glamourous
15.09.07, 02:00
Zakladam ten watek zainspirowana zwierzeniem yorica i cyklisty (w watku
you_and) co do ich ulubionego typu kobiet ;-)
Jaki jest Wasz, drodzy Forumowicze, szczegolnie ulubiony typ urody/osobowosci
u plci przeciwnej? Czy sa jakies szczegoly powierzchownosci, anatomii, lub
osobowosci, ktore postrzegacie jako szczegolnie atrakcyjne? I jak to sie ma do
Waszego aktualnego partnera?
Zaznaczam, ze nie jest to bynajmniej kolejna plytka forumowa "ankietologia" :
ten watek ma wykazac jak nasze idealy kofrontuja sie z tzw. zyciem i jaki to
ma wplyw na dluzsza mete na nasze libido. Czy jesli kobieta lubi silnych,
zdecydowanych facetow w typie srodziemnomorskim na przyklad, to znaczy, ze
szczuply i romantyczny szatyn po dwoch latach zwiazku bedzie mial z niej w
lozku kawal klody?
Czy jesli mezczyzna stwierdzi, ze "woli dlugonogie brunetki z kraglosciami" to
oznacza, ze filigranowa blondynka bedzie go na dluzsza mete mniej podniecala -
i czy on, pozostajac z nia w stalym zwiazku bedzie mial ogolnie mniejsza
ochote na seks? A moze w ogole on woli teraz wysokie brunetki, bo w domu od
15 lat ma drobna blondynke? Moze tak to dziala? ;-)))
Czy myslicie, ze "oszukanie" naszych biologicznych, instynktownych preferencji
i zwiazanie sie z kims zupelnie nie wpisujacym sie w ich kanony msci sie
predzej czy pozniej na naszym libido? Moim zdaniem taka jest wlasnie przyczyna
duzej czesci permanentnych malzenskich ozieblosci u kobiet.
I odwrotnie : czy zwiazanie sie z naszym "biologicznym faworytem" sprawia, ze
nasze pozadanie utrzymuje sie niezmiennie na wysokim poziomie calymi latami,
pomimo codziennosci i zyciowych zakretow ?
Jak to jest Waszym zdaniem ?