marek0032
09.11.07, 14:52
Sam nie wiem, po co to piszę, ale może mi ulży jak opowiem o mojej
sytuacjii... Mieszkam w niewielkim miasteczku w centralnej Polsce. Mam 32 lata
żonę i cureczkę. Pracuję w szkole, w której do tej pory miałem bardzo dobrą
opinię zarówno wśród kolegów, jak i u młodzieży. Niestety, jakiś czas temu
pojawiły się u mnie problemy z seksem. Pojechałem do lekarza (na wszelki
wypadek w innym mieście), który przepisał mi lek. Lek o bardzo rozpoznawalnej
nazwie. Niestety, receptę zrealizowałem dopiero następnego dnia, w miejscowej
aptece, u farmaceuty, którego znam od bardzo dawna. Nie wiem jak to się
wydało... W każdym razie, kiedy pojawiłem się w szkole od razu poznałem, że
coś jest nie tak. Zarówno uczniowie, jak i koledzy zaczęli dziwnie na mnie
spoglądać, za plecami słyszałem szepty i chichoty, atmosfera stała się jakaś
taka napięta. W końcu jeden z kolegów powiedział, że do szkoły dotarła plotka
o moich problemach... Teraz siedzę w domu i nie wiem, jak mam tą sytuację
rozwiązać. Jedyne rozwiązanie, jakie widzę to spakowanie walizek i podróż do
Irlandii, tyle tylko, że trzymają mnie tu jednak żona i córeczka...