deenzeel
04.06.07, 00:50
bosze znowu musiałem podziwiać jej...
ale to nie dla mnie to dla koleżanki...a raczej jej męża..
dlaczego tak działa?...
czy muszę być ciągle zniewolony?...to jest ciągły ból głowy...
zniewolenie...
nie chcę tak żyć dlaczego zatem kocham...
czy odpychanie musi mnie przyciągać...
jakże mam dosyć tego stanu...
brak tchu...
westchnienia...
normalności....
nie chcę a mam...
dlaczego...
ratunku...............!....!