joe.joe
25.12.07, 16:39
Od 12 lat jestem z kobieta , od 9 w małżeństwie. Na początku układało sie w
miarę , teraz jest całkiem źle.
Od dwóch czy trzech lat nasze pożycie jest generalnie do bani ale zdarzały sie
wyjątki. Od momentu wyjazdu z kraju wszystko sie rozsypuje. Żona coraz
częściej pije na umór , wtedy chce sie pieprzyć ( jak sama mówi) i praktycznie
tylko wtedy. Ja na to nie mam ochoty.
Kiedy wypije staje się agresywna i zaczyna mnie wyzywać , takimi słowami ,że
aż wstyd to przytaczać. Ty zwykły kundlu to najdelikatniejsze określenie.
Dodam ,że staram sie o to aby w rodzinie było dobrze . Mamy dwoje dzieci , ale
już chyba coś we mnie umarło. Jestem gotowy to wszystko zostawić i nie wiem co
robić , nie myślę już o seksie z nią , boję sie tego.
Poradźcie