seks oralny

25.01.07, 17:44
Mój mężczyzna nie chce mnie kochac oralnie. Ja natomiast robie mu to bardzo
chetnie.Gdy nacisnęłam go mocniej i spytałam dlaczego tego ze mna nie robi
odpowiedzial, ze gdy kobieta piesci członka oralnie to jest to standard,
natomiast gdy sytuacja jest odwrotna - to juz wykracza poza
granice "normalnego" seksu. Zgłupiałam. I odechciało mi sie brac do buzi
zupełnie. Ciekawe, czy ktos też tak uważa?
    • kleofas26 Re: seks oralny 25.01.07, 17:59
      Bez komentarza......... zmień faceta
      • onioni Re: seks oralny 06.02.07, 13:20
        facet za ogladał się za dużo pornoli!!!

        i tylko to, bo w pornolach na 1 lizanko :))) przypada 20 lodów - mówiąc
        dosadnie :)


        pzdr
        tapety4u.xx.pl
    • gomory Jestem mezczyzna i tez tak uwazam! 25.01.07, 17:59
      Zupelnie mi sie nie chce jemu brac do buzi, i wcale sie Tobie nie dziwie ;). I jeszcze bedzie mi przygadywal ze nienormalny jestem ;->.
    • enigma81 Re: seks oralny 25.01.07, 18:04
      Hmmm....uwazam, ze zupelnie nie ma racji.

      Dla mnie to normalne...jezeli partnerka sprawia mi przyjemnosc to dlaczego ja
      bym nie mogl jej sie zrewanzowac:)

      Cos z nim jest nie tak...
      • gosia82300 Re: seks oralny 25.01.07, 18:08
        No własnie. Przeciez jedno drugiemu powinno sprawiac przyjemnosc.O to w tym
        wszystkim chodzi.
      • blaszany_dzwoneczek Re: seks oralny 25.01.07, 18:16
        Facet coś sobie wmówił, jaką blokadę może ma, koledzy może tak nie robią, albo
        się nie chwalą...Myślę, że można spróbować powolutku go jednak przekonywać, że
        to jak najbardziej normalna pieszczota w seksie, że normalni ludzie to robią, a
        nie tylko niewyżyci zboczeńcy. Jakieś wątki na forum można by mu popodsuwać
        itp... Dziwna co prawda to logika, że jak jemu się tak robi to normalne, a jak
        on miałby zrobić to już nie... Ale jak kobieta nie chce to zawsze się mówi, nic
        na siłę, powolutku przekonywać, aż sama bedzie chciała, aż się przełamie, to
        normalne w seksie co oboje akceptują... To dlaczego jak facet ma jakieś opory,
        to od razu, że coś z nim nie tak?
        • gosia82300 Re: seks oralny 25.01.07, 18:23
          Tez przyjęłam taka metode. Nigdy go nie zmuszałam, stosowałam metodę drobnych
          kroczków, ale to nic nie dało. A po jego wyznaniu o tych standardach - poczułam
          sie troche jak hmm...
          • gomory Re: seks oralny 25.01.07, 18:25
            Moj koles kiedys w PUBie wyznal, ze lizanie go po prostu nudzi, wiec cos tam wmowil dziewczynie, tylko juz nie pamietam co, bo bylem o 1 piwo za blisko wiecznosci ;). Moze Twoj to po prostu leniuszek.
          • blaszany_dzwoneczek Re: seks oralny 25.01.07, 18:29
            No właśnie...leniuszek - jest leniuszkiem w seksie generalnie? czy tylko tego
            seksu oralnego w swoim wykonaniu nie akceptuje, a poza tym się stara na inne
            praco- i czasochłonne sposoby, żeby Ci zrobić dobrze?
            • gosia82300 Re: seks oralny 25.01.07, 18:37
              Inne czasochlonne sposoby są świetne w jego wykoaniu. Rzecz w tym,ze ja
              uwielbiam ten rodzaj miłości.Byłabym skłonna dac mu spokoj i nie prosic,ale
              najbardziej ubodło mnie to jego stwierdzenie,ze to cos prawie pornograficznego,
              nieczystego.Nie czuję sie z tym psychicznie dobrze.
              • blaszany_dzwoneczek Re: seks oralny 25.01.07, 18:42
                Gosia, Ty nie masz co się czuć źle psychicznie z tego powodu. To on jest
                totalnie nielogiczny. A jak motywuje, że seks oralny w twoim wykonaniu na nim
                jest ok, niepornograficzny i czysty, a już na odwrót to niemal zboczenie? W
                którym miejscu ta zasadnicza różnica wg niego przebiega?
                • gosia82300 Re: seks oralny 25.01.07, 18:46
                  Żebym to ja wiedziała gdzie :( Nie chce mi sie już z nim o tym
                  rozmawiac.Ciekawa jestem tylko co odpowie, gdy mu odmowie seksu oralnego.
                  • blaszany_dzwoneczek Re: seks oralny 25.01.07, 18:58
                    No właśnie, może powiedz mu, że wychodząc naprzeciw jego oczekiwaniom, ażeby
                    seks był czysty, niepornograficzny i absolutnie normalny, tak jak on tę
                    normalność pojmuje, od dziś Ty się poświecisz i nie tylko nie będziesz go już
                    nagabywać o oralne pieszczoty, ale tez zrezygnujesz z robienia loda jemu. Seks
                    oralny to seks oralny, usta to usta, genitalia to genitalia - nie ważne czyje i
                    w którą stronę. Powiedz mu, że od dziś dość tej moralnej schizofrenii i ma być
                    logicznie, albo i to i to jest nieczyste, albo i to i to jest ok.
                  • renebenay Re: seks oralny 25.01.07, 18:58
                    Poprostu mu powiesz ze,Cie zablokowaly jego slowa,fakt faktem ze te jego slowa
                    czuje sie lepiej jak kilka razy w pysk,i ze jeszcze istnieja takie facety.
              • bugbuddy Re: seks oralny 06.02.07, 15:45
                No to ja mam dokladnie taki sam problem, tylko na odwrot... Kocham seks oralny, bardzo lubie tak zone zadowalac, jej tez to bardzo odpowiada (w sumie to tylko tak dochodzi do orgazmu), niestety bardzo ciezko jest mi sie doprosic o rewanz :-( A jesli juz mi sie uda, to na koniec koncow i tak jestem zawiedziony. Ona wie, ze szaleje za tym ale i tak ma opory i nie chce sie jej do konca. Nie mowie nawet o finale w buzi (choc to jest dla faceta bardzo mile), ale wogole o doprowadzeniu do konca... Ech... No i poza tym, witam na forum, pierwszy raz jestem ;-)
    • avide Re: seks oralny 25.01.07, 19:04
      Boże, pije herbate i prawie kalwature ze smiechu oplulem :)))
      Albo totalny burak, ignorant i leń z tego Twojego faceta albo nbiezwykle
      przebigła bestia. Bo może nie lubi tego i wcisnął ci ślicznie bajeczkę a ty ją
      łyknełaś prawie jak pelikan. :))))))))))
      Kiedyś również nie lubiłem pieścić kobiety w ten sposób. Ale to było lata
      temu :))).
      Czemu ??? Trywialny powód. Pamiętam że nie odpowiadał mi ani smak ani zapach.
      W końcu jednak trafiłem na kobietę której sprawiało to niezwykła przyjemność. A
      ja chciałem jej tą przyjemnośc dać.
      Zacisnąłem zęby, i dałem nura miedzu jej uda. :))))))))
      Raz, drugi, i okazało się zę nie taki diabeł straszny.
      Z czasem tak to polubiłem że teraz jak sie z żoną kochamy i z jakichś powodów
      nie mozna tego robić, np miesiączka jestem lekko zawiedziony.
      Czasami mam wrażenie że mógłbym ją tak lizać i liazać godzinami. Sparwia mi to
      niezykłą przyjemność. A zapach i smak ???? Chymm nie wiem czy dorosłem, czy sie
      przyzwyczaiłem, czy zwyczajnie polubiłem ale teraz mi to zupełnie nie
      przeszkadza. Węcz przeciwnie.
      Jak to czasem powiadam: Dobre lizanko nie jest złe :))).
      Podejrzewam że facet to początkujący adept sztuki Ars Armandi. Wiele jeszcze
      musi się uczyć. Może nauczony jest "brać" a nie "dawać" i dlatego tak ma. A
      może zwyczanie, jak mi kiedyś, nie odpowada mu zapach i smak.
      Ja się przełamywałem pod prysznicem. Podobnie jak kobiety nie lubiące fellatio.
      Całkowićie gubi sie większośc tzw."przykrych" :)) bodźców. Można się oddać
      przyjemności pieszczenia nawet jeśli nie lubi się reszty doznań. Z czasem mozna
      zrobić to samo tylko po prysznicu i tak krok po kroku wciągnąć faceta na
      szerokie wody sztuki kochania.
      Spróbój. Jeśli nie zadziała.... dupa nie kochanek, i lepiej żebyś zapomniała że
      coś takiego istnieje, bo z nim nie istnieje.
      Poza tym uważam że to egoista. Na jego miejscu zrobił bym to dla ciebie chocby
      dlatgeo że powiedziałaś iż to bardzo lubisz. Ale to kwestia zrozumienia potrzeb
      drugiego człowieka. Niestety niektórzy panowie (panie zresztą tez żeby nie
      było) mają z tym ogromne problem. Tak zwane typy "niereformowalne".
      Pozdrawiam Gosiaczku.
      Bierz faceta za "jaja" i niech się wykarze leń jeden, a nie hańbę naszej płci
      przynośi :)))))))))
      • gosia82300 Re: seks oralny 25.01.07, 19:17
        Też biorę pod uwage wariant,ze nie odpowiada mu smak i zapach, bo przeciez u
        kobiety jest bardziej" mokro". Zdziwisz sie,ale to jest bardzo dorosły facet,
        przynajmniej jesli chodzi o wiek.Spróbuję popracować nad nim :)
        • avide Re: seks oralny 25.01.07, 19:32
          hymmm dorosły powiadasz
          i takie dyrdymały opowiada o nieczystości itp.
          Przykro mi to pisać ale tym gorzej dla ciebie.
          Wiesz starych drzew sie nie przesadza. Młodego bys sobie ułożyła jak byś
          chciała a z tkim, jeśli nie wjedziesz mu na ambicje lub jakoś inaczej go nie
          zmotywujesz będzie ciężko. Ale obym się mylił.
          Parę razy się na tym forum pomyliłem i bardzo byłem z tego zadowolony.
          W tym wypadku będzie podobie w razie błędności mojej teori.
          Ale tak czy siak zaciągnij go pod prysznic i tam na początek zacznijcie.
          Niech się przyzwyczaja powoli, że pomiedzy udami kobiety istnieje miejsce w
          którym język moze cuda zdziałać :)))))))))))
        • amg10 Gosiu, czy sprawiloby ci wielka przykrosc .... 25.01.07, 19:50
          gdybys temu swojemu facetowi powiedziala: NIE z robieniem mu oralu ?? Powiedz
          mu ze albo "robimy sobie nawzajem albo nikt nikomu" - w lozku tez rownosc
          powinna byc.

          Ja tez osobiscie mialem dlugo opory z tym ale ostatnio rozsmakowalem sie w tego
          rodzaju akcji i idzie mi coraz lepiej - sam nie wiem jak to sie stalo.
          • gosia82300 Re: Gosiu, czy sprawiloby ci wielka przykrosc ... 25.01.07, 20:27
            Mi to by sprawiło przykrość,ale większą mi sprawia to, że on nie chce mi zrobić
            przyjemości. Też uważam,że w łóżku powinna być równość. Ciagle się waham co
            zrobic, a decyzja pewnie przyjdzie "w trakcie"
          • bugbuddy Re: Gosiu, czy sprawiloby ci wielka przykrosc ... 06.02.07, 15:47
            amg10 napisał:

            > gdybys temu swojemu facetowi powiedziala: NIE z robieniem mu oralu ?? Powiedz
            > mu ze albo "robimy sobie nawzajem albo nikt nikomu" - w lozku tez rownosc
            > powinna byc.
            No nie wiem. Wydaje mi sie, ze idealnie byloby dawac z calego serca ile sie ma. Ale to dziala tylko wtedy, gdy druga strona wyznaje taka sama filozofie... A to nieczeste jednak.
            > Ja tez osobiscie mialem dlugo opory z tym ale ostatnio rozsmakowalem sie w tego
            >
            > rodzaju akcji i idzie mi coraz lepiej - sam nie wiem jak to sie stalo.
            To napisz moze poradnik w stylu 'jak polubic lody' ;-)
        • sagittka Re: seks oralny 25.01.07, 20:13
          > Też biorę pod uwage wariant,ze nie odpowiada mu smak i zapach, bo przeciez u
          > kobiety jest bardziej" mokro".

          Wybierz więc bardziej suchy dzień cyklu. Nie w czasie dni płodnych, bo obfity
          ciągnący się śluz może być czynnikiem odpychającym.

          Polecam również np. żel rozgrzewający, niektóre są smakowe, słodkie. Dla was
          obojga doznania mogą być przyjemniejsze.

          Co do reakcji twojego faceta, to argumenty są nielogiczne i śmieszne. Jednak
          zastanów się, czy ona faktycznie tak głupio myśli, czy powiedział tak, bo nie
          chce podać prawdziwych powodów (przykry smak, zapach, włosy, itp).

          On naprawdę może mieć opory i nie musisz przecież się mścić, skoro ty nie masz
          oporów przed fellatio. Jeśli widzisz, ze poza tym brakiem jest dobrym
          kochankiem, dba o twoją satysfakcję, lubisz seks z nim, to ja bym nie wywierała
          presji, bo efekt może być odwrotny. Czas i wzajemne pogłębienie waszych relacji
          moze zdziałać cuda.
          • gosia82300 Re: seks oralny 25.01.07, 20:24
            Zawsze byłam z tych co ustepują. Wiec pewnie dam sobie spokoj z proszeniem.
            Jeszcze sie zastanawiam nad odmową i słodka zemstą.Ale wolałabym żeby podał
            prawdziwe argumenty,niz wymyślał fałszywe.Nie lubie zmyślania.
      • europa63 Re: seks oralny 25.01.07, 19:25
        Avide....oj....
        a wiesz, że ja miałam spore problemy, zanim polubiłam lizanie mężowi???
        Trwało to okrutnie długo, lata całe...za długo...
        Ale był cierpliwy. Udało się bez prysznica:)))
        Po prostu baaardzo cierpliwie i baaardzo pomalutku...
        pozdrawiam:)
        • avide Re: seks oralny 25.01.07, 19:35
          Europa a co ja napisałem....
          Dokładnie tak samo.
          Kilka lat minęło od mojego "piewrzego razu" z kobieta do momentu zanim
          polubiłem ten rodzaj seksu.
          Ale zawsze miałem w sobie dużo zrozumienia dla potrzeb partnerki. Jak trafiłem
          na taką co to prosto z mostu sobie tego :)))) "zyczyła", wjechała mi na
          ambicje :)) no i sie jakos skusiłem raz drugi trzeci.
          A potem było juz z górki
          pozdrawiam.
          • europa63 Re: seks oralny 25.01.07, 19:48
            Ależ tak, napisałeś. Ale mnie nie przeszkadzał ani smak, ani zapach...Szło o
            to, że kochanie TEJ części ciała jest nieczyste...o, jakoś tak. Że - tego się
            nie robi, to zboczenie...itd...
            Tak miałam...i juz nie mam:)
      • patrycja.ros Re: seks oralny 25.01.07, 19:50
        Pochwała i 5 ode mnie!!! Mój mąż, czasami oderwać się ode mnie nie może:))))))))
    • rumcajs-wrocek Re: seks oralny 25.01.07, 20:27
      Nie wiem skąd wytzrasnęłaś swojego mena, ale jedno Ci powiem nie wie co traci.
      Poprowadź go za rękę , jeśli chce żebyś była szczęśliwa , zrobi to .
      Znam paru facetów nawet tu z forum i większość , naprawdę większość uwielbia to
      robić .UWIELBIA !!! A nie robi tego bo musi , czy też wcale nie robi.
      Dla mnie pieszczenie w ten sposób kobiety i doprowadzenie jej do szału jest
      największym uniesieniem jaki można drugiej osobie (a jak wtedy smakujecie uummm)
      No i później jesteście niesamowite.
      Pozdrawiam i życzę sukcesów
      • sagittka Re: seks oralny 25.01.07, 20:37
        > Nie wiem skąd wytzrasnęłaś swojego mena, ale jedno Ci powiem nie wie co traci.
        > Poprowadź go za rękę , jeśli chce żebyś była szczęśliwa , zrobi to .
        > Znam paru facetów nawet tu z forum i większość , naprawdę większość uwielbia
        to robić .


        W seksie nie należy stosować argumentów typu "wszyscy to robią", "większość to
        lubi".

        To tak, gdybym wmawiała kobiecie, która ma np. opory przed seksem analnym, że
        nie wie co traci i jeśli chce żeby jej facet był szczęśliwy, to zrobi to.
        Bo przecież ja to bardzo lubię i znam kobiety które również.

        Jak myślisz, czy dzięki takiej radzie ona z przyjemnością i radością to zrobi?
        Wątpię.
        • rumcajs-wrocek Re: seks oralny 25.01.07, 21:00

          > Jak myślisz, czy dzięki takiej radzie ona z przyjemnością i radością to zrobi?
          > Wątpię.

          Nie stosuję takich argumentów , a wyjątki potwierdzaja regułe.
          Po za tym ,, to ona to robi tylko w jego mniemaniu to jest poza "normą"
      • sagittka Re: seks oralny 25.01.07, 20:40
        rumcajs-wrocek napisał:

        > Nie wiem skąd wytzrasnęłaś swojego mena,

        Taka uwaga też świadczy o tym, ze faceta traktujesz jak mamuta, który nie umie
        znaleźć się w dzisiejszym świecie. Przecież nie wszyscy muszą lubić to samo.

        Oczywisćie zgadzam się, że pracować nad tym warto, zwłaszcza w stałym związku,
        ale nie traktujmy tych bardziej opornych jak odmieńców :)
        • rumcajs-wrocek Re: seks oralny 25.01.07, 20:56
          Nie traktuje jej mena jak odmieńca. Po prostu się dziwie.
          Lubić teraz nie musi , ale jeżeli poprowadzi go za rączkę to kto wie ??
          Ja też nie lubiałem rzodkiewki ;))
    • lis-33 Re: seks oralny 25.01.07, 21:21
      nie wyobrażam sobie kochania z partnerką abym nie mógł wylizać jej cipki.....
      ott to jak całować sie bez jężyczka.....
    • pietruszka98 Re: seks oralny 25.01.07, 21:39
      Mój mąż stwierdził, że tu cytat "tylko dziwki to robią".
      Więc tylko raz to zrobiłam. Chociaz twierdził, że to b. przyjemne.
      Ale sam to robił.
      • psottka Re: seks oralny 25.01.07, 21:56
        pietruszka98 napisała:
        > Mój mąż stwierdził, że tu cytat "tylko dziwki to robią".
        > Więc tylko raz to zrobiłam. Chociaz twierdził, że to b. przyjemne.
        > Ale sam to robił.

        No cóż... ja bym z takim facetem nie chciała mieć nic wspólnego - zbyt łatwo przychodzi mu klasyfikowanie ludzi... a dziwką nie jestem
        przykre... Nie czujesz się przy nim dziwką??? sorry po prostu to mną wstrząsnęło, brak.. no wszystkiego w takim tekście..
        _______
        Psottka
        • pietruszka98 Re: seks oralny 25.01.07, 22:27
          Wiesz, nie zastanawiam sie nad tym.
          Nie, nie czuję się przy nim dziwka. Wydaje mi się, że powiedział to wtedy co
          było traktowane jako stereotyp.
          Wiesz, coś w tym stylu - żona to strażniczka ogniska domowego, a od ostrego
          sexu jest inna kobieta. Stereotyp.

          Psottko, naprawdę nie ma co Tobą wstrzasać. To życie. :)
          • easa-phone Re: seks oralny 26.01.07, 08:22
            Czy on jest normalny?
            Chciałbym żeby moja żona tak chętnie chciała zrobić mi taka przyjemność.
            Nie mogę zrozumieć takich facetów, a zazdroszczę tak otwartych na seks kobiet.
      • amg10 Re: seks oralny 25.01.07, 22:02
        pietruszka98 napisała:

        > Mój mąż stwierdził, że tu cytat "tylko dziwki to robią".

        Hej, spytaj swego mena, czy sprawdzil ,ze Panie ktore dziwkami nie sa tego nie
        robia ??

        > Więc tylko raz to zrobiłam. Chociaz twierdził, że to b. przyjemne.

        I co ? Nie chcial nastepnym razem ??

        > Ale sam to robił.
        Co robil? Tobie orala ??

        P.S. Czy twoj maz to przypadkiem nie zwolennik Radia Maryja ??
        • pietruszka98 Re: seks oralny 25.01.07, 22:29
          amg10

          1. Nie pytałam.
          2. Nie wiem czy chciał.
          3. Mnie robił oral.

          4. Nie, nie jest zwolennikiem RM.

          Napisałam ten post dlatego, ze to b. róznie wygląda.
          I tyle.
      • bugbuddy Re: seks oralny 06.02.07, 15:53
        Jak to sie mowi? Kurtyzana w lozku, dama w salonie, itd. Wiele bym dal, zeby moja zona miala w lozku choc odrobine z dziwki...
    • kosmitka06 Re: seks oralny 25.01.07, 22:30
      Dziwny ten Twoj facet jest. Ja jak kiedys zrobiłam mężowi dobrze a pozniej On
      chciał i ja sie nie zgodziłam to powiedział, że skoro ja nie chce to on tez
      nastepnym razem nie zechce!
      I naogół robimy 69 albo na zmianę...
      Wydaje mi się, że to jest normalny sex ;) Przynajmniej takie jest moje zdanie :)
      Dla mnie "nienormalny" sex to może byc Anal (bez urazy)... Chociaz ost.
      bardzo intensywnie nad tym myśle :) No i moze sie skuszę?!?! A może jednak
      nie...
      Sama juz nie wiem :)
      Pozdrawiam
    • gszok Re: seks oralny 25.01.07, 23:03
      Gosiu .

      Moim zdaniem twój facet nie znosi tego zapachu jednych to podnieca drugich
      prowadzi na wymioty i nigdy tego nie zrobią . Porozmawijaj o tym z nim .
      Jak nie pomoże , to pozostaje twój samotny paluszak który zrobi to o wiele lepiej.
      A tak przyokazji to pasowalibyśmy do siebie bo ja też to lubie
      pozdrawiam cę gorąco.
      • gosia82300 Re: seks oralny 26.01.07, 11:25
        gszok łobuziak z Ciebie ;)
        Dzięki za rady,pozdrawiam
      • wielorak Re: seks oralny 26.01.07, 12:42
        aleś jej napisała! zbiera się na wymioty- ty to masz podejście

        zawsze moze to zrobić pod prysznice- kiepski pretekst

        ja sobie bez tego sexu nie wyorażam

        a co to faceci nie mają smaku i zapachu?

        Najszybsza droga do bogactwa, czy...
        hyip.zlotemysli.pl/zrobto.php?c=order&idEbook=258
    • netka6666 Re: seks oralny 26.01.07, 08:42
      No ale głupek:)
      Poszukaj faceta, u którego w standardzie jest mineta, czyli normalnego:)
      • markimark1981 Re: seks oralny 26.01.07, 09:40
        kiedyś sobie niewyobrażałem że mógłbym to zrobić pierwszy raz mnie troche
        zniechecił ale napiszę wprost facetów to podnieca i to bardzo i jesli on nie
        chce sprawić przyjemności kobiecie to co to za facet?
      • gosia82300 Re: seks oralny 26.01.07, 11:28
        No kurcze, wyglada na to,ze mam kosmite w łóżku :)
        Wiesz netka,gdy w gre wchodzi uczucie, to nie jest łatwo znalezc kogos innego
        tak hop siup :)
        • djo4 Re: seks oralny 26.01.07, 12:33
          bardzo mu sie dziwie!
          to najprzyjemniejsza rzecz na swiecie, zrobic kobiecie ustami.
          nie wie co dobre!!!!!
    • zaora69 Re: seks oralny 26.01.07, 13:36
      Jestem w stanie zrozumieć pewne fizyczne przyczyny, które nie pozwalają Twojemu
      partnerowi na pieszczoty oralne. I te też można pokonać, choć może to być trudne
      a nawet niewykonalne.
      Natomiast jeśli przeszkoda leży tylko w psychice (nie robię, bo inni tego nie
      robią lub, że to nie jest normalne) to szansa na zmianę postawy jest dużo
      większa (inni jednak w taki sposób zaspokajają partnerkę i traktują to jako
      normę - dodam od siebie, jako b.przyjemną normę).
    • gszok Re: seks oralny 27.01.07, 10:57
      Cześć Gosiu.

      Co tam u ciebie słychać , pomogły rady wiernych słuchaczy na forum
      mam nadzieje że się polepszy , a jak nie to sie nie martm nie jesteś sama
      wszyscy mają podobne problemy odezwij się do mnie czekam polubiłem cię.
      • gosia82300 Re: seks oralny 27.01.07, 18:45
        Hej! Nie spotkałam sie jeszcze z moim facetem, planuję jutro, ale nie planuję
        za to żadnego seksu.Odechciało mi sie.Z drugiej strony zastanawiam sie,czy nie
        byc wredną, pójsc z nim do łóżka i gdy poprosi o oral - odmówic. Ale to zepsuje
        cały wieczór i w rezultacie bede jeszcze bardziej wkurzona.
        Ale dzieki gszok za dobre słowo i wyrazy symaptii :) pozdrawiam
        • wielorak Re: seks oralny 27.01.07, 23:38
          Jeżeli Ci na nim zależy to nie możesz praktykować podejścia destrukcyjnego.
          Wydaje mi się, że problem tkwi w nim tzn w jego pojmowaniu sprawy. To tak jakby
          istniała różnica człowieczeństwa i potrzeb człowieka pomiędzy kobietą i
          mężczyzną wg jego teorii. Próba oko za oko jest ostatecznością. Wydaje mi się,
          że konieczne jest wyciągnięcie od niego powodu takiego myślenia logicznego, bo
          jego argumentacja nie jest poważna. Zapytaj jego czy wobec jego teorii jesteś
          gatunkiem niższego rzędu. Postawisz go tym samym w trudnej sytuacji i będzie
          musiał logicznie odpowiedzieć, ale zarządaj od niego konkretów i nie pozwalaj
          mu się przy tym wykręcać. Następnie uzmysłów mu jak ważne są dla Ciebie takie
          pieszczoty i daj mu do myślenia co się dzieje ze związkami, w których nie jest
          odczuwana obopólna satysfakcja (nie szantażuj przy tym). Sukcesem przy tym
          powinna być Twoja asertwność i umiejętne przedstawienie kontrastu pomiędzy jego
          oczekiwaniami i ich realizacją, a Twoimi oczekiwaniami i ich realizacją. W
          konsekwencji dostarcz mu uciechy i gdy skończysz zapytaj czy było mu dobrze.
          Dasz mu w ten sposób do zrozumienia coś. Zważ uwagę przy tym jak się zachowa po
          Twoim pytaniu i co Ci odpowie. Jeśli to zbagatelizuje tzn., że nic do niego nie
          dotrze z uwagi na to, że nie zależy mu na Tobie (ma gdzieś Twoje potrzeby) albo
          jest prymitywnie wygodny) W konsekwencji będą małe szanse na zmianę, bo nikt
          jeszcze nie zyskał nic w łóżku szantażem. Tam potrzebna jest harmonia i chęć
          dawania.
          • gosia82300 Re: seks oralny 28.01.07, 18:39
            Dzieki wszystkim za porady. Juz po wszystkim. Nie mam na razie siły zeby pisac
            dlaczego - seks oralny nie był główną przyczyną naszego rozstania. Nie wiem czy
            go dalej kocham,czy nienawidze.
            • renebenay Re: seks oralny 28.01.07, 18:54
              Po przeczytaniu wszystkich Twoich wypowiedzi wcale sie nie dziwie ze,sie
              rozstalac,ten jego "standart" to tylko ponizenie Ciebie kobiety,to jest
              nieznosne wg. mojej zony i mnie.
            • volator Re: seks oralny 29.01.07, 03:58
              To jakiś dziwak. Uważam że nie ma nic przyjemniejszego niż zaspokojenie kobiety
              przy pomocy języka. A także ust – bo, jak odkryłem na wiele lat przed
              małżeństwem, większą przyjemność od mechanicznego lizanka sprawiają wam ciepłe,
              wilgotne pocałunki połączone z lekkim przysysaniem – można tu użyć określenia
              „dolny pocałunek z języczkiem”. Właściwie mógłbym robić to codziennie (np. od
              8ej do 16ej, zamiast pracy), a ponieważ nie jestem chyba wyjątkiem, istnieją
              spore szanse, że następnym razem trafisz na kogoś, kto zrekompensuje ci deficyty
              w tej dziedzinie. Pozdr.
            • avide Pierwsza męska decyzja w życiu ... :)))) Gratuluje 29.01.07, 10:05
              Poczekaj, poczekaj.... czy ja aby dobrze łapię ??????
              Jeszcze kilka dni temu piszesz jaki to wspaniały facet, kochanek, jeno lizanka
              jakos nie lubi ....
              A teraz że go rzuciłaś ?????? Prawda li to ????
              Jeśli tak to...

              Nadstaw prawy policzek ... i masz ode mnie duuuużego buziaka,
              teraz lewy policzek .... i powtórka z rozrywki
              a na koniec jeszcze ściskam serdecznie.

              Prawdopodobnie podjęłaś jedną z trafniejszych decyzji w życiu, bo z tego co o
              nim pisałaś to jakiś "wybrakowany model" był.
              Już nawet nie chodzi o to, że minetki nie lubił. W końcu różne są upodobania.
              Ale jego poglądy (opisane twoim subiektywnym punktem widzenia) były dla mnie
              śmieszne, a argumenty bawiły do łez.
              Pozdrawiam i GRATULUJE. Raz jeszcze, a co mi tam ;))))
              Avide.
              • renebenay Re: Avide... 29.01.07, 10:49
                Do faceta naleza w kolejnosci:flinta,pies i kobieta-to jest meski standart a
                wiec Gosia 82300 byla tylko i wylacznie na jego potrzeby,te jego
                slowa"wykraczanie po granice normalnego seksu" jest subiektywnym podkresleniem
                ze Gosia 82300 jest tylko dla seksu i co gorsze traktoje ja jak prostytutke,on
                nie mowi glosno ale na tyle zrozumiale i wyraznie ze,Gosia 82300 slusznie sie
                czuje ponizona jako kobieta i kochanka.W takiej sytuacji ona ma racje aby odejsc
                bo dodatkowo jest pogardzona,ten facet jej nigdy nie kochal ale napewno mowil i
                wlasnie na tym polegal jego cynizm.
                • avide Re: renebenay 29.01.07, 11:17
                  zgadzam sie w 100% tylko tego tak ładnie nie napisałem i dlatego wlanie buziaki
                  i gratulacje jej przesłałem.
                  • sagittka Re: avide 29.01.07, 11:31
                    Na gratulacje może być za wczesnie.
                    Gosia nie napisała kto kogo rzucił, tylko że doszło do rozstania.
              • gosia82300 Re: Pierwsza męska decyzja w życiu ... :)))) Grat 29.01.07, 11:57
                ja się wcale nie cieszę.Ale decyzję podjęliśmy wspólnie. Seks jest ważną
                częścią związku przecież. Boli jak cholera.
              • gosia82300 Re: Pierwsza męska decyzja w życiu ... :)))) Grat 29.01.07, 12:00
                ja się wcale nie cieszę.Ale decyzję podjęliśmy wspólnie. Seks jest ważną
                częścią związku przecież. Boli jak cholera.Ale dzięki za słowa otuchy :)
                • avide Re: Pierwsza męska decyzja w życiu ... :)))) Grat 29.01.07, 12:56
                  Rozstanie prawie zawsze jest bolesne. W końcu okazuje się że nasze oczekiwania
                  zostały w ten czy inny sposób zawiedzione. Nie mniej, to pozwoli Ci być w pełni
                  szczęśliwą kobieta. A z Twoim temperamentem i otwartością na pewno znajdziesz
                  faceta który Cię doceni.
                  Poważnie.
                  Teraz jest Ciężko ale wiez mi lepiej teraz niż za kilka lat.
                  Pozdrawaim serdecznie raz jeszcze.
                  Buziaczek i powodzenia w życiu.
                  Najgorsze masz za sobą teraz będzie już tylko lepiej. Tego się trzymaj
                  A na trzy-cztery wszyscy się uśmiechamy :))))))))))))))))))))))))))))))))))
                  Avide.
                  • gosia82300 Re: Pierwsza męska decyzja w życiu ... :)))) Grat 29.01.07, 17:32
                    Dziękuję avide za wszystkie słowa otuchy. Wiem,ze to musi bolec i wiem,ze
                    kiedys przestanie.Pozdrawiam serdecznie.
            • bolom90 Re: seks oralny 29.01.07, 14:22
              A moze twoja myszka, troszke inaczej pachniala?
              Ja uwielbiam takie zabawy, ale jak raz mialem spotkanie z pania, ktorej myszka
              pachniala nieco dziwnie, to rowniez nie mialem ochoty!
              A wiec? Nie obrazaj sie tylko sie zastanow!

              Pozdrawiam
              • gosia82300 Re: seks oralny 29.01.07, 17:30
                Wiesz bolom on nawet nie mial ochoty jej powąchac.Nigdy nie był w "tych
                rejonach".
                Pewnie,ze tak mogło być.Teraz to juz przeciez nieważne.
                • bolom90 Re: seks oralny 02.02.07, 15:49
                  Gosia82300, przepraszam jezeli cie urazilem, nie mialem celu cie obrazac!
                  Wybacz, zycze powodzenia i .....ktory bedzie chcial to robic!

                  Pozdrawiam
                  • gosia82300 Re: seks oralny 02.02.07, 17:36
                    Nie obraziłam sie bolom90. Nie było o co :)
                    Pozdrawiam
    • gszok Re: seks oralny 29.01.07, 20:27
      Witam Gosię
      Głowa do góry to nie był facet dla ciebie tylko amator kwaśnych jabłek
      trzeba go szybko olać i zapomnieć facet musi mieć jeszcze inne kobiety i sam
      nie wyrabia ma już wszystkiego dosyć i jest leniem .
      Idę się kompać do wanny , pomysilę o tobie ????? może zrobi ci się lepiej
      pozdrawiam buziaki.
    • loppe Re: seks oralny 29.01.07, 20:46
      trudny partner
      • gszok Re: seks oralny 29.01.07, 21:12
        HEJ GOSIA


        Nie becz , wstawaj z wyra odezwij się bo zaraz idę spać .
        • gosia82300 Re: seks oralny 29.01.07, 21:23
          jeszcze nie leże w wyrze,ale rzeczywiscie płacze.tak to chyba jest
    • aalojzy Re: seks oralny 31.01.07, 23:25
      Nic z niego dobrego nie będzie. Powiedz mu, żeby spierdalał i znajdź sobie
      lepszego. Zanim to zrobisz, przez miesiąc zgadzaj się tylko na seks pod kołdrą i
      przy zgaszonym świetle - argumentuj, że tylko taki jest normalny.
      • easa-phone Re: seks oralny 02.02.07, 10:51
        aalojzy napisał:

        > Nic z niego dobrego nie będzie. Powiedz mu, żeby spierdalał i znajdź sobie
        > lepszego. Zanim to zrobisz, przez miesiąc zgadzaj się tylko na seks pod
        kołdrą
        > i
        > przy zgaszonym świetle - argumentuj, że tylko taki jest normalny.
        >

        Ale oni już się rozeszli kilka dni temu i te porady są już nieaktualne.
    • czikita1233 Re: seks oralny 02.02.07, 12:21
      Moj pierwszy partner tez tego mi nie robil.Za to ja jemu tak i to byl
      standard.Teraz jestem w drugim bardzo powaznym zwiazku robie to i on tez chce to
      robic ale ja mam jakies opory...nie wiem czy to nie wynika z tego jak
      potraktowal mnie mezczyzna w moim pierwszym zwiazku.Faceci dbaja tylko o swoje
      potrze3by chca by im bylo dobrze ale o nas nie myślą...
      Po takich slowach od swojego faceta tez bym chyba stracila na to chęc:(
      • gosia82300 Re: seks oralny 02.02.07, 17:37
        Teraz jak jestem sama to czuję,ze tez nie bede miala szybko ochoty na oral.Cała
        ochota i przyjemnosc mi odeszła. Mam nadzieje, ze to chwilowe i spowodowane
        rozczarowaniem po zwiazku.
        • juzniemoze Re: seks oralny 03.02.07, 18:40
          Myslisz jak kobieta, posluchaj starszego pana i zrob tak,
          Tydzien bez seksu, zadnego. Mow mu jezeli bedzie nalegal, ze sie zle czujesz,
          wymysl cos, nie daj sie nawet pocalowac, przytulic. Po tygodniu jak zobaczysz,
          ze bedzie robil maslane oczy daj sie zaciagnac do lozka. Wez prysznic i go
          zawolaj pod ten prysznic, obojetnie czy przyjdzie czy nie. Ale jak przyjdzie to
          badz calkowicie bierna gdy bedzie cie dotykal. To jest bardzo wazne abys go w
          ogole nie dotykala. Idzcie do lozka i znowu pozwol sie dotykac ale rece poloz
          sobie pod glowe i pod zadnym pozorem nie ruszaj ich. Nawet ci go poglaskac nie
          wolno po ramieniu. Jak poczujesz, ze jest mocno podniecony i za chwile bedzie
          chcial rozpoczac stosunek wstan i powiedz mu, ze idziesz ogolic sobie wlosy
          lonowe bo dotyk nagiej skory na lonie to zupelnie inne, zwielokrotnione
          odczucia. Nie zwracaj uwage na to co on bedzie mowil. Ogol wlosy tylko miedzy
          udami a na podbrzuszu znacznie skroc. Wiez jeszcze raz prysznic i wroc do lozka.
          Nie gol wlosow przedtem bo moze cie nawet podejrzewac, ze bylas z innym facetem
          i wtedy sie ogolilas. Pod zadnym pozorem nie probuj go dotykac. Rolzuznij
          wszystkie miesnie i pozostan calkowicie bierna, pozwol sie piescic. To bedzie
          trudne. Pokaz mu, ze to cie bardzo podnieca jak on cie dotyka a ty nic nie
          robisz. Nie wiem co on bedzie robil. Jak bedzie chcial rozpoczac stosunek to
          zrob 2 rzeczy, scisnij zwieracz pochwy (jak nie wiesz o co chodzi to poczytaj
          gdzies o cwiczeniach Kegla) i miednice zamiast wystawiac do gory obroc na dol.
          Zablokujesz go zupelnie. Bedzie totalnie zdezorientowany. Wtedy sama zacznij
          siebie dotykac ale rozewrzyj szeroko uda aby mogl na ciebie patrzec. Nawet jak
          bedziesz mokra to pokaz mu jak slinisz palce i dotykasz siebie, potem wez go za
          reke kaz mu siebie dotykac. Najwazniejsza sprawa jest abys go sprowadzila "do
          parteru" tak aby jego glowa znajdowala sie w okolicy twoich kolan. Powiedz mu,
          ze chcesz aby calowal ci nogi i brzuch, bo to ci sprawia niezwykla przyjemnosc,
          ale ze nie musi "tam" calowac jezeli nie chce. Trzymaj go obiema rekami za glowe
          i delikatnie staraj sie nim manewrowac. Nie rob nic na sile. Jezeli nic nie
          wyjdzie pozwol na normalne zblizenie. Potem powtorz tygodniowy cykl. Nie rob mu
          seksu oralnego i przestan go w ogole dotykac dopoki on nie zacznie cie piescic
          tak jak ty bedziesz chciala. Jezeli tak bedziesz robila powtorki przez miesiac i
          nic z tego nie wyjdzie to ten facet jest niereformowalny i niestety nie wroze
          temu zwiazkowi przyszlosci jezeli nie bedziesz sie w przyszlosci dla niego
          chciala poswiecac bo ten facet jest egoista i mysli przede wszystkim o sobie i
          predzej czy pozniej podobne sytuacje beda sie przenosic na normalne sprawy
          niekoniecznie zwiazane z waszym zyciem erotycznym.
          pozdrowienia
          • gosia82300 Re: seks oralny 03.02.07, 22:27
            to juz nie ma znaczenia, nie jestesmy razem
            pozdrawiam
            • juzniemoze Re: seks oralny 03.02.07, 22:36
              Przepraszam, nie mailem sily czytac wszystkich postow do konca, troche sie
              wyglupilem. Ale zycze ci abys spotkala kogos fajnego i na pewno spotkasz.
              • gosia82300 Re: seks oralny 03.02.07, 22:54
                Nie przejmuj się, moze komus sie przyda Twoja rada, chociaz to bardzo radykalne
                metody :)
              • sancho009 A ja chyba jestem jakiś zboczek :) 05.02.07, 18:47
                Ej ! A ja uwielbiam doprowadzać moją kobietkę językiem :)
                Powiedzcie mi - to jest jakieś zboczenie ? Po prostu to uwielbiam - jak nie
                wycałuję jej "łaskotki" to czuję jakiś taki niedosyt jak już skończymy.

                Panowie! Radzę wam ! ROZSMAKUJCIE SIę W TYM ! Naprawdę warto! :)
                • kawitator seks oralny 06.02.07, 10:01
                  Po prawdzie to dziwi mnie ten wątek.
                  Wszyscy tak krążą wokół tematu zamiast go potraktować wprost
                  Poniewaz jak mówia chińczycy "Jeden obraz wart tysiąca słów" pozwole sobie pokazać obrazek który sprowadzi dyskusje na prawidłowe tory
                  www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3ce4d8edff7be41d.html
                • bugbuddy Re: A ja chyba jestem jakiś zboczek :) 06.02.07, 15:51
                  Witaj w klubie ;-) Jestem bardzo niezadowolony, gdy czasami zona odmowi mi mozliwosci zadowolenia jej w taki sposob (pomijam przeszkody fizjologiczne rzecz jasna). Bardzo tego nie lubie... Niestety tez, jak juz doprowadze ja do finalu, to nie moge kontynuowac - a chcialbym nadal spijac soczki - mowi, ze jest tak podrazniona, ze juz nie moge jej tam dotykac. Czy Wy tez tak macie?
    • mlody275 Re: seks oralny 08.02.07, 21:05
      to twoj facet jest chory 69to pozycja nie rocznik mozesz przekazac
Inne wątki na temat:
Pełna wersja