25.01.07, 13:11
zagadzam sie osoba ktora napisala ze zwariowalismy!!!i chyba nie mamy
problemow! moze tak! mamy dobre zawody, dobra kase, dom itd..
ale czy czlowiek nie ma prawa do szczescia w malazenstwie, czy nie moze byc
szczesliwy i wtedy i ta druga osoba napewno by to odczula. jak mam byc
szczesliwa jak realizacja marzenia calego zycia , jak pislam dlugie lata
dazylam z swej otylosci aby dobrze wygladac bo wtedy czuje sie ok ktos
najblizszy nizszczy i stawia warunki zdrady z kims innym , albo ze mnie
zostawi jak nie bede taka jak on chce!!!????czy to jest ok?
Obserwuj wątek
    • urzednik.ilawa Re: rozumiem 25.01.07, 13:26
      Nie bardzo rozumiem treść tego wątku ale co do "ze mnie
      > zostawi jak nie bede taka jak on chce!!!????czy to jest ok?"
      cóż... człowiek wchodzi w związek małżeński z druga osoba i dążenie do
      zmienienia tej osoby bez jej woli do tego to .... to chyba trochę jak gwałt na
      tej osobie.
      Kiedyś ktoś powiedziął "małżeństwo jest jak sport ekstremalny, bo jezeli ktoś
      chce przeżyc z kimś całe życie to jest w tym coś ekstremalnie trudnego" -
      wyjmij sobie z tego zdania fragment "z kims", nie z plastelinową lalką którą
      można zmienić tylko z konkretną osobą. Ja swojej żony nie chće zmieniać - ma
      swoje wady ale to właśnie dla tych wad ją Kocham. Natomiast zmiany we mnie, cóż
      tak jeżeli TO JA STWIERDZĘ, ŻE CHCĘ a nie ktoś mi narzuci swoją wolę.
      Powinnaś zadać sobie pytanie - chcesz BYĆ czy może chcesz być taka jak on chce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka