to szczyt spełnienia.
pewnie, fajnie jest wychowywać wnuki we dwójkę, ale marna to nagroda za lata
wyrzeczeń
wybieram sniezynki.
Obserwuj wątek
    • erimka Re: stały zwiazek 13.01.07, 11:16
      Wybieram seryjną monogamię.
      A poza tym... temperature wody można zmieniać do dowolnych amplitud. Tylko
      troche wyobraxni...
      • yvona73pol Re: stały zwiazek 13.01.07, 11:25
        nie chce mi sie tlumaczyc ;)))) poczytaj, mreck E. Fromma, "Ucieczka od
        wolnosci"
        cos dokladnie na temat, choc szerzej ;)
    • gomory Re: stały zwiazek 13.01.07, 13:04
      Stala chec na swiezynki-sniezynki to raczej swiadectwo osobowosci sklonnej do
      wiecznej zabawy, niestalej i braku wzorcow na ciekawe zycie w parze. To tylko
      moja sprawa czy wole maszerowac przez zycie sam, w parze, trojkacie,
      wielokacie, z facetem, kobieta czy koza. Nawet jesli zebralibysmy sie w
      dziesieciu jako wyznawcy roznorodnych sniezynek, to nie zmienimy tym gustu
      Janka ktory chce miec dla siebie jedna wspaniala na dozywotnia wylacznosc.
    • vivienn1 Re: stały zwiazek 13.01.07, 17:58
      W życiu CHODZI o to, aby założyć stały związek celem poczęcia i wychowania
      potomstwa głównie:)
      A jak już tego dokonasz, to możesz się uwolnić np. od toksycznego związku... I
      żyć, jak Ci się podoba...
      Tylko, że zajmuje to srednio 20-25 lat, więc jesteś już w wieku 40+...:)
      Wtedy można pokusić się ... o śnieżynki, jak najbardziej:))
      a wnuki we dwoje...cóż...
      byle nie niemowlaki po 40...
      nie te lata, nie ten czas...:)
      ucałowania:)

      • raqu46 Re: stały zwiazek 13.01.07, 18:11
        o co w życiu chodzi, nie wiem mimo przeżycia 47 lat.
        teraz myslę sobie, że popęd do niewiast wpędził mnie w miejsce w którym jestem.
        najpierw chciało mi sie poruchac, wiec godziłem sie na to by sie ożenic. potem
        chciało mi sie poruchac wiec rozpieprzyłem pierwszy zwiazek.
        teraz nie chce mi sie zaciągac zobowiuązań więc rozpieprzam drugi zwiazek bo
        dostrzegam pustke dążeń do domku, firanek, kominka boszzzz czemu mnie takim
        stworzyłeś.
        Ale w meritum problemu tkwi:
        czemu uwazacie, że stału zwiazek to cel. jesu przecież to srodek.
        • europa63 Re: stały zwiazek 13.01.07, 19:20
          Czyli wszystko na seksie się zaczyna...
          A środek, nie cel...
          Cóż, zależy na jakim etapie życiowej drogi...
          Masz 20 - to cel, masz 40 - niekoniecznie, masz 60 -wcale...:)
          pozdrawiam ciepło:))))
    • misssaigon mentalnosc komiwojazera 13.01.07, 18:22
      pojawil sie ostani ciekawy artykul o tym - jakie to cechy powinien posiadac
      idealny salesman - po inszemu komiwojazer/handlowiec... otoz taka osoba powinna
      miec zylke hazardzisty, powinna ja podniecac i motywowac odmowa klienta a
      szczegolnie proporcje " odmowilo mi 5 milionów ludzi ,a i tak jestem najlepszym
      sprzedawca roku"

      ad rem - niektórzy taka maja, ze musz zdobywac, jedna odmowi, druga oleje,
      trzecia sie zlapie..dobra..jutro nowy dzien nowy plan do wykonania...
      oczywiscie sprzedawcy sa rozni..ale generalnie liczy sie ilosc....
      • niezapominajka333 Re: mentalnosc komiwojazera 13.01.07, 19:34
        Mreck, samochód to też środek, a trzeba o niego dbac.

        A u ciebie skąd takie rozważania?
        • misssaigon niezapominajka 14.01.07, 01:00
          niezapominajka- naszla mnie taka mysl - zeszlo nam to forum na mrecki...
    • joda28 Re: stały zwiazek 13.01.07, 19:44
      A ja ujmę to tak,człowiek nie jest zdolny do monogamii.I gadajcie sobie co
      chcecie.I zgadzam się z tym,że nie jesteśmy przygotowani do związku trwającego
      kilkadziesiąt lat.
      • raqu46 Re: stały zwiazek 13.01.07, 20:27
        yhy. nie jest monogamiczne zwierzę ten człowiek obleśny.
        ale czemu z z takim uporem w tych radach/poradach takie teksty:
        jak chcesz miec stały zwiazek/obowizek.
        czemu?
        nic nas nie przymusza prócz prawa (wymysł klerykalny) żeby z jedna babą całe
        zycie. no ludzie chopy kochane, narodze sprawiedliwy, za co?!!!

        i co ma ztym wspólnego szabla, polska itp? osmieszasz idee wzniosłą?
        powstań jutrzenko swobody.
        na pohybel.
        • europa63 Re: stały zwiazek 13.01.07, 20:33
          No, potomstwo...
          Potomstwo trzeba wychować w rodzinie z mamą i tatą...

          potem...hulaj dusza...:))))

          wolna wola:))))
          • niezapominajka333 Re: stały zwiazek 14.01.07, 07:35
            Mreck - moze sam sobie odpowiedz....
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=29765889&a=29765889
            • europa63 Re: stały zwiazek 14.01.07, 07:55
              O jasna cholera.....
              Przepraszam, wymknęło mi się...
        • vivienn1 Re: stały zwiazek 14.01.07, 08:39
          Ale człowiek nie zwierzę...wolną wolę ma, wybór ma...tylko czasem coś mu się
          zamazuje jasność widzenia:)

          przymus, mówisz...nie, to nie tak...jak ci z tą babą dobrze, to bez przymusu
          się obejdzie, bo wtedy się po prostu cieszysz, że ona jest z Tobą.
          A jeśli Ci z tą babą źle, to ...zaczynasz kombinować, często więcej tracąc niż
          zyskując. Ale ucz się na błędach, nie pozostawaj w związku pod przymusem...Nie
          musisz...Znajdź partnerkę, której do ołtarza nie po drodze...puki dzieci brak,
          bo potem już tylko gorzej być może...
    • renebenay Re: stały zwiazek 14.01.07, 10:22
      Dla mnie nasz zwiazek nie polega specjalnie na kompromisach ale na obopulnym
      uzupelnieniu sie bo kazde z nas ma swoja indywidualnosc z wadami czy
      zaletami.Wychowalismy sami swoje troje dzieci dla ktorych poswiecilismy glownie
      czas ale rowniez nie zrezygnowalismy praktycznie z niczego,za pare lat jak nasze
      dzieci beda mialy swoje to napewno beda je rowniez sami wychowywac-w kazdym badz
      razie o wychowaniu wnukow w zadnym wypadku nie chemy oboje slyszec,kazdy ma
      swoja role w zyciu i niech ja tylko porzadnie wypelni, to wszystko bedzie gralo.
      • mreck Re: stały zwiazek 14.01.07, 11:35
        widzisz sie wiec jako ogniwo w łańcuszku pokoleń. ale skad ta niezachwina
        pewność, ze w życiu o stały zwiazek chodzi?
        ten imperatyw działania. ozeń sie. po co?
        • niezapominajka333 Re: stały zwiazek 14.01.07, 12:16
          Mreck - z jakiegoś powodu stałe zwiazki z ich niedoskonałościami okazały sie
          dobrą strategią dla przekazywania informacji genetycznej. Na tyle dobrą, ze
          usankcjonowaną przez państwo i religie. A po co ty się żeniłeś?
          • erimka Re: stały zwiazek 14.01.07, 12:20
            niezapominajka333 napisała:

            > A po co ty się żeniłeś?


            .... żeby miec na co narzekać :)?
        • vivienn1 Re: stały zwiazek 14.01.07, 15:23
          Każdy młody człowiek żeniąc się uważa, że będzie suuuuuuuper.
          Seks bez ograniczeń, potem syn...

          A schody się zaczynają bardzo szybko...czy aby nie na schodach kościoła...

          I proszę nie mówić, że nie chodzi o potomka, nie uwierzę...

          Chciałbyś mieć luźny związek i wychować dzieci w pełni szczęśliwe, znające
          wartość rodziny? Moje obserwacje dowodzą, że nie jest to możliwe, nie na długą
          metę...Kilka lat, tak, ale potem...proza życia...jednak decyzję o rozejściu się
          z partnerem zdecydowanie łatwiej podjąć, niż tą o rozwodzie...
          Jeśli dzieci - ożeń się.
          Jeśli nie - po co?????
          pozdrawiam
    • jaonmy Re: stały zwiazek 15.01.07, 17:36
      Czy aby nie przeginamy (nie wszyscy rzecz jasna) ze w zyciu to tylko dobra
      zabawa sie liczy, zero stresu, zobowiazan i zrzedzenia nad uchem w najmniej
      odpowiednim momencie
      O ile latwiej osiagac wyznaczone cele majac dodatkowe wsparcie, majac swoja
      przystan do ktorej zawsze mozna wrocic,gdzie ktos na nas czeka z tesknota w oku
      i cieplym slowem,
      Jak wazna jest swiadomosc ze nie jestesmy sami, problem rozwiazywany we dwojke
      to polowa problemu a kazdy usmiech to podwojny usmiech
      pewnie fajnie moc zyc tylko dla siebie, nic nikomu nie dawac, nie ponosic
      zadnego ryzyka, ani zadnych kosztow, nie narazac sie na zranienie
      ale jaka z tego satysfakcja jesli w efekcie przez ostatnie 15 lat zycia rodzine
      stworzymy z telewizorem
      ryzykuje
    • loppe Re: stały zwiazek 16.01.07, 18:57
      tylko nie podrzucaj swoich hm pociech:) innym facetom
    • lena510 mrówka czy konik polny...? :) 16.01.07, 20:51
      ..była taka bajka o mrówce i koniku polnym.
      Ona pracowała całe lato, żeby w zimie odpocząć i żyć spokojnie, z tego co
      uzbierała....
      a konik się bawił, odpoczywał, żył pełnią życia! :)
      i jak to w bajce i życiu bywa....
      na zimę mrówka miała spokój..
      a konik ....?
      umarł z głodu -
      bo nie pomyślał o zapasach.........

      pozdrawiam ALL :)))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka