mc312
07.11.07, 10:58
Drogie Panie,
jak byscie sie poczuly uslyszawszy od swojego meza, ze bedzie "spal
jak krol", czy
a - ze jestescie krolowa
b - ze jestescie smieciem
Szanowni Panowie,
mowiac do zony, ze bedziecie "spac jak krol" czy w podtekscie
przekaz dla waszej zony byly blizszy temu, ze
a - jest ona krolowa
b - jest ona smieciem
Prosze, odpowiedzcie na ankiete z ewentualnym komentarzem.
Uzylem tego zwrotu w zartobliwym i pozytywnym stopniu przenoszac
spanie zony z malego, dusznego pokoju do duzego, a sam idac do
malego, gdzie tez spi corka. Zona narzekala, ze nie moze tam spac i
sama prosila o zmiane.
To trwa juz lata, co kilka dni jest klotnia gdyz cos powiedzialem
lub zrobilem co swiadczy o tym jak "traktuje" lub co "sadze" o
zonie. Juz nic nie rozumiem. Nawet podwojne "tak, tak" ma jakis
podtekst. A gdy wieczorem w czasie klotni i grozby skladania pozwu
przez zone uzylem zwrotu "... ochydna manipulacja", dzis zona
zadzwonila aby powiedziec, ze nie jest ochydna i wyglada wspaniale,
z czym oczywiscie sie zgadam.
Help!