Dodaj do ulubionych

Rozmiar a mozliwosci

08.02.08, 12:30
Problem stary jak swiat.
Otoz nie zostalem rozpieszczony przez matke nature i moje przyrodzenie rozmiarowo plasuje sie w dolnych partiach rozmiarow "standardowych" tzn 12-13 cm dl. i 12 cm gr.
Czy z takim sprzetem mozna byc dobrym kochankiem?
Mozna zaspokoic partnerke czy jednak nie mam na co liczyc w tej sferze?
Czy sa tutaj kobiety, ktore maja(mialy) doswiadczenie z takimi penisami?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • glosatorr Re: Rozmiar a mozliwosci 08.02.08, 13:05
      quality_constant napisał:

      > Problem stary jak swiat.
      > Otoz nie zostalem rozpieszczony przez matke nature i moje przyrodzenie rozmiaro
      > wo plasuje sie w dolnych partiach rozmiarow "standardowych" tzn 12-13 cm dl. i
      > 12 cm gr.

      Moment - moment - ja zatrzymam się na tych 12 cm gubości - mówisz o średnicy?
      czy obwodzie? Bo przy średnicy, to natychmiast bym Ci radził wizytę u lekarza -
      a napewno byś tego monstera nigdzie nie wpychał.

      > Czy z takim sprzetem mozna byc dobrym kochankiem?

      Pewnie że można. Bo pamiętaj, nie wazne jest tak naprawdę jakiej długości masz
      przyrodzenie - 12 cm to nie jest jeszcze takie źle - pocieszę Cię - że średnia
      europejska to takie 15-17 cm, więc nie myśl, że te 3 cm robią kobicie znaczącą
      różnicę. Przy ciasnej kobiecie najważniejsze przy imisji, czy sięgasz główką
      prącia jakieś 3-5 cm w głąb, gdzie możesz drażnić jej punkt G, oraz czy prącie
      w wzwodzie jest sztywne oraz ... szerokie ;)) Ci co się chwalą tym, że mają
      pałki jak kije od bajsbola - wbrew pozorom kobietom tymi monstrami potrafią
      wiele krzywdy zrobić. Uwierz mi, że kobiety z czasem mają ich dosyć, jak je boli
      dno pochwy. To bardzo bolesne odczucie porównywane z zapaleniem nerwu kulszowego.

      I druga rzecz. Pamiętaj, że poza prąciem, masz jeszcze język, usta i po pięć
      palców w każdej dłoni (niektórzy mają sześć) :-)
      Więc poćwicz palcóweczki, pieszczoty oralne, różne techniki i przede wszystkim
      nie myśl o tym ptaszku, ale myśl i koncentruj się na kobiecie. Jak kobieta ma
      dwa trzy orgazmy, jakie jej sprawisz ustami, jezyczkiem doskonałą palcóweczką,
      to jak w ekstatycznej furii pożądania siądzie Ci na ptaszku, to dla niej
      najważniejsze będzie, żeś chłopie jest sztywny a sama zacznie szaleć.
      Aha - preferuj pozycje głęboką imisją, czyli mocno penetracyjne.

      > Mozna zaspokoic partnerke czy jednak nie mam na co liczyc w tej sferze?

      Myślę, że że można. Jeśli pójdziesz za moja dobrą radą ;)

      > Czy sa tutaj kobiety, ktore maja(mialy) doswiadczenie z takimi penisami?

      Zaraz się pewnie odezwą :-)
      Trzymaj się i nie poddawaj :-) 12 cm - to jeszcze nie tragedia.

      > Pozdrawiam.
      • kitek_maly Re: Rozmiar a mozliwosci 08.02.08, 13:11

        Uwierz mi, że kobiety z czasem mają ich dosyć, jak je bol
        > i
        > dno pochwy. To bardzo bolesne odczucie porównywane z zapaleniem
        nerwu kulszoweg
        > o.

        Piszesz jak byś był kobietą. :->

        > najważniejsze przy imisji,
        > preferuj pozycje głęboką imisją,

        Co to jest 'imisja'? ;-)
        • glosatorr Re: Rozmiar a mozliwosci 08.02.08, 13:20
          kitek_maly napisała:

          >
          > Uwierz mi, że kobiety z czasem mają ich dosyć, jak je bol
          > > i
          > > dno pochwy. To bardzo bolesne odczucie porównywane z zapaleniem
          > nerwu kulszoweg
          > > o.
          >
          > Piszesz jak byś był kobietą. :->

          Nie - piszę jako mężczyzna, który był kiedyś nieostrożny i to właśnie usłyszał.

          >
          > > najważniejsze przy imisji,
          > > preferuj pozycje głęboką imisją,
          >
          > Co to jest 'imisja'? ;-)
          >
          To kolejny odcinek serialu :-) No wiesz... ten ruch posuwisty a'la Luppo :-)
        • kroni Re: Rozmiar a mozliwosci 08.02.08, 13:51
          reinkarnacja...;D
    • alicja_z Re: Rozmiar a mozliwosci 08.02.08, 13:13
      Dodam też (z mojego skromnego doświadczenia), że jeden z
      najintesywniejszych orgazmów jakie miałam był podczas 3
      centymetrowej (około - bo nie mierzyłam) penetracji (jak sie to
      mało elegancko mówi). Więc się chłopie nie przejmuj :-)
    • kroni Jest takie ludowe powiedzenie: 08.02.08, 13:21
      Nie ważne czy duży czy malutki, byle był wesolutki....;))

      a po naszemu, nie ważne jaki masz sprzęt ale jaki potrafisz z niego
      zrobic użytek ;))
    • quality_constant Re: Rozmiar a mozliwosci 08.02.08, 13:30
      Z calym szacunkiem dla Was Panowie i Waszych wypowiedzi, ale zalezy mi na opinii Pan. :) Dzieki za slowa otuchy(sick!:)).
      • bielbieli Re: Rozmiar a mozliwosci 08.02.08, 13:44
        Przecież nie będziesz się operował (chyba...) ani maści
        wcierał...więc pozostaje Ci zaakceptować siebie i posłuchać mądrych
        rad. Technika przede wszystkim!
      • kroni Re: Rozmiar a mozliwosci 08.02.08, 13:49
        Panie powiedzą Ci to samo :)
        • alicja_z Re: Rozmiar a mozliwosci 08.02.08, 13:53
          Muszę się z niektórymi Panami wyjątkowo nie zgodzić... Nie technika
          jest najważniejsza ale właściciel organu :-). Jeśli ten (posiadacz)
          jest odpowiednio dobrany - nie w głowie nam centymetry ani pomiary
          częstotliwości ;-)
          • kroni Re: Rozmiar a mozliwosci 08.02.08, 14:03
            no tak, prawda, to jest najwazniejsze, bo pomimo techniki facet
            który nie pociąga kobiety może niewiele wskórać....
    • lilith.b Re: Rozmiar a mozliwosci 08.02.08, 14:33
      Ja na prawdę tego męskiego parcia na posiadanie WIELGACHNEGO członka nie
      rozumiem. To są jakieś wasze ambicje, urojenia nie wiem co jeszcze, że partnerki
      chcą lub wolą dużego. Że mały członek to wstyd i że nas kobiet nie zadowoli.
      Pewnie są kobiety, które wolą duże członki, przypuszczalnie kobiety wysokie. Ja
      wolę małe.
      Ja nie lubię dużych penisów. Jak mi się facet chwalił raz czy dwa, że ma dużego
      to już wiedziałam, że nawet nie będę chciała sprawdzać jaki jest naprawdę.

      Liczy się właściciel, czasem też grubość, to jak sprawnie używasz sprzętu:)
      • mr.statler Re: Lilith 25.08.08, 16:20
        Wielkość i głębokość pochwy nie jest związana ze wzrostem i tuszą
        kobiety. Więcej nie napiszę , bo mnie żona zabije wieczorem.
    • sagittka Re: Rozmiar a mozliwosci 08.02.08, 15:02
      > Czy sa tutaj kobiety, ktore maja(mialy) doswiadczenie z takimi
      penisami?

      Tak. Jestem szczupłą i drobną kobietką, w części intymnej również i
      taki penis nie był żadnym problemem, moim zdaniem był dobrze
      dopasowany. Po dwóch porodach naturalnych pochwa jest trochę
      szersza, a z wiekiem jej tkanki stają się bardziej atroficzne,
      słebiej się dopasowują, więc teraz ten penis jest już mniej
      dopasowany.
      Ja to czuję, więc mąż pewnie też, jednak wystarczyło zmienić trochę
      technikę, poszukac pozycji, które dają większy kontakt narządów. To
      ma nawet swoje dobre strony, bo wiemy które pozycje dają słabsze
      bodźce i nadają się na początek, do budowania napięcia i
      niespiesznych pieszczot, a które są najlepsze na szybkie numerki lub
      na pewny finisz.
      • ni24 Re: Rozmiar a mozliwosci 23.08.08, 13:42

        sagittka napisała:

        "Tak. Jestem szczupłą i drobną kobietką, w części intymnej również i taki penis
        nie był żadnym problemem"

        jezu a co ma piernik do wiatraka ...co ma wspolnego szczuplosc sylwetki do
        "szczuplosci tam" boze bzdury takie gadasz ze sie glupieje jak sie czyta...

        • zyg_zyg_zyg Re: Rozmiar a mozliwosci 23.08.08, 14:55
          > co ma wspolnego szczuplosc sylwetki do
          > "szczuplosci tam" boze bzdury takie gadasz ze sie glupieje jak sie
          czyta...

          albo sie zgłupiało już przed czytaniem...

          gdyby sagitka napisała "jestem szczupłą i drobną kobietką, WIĘC w
          części intymnej również", to mogłabyś się w ostateczności
          przyczepić. ale tu nie ma takiej implikacji.
    • magdaa_lenka Re: Rozmiar a mozliwosci 08.02.08, 22:17
      Nie masz sie naprawde czym przejmowac! Z wlasnego doswiadczenia oraz niektorych
      moich kolezanek moge powiedziec, ze rozmiar to nie sedno sprawy, ale jak.
      Palcami jest o wiele lepiej.
    • aandzia43 Re: Rozmiar a mozliwosci 08.02.08, 22:58
      Spoko, z moich doświadczeń wynika, że to zadowalający rozmiar, jeśli nie ma
      większych kłopotów z "usztywnieniem". Z takim sprzętem można być dobrym
      kochankiem. Baza jest, cała reszta w twoich rękach...chyba raczej w twojej
      głowie;-) Powodzenia
    • zipka Re: Rozmiar a mozliwosci 09.02.08, 17:36
      można spokojnie zaspokoić ręką i językiem :)
    • zipka Re: Rozmiar a mozliwosci 09.02.08, 17:38
      ostatnio kolezanka cieszyła się, że jej facet ma małego ptaka, bo może mu robić
      super loda, i się przy tym nie dławi. Czyli plusy są.
      • miskolorowy Re: Rozmiar a mozliwosci 09.02.08, 19:27
        z tym lodem to prawda
        ale
        mój mąż ma bardzo małego,nie chce go śledzic z centymetrem,bardzo rzadko osiagam
        satysfakcję-właściwie jedynie w jednej pozycji na jeźdźca
        cywa dla mnie frustrujace
        a i d długosc penisa mojego męża jest krótsza-na pewno niż pana,który załozył watek
        • zipka Re: Rozmiar a mozliwosci 09.02.08, 21:33
          a ja niezależnie od wielkości ptaka i tak osiągam tylko orgazm przez łechtaczkę
          • miskolorowy Re: Rozmiar a mozliwosci 09.02.08, 23:31
            jasne,że stymulacja łechtaczki jest wazna,bardzo i musiało minąc moze i 3-4 lata
            małżeństwa,zeby z meżem odczuc-niestety moge chyba policzyc na palcach jednej
            reki-takze orgazm pochwowy

            • tlustaklucha Re: Rozmiar a mozliwosci 10.02.08, 00:47
              Miśkolorowy,
              a próbowaliście od tyłu, kiedy Ty klęczysz np. na łóżku a on stoi
              za Tobą?
              Mój facet też zbyt dużego nie ma, a w takiej pozycji najczęściej z
              nim dochodzę. I nawet czuję ból gdzieś głęboko w pochwie momentami,
              więc to chyba jest dość głęboka penetracja? Możesz pochylić ciało
              na łokciach i wypiąć do góry tylko pupę :) Wbrew temu, co piszą
              może, moim zdaniem wtedy dość głęboko wchodzi.
              Albo jeszcze Ty się oprzyj na stole albo biórku, najlepiej głęboko,
              czyli opierając na tym stole całą górną częśc tyłowia, a on niech
              stanie z tyłu.
              • miskolorowy Re: Rozmiar a mozliwosci 10.02.08, 08:04
                od tyłu nie wchodzi w rachubę,bo nie umie złapac rytmu,maz,stale mu wypada,on
                jest naprawdę za krótki i dodac jeszcze mięsień piwny
                starzeje sie mój stary,okropnie
                • miedzianakonefka Re: Rozmiar a mozliwosci 10.02.08, 09:46
                  No co Wy ? Jak za krótki to nogi się kładzie kolesiowi za uszy i
                  drogę. To się chyba "kowadło" nazywa czy coś ;)

                  Alleluja i do przodu...
                  • your_and Re: Rozmiar a mozliwosci 10.02.08, 10:24
                    U Japońców 12cm to całkiem spory rozmiar i jakoś sobie ciągle radzą...
                    • kawitator Re: Rozmiar a mozliwosci 10.02.08, 10:54
                      > U Japońców 12cm to całkiem spory rozmiar i jakoś sobie ciągle radzą...
                      Japoneczki też nie są duże to pasują

                      Ale krótkość , mięsień piwny i brak poczucia rytmu to razem może sprawiać
                      niejakie problemy. ;-)) Każdy z osobna nie stanowi problemu ale razem ?
                      • lilith.b Re: Rozmiar a mozliwosci 10.02.08, 11:39
                        hmmm to niech pan schudnie. chyba lepiej być chudym i mieć szanse na udany sex,
                        niź żłopać piwsko i męczyć się z nieudanym sexem a małżonkę brakiem orgazmu?
                        • miskolorowy Re: Rozmiar a mozliwosci 10.02.08, 17:49
                          hm,piwny bo tak sie mówi-tutaj nie widze szans-maż kucharz:-)
                          stopy na ramionach to nasza częsta pozycja,ale to musiałoby trwac o wiele dłuzej
                          cóż,jak człowiek jest zakochany,to niektóre rzeczy sobie tłumaczy,ze jakos to
                          bedzie,sadze,że my bardzo kiepsko sie dopasowalismy pod katem seksuwłaściwie w
                          ogóle do siebie nie pasujemy w łóżku
                        • gomory Re: Rozmiar a mozliwosci 10.02.08, 18:38
                          > chyba lepiej być chudym i mieć szanse na udany sex

                          Ale przeciez on ma orgazm no nie ;)? Wiec to nie maz, a zona ma problem :).
                          • lilith.b Re: Rozmiar a mozliwosci 10.02.08, 19:44
                            Oj ty gadzino... seks jest dla obojga. Żona w tym wypadku ma twardy orzech do
                            zgryzienia;)

                            gomory napisał:

                            > > chyba lepiej być chudym i mieć szanse na udany sex
                            >
                            > Ale przeciez on ma orgazm no nie ;)? Wiec to nie maz, a zona ma problem :).
                            • miskolorowy Re: Rozmiar a mozliwosci 10.02.08, 22:37
                              jasne,ze on ma
                              ale jeszcze jakis czas temu kochaliśmy sie duzo cześciej,metodą prób i błędów
                              czaasami wychodziło,ze ja też miałam frajde z seksu,n ale teraz jak on moze raz
                              na tydzień,to...wiqdomo
                              troche mnie dziwi ten spadek aktywnosci

                              mam wrazenie,że nie podoba mu sie to,ze zeminił sie u mnie mój stosunek do
                              seksu,tzn mam wiecej fantazji,ochoty,a on jakby sie zrobił bardziej
                              pruderyjny?to dziwne trochę
                              nawet bardzo
                              zupełnie nie wiem co o tym myślec
                              albo
                              jest urazony,bo zaczęłam mówic,że odpowiada mi tylko to albo tamto,szczerze,ze
                              seks z nim daje mi bardzo mało sarysfakcji,itd
                              odpuścił chyba,bo stwiedził,ze mnie sie chyba nie da zaspokoic
                              przykre to trochę,pogadam jak będzie miał wolne,zainicjuje cos i zobaczymy
                              • gomory Re: Rozmiar a mozliwosci 10.02.08, 23:45
                                Ciezko z mezyznami sie o tym rozmawia. My raczej wolimy miec inicjatywe w seksie i dyktowac warunki (a przynajmniej miec takie poczucie). Zarzuty niby moga byc dopingujace, ale czesciej sa przyczynkiem do wycofywania sie z seksu ktory traci smak, a staje sie polem rywalizacji i przybiera forme stresujacego egzaminu. Facet ktory na tym polu traci wladze, staje sie powoli "bezjajeczny".
                                Mi sie wydaje, ze chyba lepsza metoda na wrazliwego a malo pomyslowego partnera jest podsuniecie jakiegos urozmaicenia tak by go jakos tworczo rozwinal i zachwyt nad jego otwartoscia, ze sie na to godzi ;). No jakies takie tricki, w kazdym razie probowanie ukladania relacji tak by nie mial poczucia, ze traci cos ze swojego seksualnego wladztwa.
                                Nie wiem jak wyglada Twoje "pogadam" z nim. Jednakze doswiadczenie mi podpowiada, ze takie powazne rozmowy jeszcze bardziej zamykaja faceta na problem, i wykazuje on ucieczkowe odruchy.
                                Obym byl zlym prorokiem, ale obawiam sie, ze gdy zaczniesz mu hurtem wytykac niedoskonalosci to moze oklapnac na amen.
                                • miskolorowy Re: Rozmiar a mozliwosci 11.02.08, 18:27
                                  masz rację,pogadam tzn pozaczepiam
                                  ale prawda jest taka,ze jak nie bedzie mu się chciało to sie bedzie opędzał,ze
                                  niby-ee daj spokój,nie wygłupiaj się
                                  owszem,powiedziałam wprost ,ze mnie nie potrafi zadowolic,bo to długo trwa
                                  ,straciłam cierpliwość,a czesto jest tak,ze on nie lubi,zebym to ja przejmowała
                                  inicjatywę'wiec jak ma byc?
                                  chyba ożywiłam ten watek:-)
                                  miejmy nadzieje,ze to sie jakos ułoży i nie bedzie potrzeby zagladac na fo
                                  • miskolorowy Re: Rozmiar a mozliwosci 12.02.08, 00:49
                                    po dzisiejszym wieczorze nie powinnam mieć złudzeń,to chyba nie chodzi o
                                    kondycję męża,tylko o uczucia,a raczej ich brak
                                    do mnie
                                    co za ironia losu-ma małego,jest kiepski w łóżku i mnie nie kocha?
                                    za duzo tego
                                    • sagittka Re: Rozmiar a mozliwosci 12.02.08, 13:19
                                      > co za ironia losu-ma małego,jest kiepski w łóżku i mnie nie kocha?
                                      > za duzo tego

                                      to teraz pomyśl, czy on ma jakieś zalety, które zrównoważą te (wcale
                                      nie drobne) braki
    • miskolorowy Re: Rozmiar a mozliwosci 13.02.08, 11:38
      wczoraj mój staruszek nieźle sie postarał,wiecej jezyczka było ,ale efekt
      końcowy miły dla obojga
    • miskolorowy Re: Rozmiar a mozliwosci 13.02.08, 11:39
      czyli jak sie chce i nie mysli tylko o sobie to wychodzi
    • lookbill Odpowiem na podstawie własnego doświadczenia 23.08.08, 22:48
      Dotychczas wydawało mi się, że mały członek może co najwyżej
      wzbudzić we mnie uśmiech sympatii czy wręcz współczucia, jako, że
      uważałam, iż to atrybut męskości i seksu.
      Nie dalej jak 3 dni temu miałam do czynienia z kimś szalenie
      interesującym, męskim, eleganckim. Ów mężczyzna miał atrubyt poniżej
      europejskiej jeśli chodzi o wielkość, lecz był okazał sie tak
      cudownym kochankiem, że byłam pod wrażeniem przez niemal pół
      nocy :)))
      Mało tego, że technicznie był po prostu boski, to jeśli chodzi o
      fizyczne atrybuty nie czułam że tak powiem różnicy podczas
      penetracji :)
      Jak się okazuje faktycznie rozmiar nie ma znaczenia, także głowa do
      góry :)
      • merlotka30 Re: Odpowiem na podstawie własnego doświadczenia 24.08.08, 21:23
        Ja też na podstawie własnego doświadczenia.
        Ani do ręki, ani do buzi, no po prostu mały członek nie robi potrzebnego
        wrażenia. Na mnie zaznaczę.
        Może sobie dochodzić gdzie chce, sięgać gdzie wzrok nie sięga. anielski oral,
        kupa kasy i cudowna teściowa ;) p r z e r o b i o n e

        Liczba moich kochanków dwucyfrowa, na razie zamknięta, ale jakby coś... żeby mi
        się to więcej nie przytrafiło, ok?
        Proszę rozlosować tych z małymi dla dziewic i post powyżej (bez urazy, kochana
        :)Tak?
        Panie od ruletki zdarzeń, zgoda?
        Z góry dziękuję.
    • loppe Re: Rozmiar a mozliwosci 25.08.08, 11:39

      Ne natura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera!
    • dosiadpl Re: Rozmiar a mozliwosci 26.08.08, 13:30
      Jak dla mnei jednak jest istotny. Moj 1 mąz był dość słabo obdarzony
      i wiekszosc naszych kontaktow konczyla sie na seksie oralnym lub
      zabawach palcami, jesli chodzi o moją przyjemnosc. Jedyna pozycja
      wlasciwie, ktora umozliwiala mi dojscie to na jezdzca. W klasycznej
      zdarzylo sie moze ze 3 razy przez kilka dobrych lat. Mysle jednak ze
      nie tyle długość co grubość jest istotniejsza.. jak to mówimy z
      przyjaciółkami najgorsze są tzw "morlinki". Ja wole większy rozmiar,
      ale najlepsze chyba są przeciętne, bo za duży tez uniemożliwia
      niektóre pozycje. Byle byłby grubszy:)
    • zochanna Re: Rozmiar a mozliwosci 26.08.08, 19:02
      quality_constant napisał:

      > Problem stary jak swiat.
      > Otoz nie zostalem rozpieszczony przez matke nature i moje przyrodzenie rozmiaro
      > wo plasuje sie w dolnych partiach rozmiarow "standardowych" tzn 12-13 cm dl. i
      > 12 cm gr.
      > Czy z takim sprzetem mozna byc dobrym kochankiem?
      > Mozna zaspokoic partnerke czy jednak nie mam na co liczyc w tej sferze?
      > Czy sa tutaj kobiety, ktore maja(mialy) doswiadczenie z takimi penisami?
      > Pozdrawiam.


      To zależy do czego ten "sprzęt" jest Ci potrzebny. Jeżeli jest potrzebny do
      gimnastycznego "figo fago" z laską, która tę gimnastykę uprawiała już z
      dziesiątkami... to faktycznie. Taką laskę Twój "sprzęt" nie zadowoli.... one
      lubią boolsze.
      Ale jeśli myślisz o seksie z kobietą, którą kochasz to pomyśl....
      czy Tobie przeszkadzają jej zmarszczki, fałdy na brzuchu lub wielkość jej
      pochwy ? Jeśli Ci to nie przeszkadza to dlaczego cokolwiek mogłoby jej
      przeszkadzać ?

      miłość to nie gabaryty
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka