Dodaj do ulubionych

zbyt mokra?

26.02.08, 12:57
tak to juz w zyciu bywa ze po jednym problemie przychodzi drugi,
jestem obecnie z moim pierwszym facetem, z ktorym walczylismy przez
okolo pol roku by w ogole rozpoczac wspolzycie tzn bardzo waskie
wejscie itp a teraz jak juz wszystko poszlo to pojawil sie problem
tego ze chyba jestem za mokra... tak to na mnie dziala wszystko, ze
wystarczy ze mnie dotknie i juz... boje sie ze przez te moje soki on
nie wiele odczuwa, czesto przerywamy ,on mowi ze to dlatego ze za
chwile dojdzie ale za chwile ranimuje sie recznie :( jest mi
przykro, probowalam "sie badac" i z szerokoscia jest chyba ok u mnie
tylko ze to nadmierne nawilzenie... moze sa jakies posypyki
zwiekszjace tarcie ?hmm nie wiele wiem w tej kwesti :)
Obserwuj wątek
    • avide Re: zbyt mokra? 26.02.08, 14:03
      Hymmmm

      Piszesz, że jesteś za mokra i boisz się, że przez to mężczyzna za wiele nie
      odczuwa. Następnie piszesz że facet za szybko dochodzi. Bez sensu.

      Dochodzenie do orgazmu polega na dostarczaniu sobie bodźców, na odczuwaniu
      partnera. Gdyby on Cię nie czół nie mógłby dojść. Z tego co piszesz on ma
      dokładnie przeciwny problem. Jest za bardzo napalony na Ciebie i dlatego tak
      szybko dochodzi.
      Jeśli dla Ciebie nie jest to problem, tzn że jesteś taka mokra i czujesz go i
      sprawia Ci to przyjemność, ciesz się seksem a nie szukaj dziury w całym.

      Dla większości facetów taka sytuacja jest ogromnie przyjemna bo znaczy, że
      działają na kobietę a to z kolei zwyczajnie łechta męskie ego.
      Jak dla mnie wszystko jest w jak największym porządku.
      Gdybyś była mniej wilgotna Twój facet doszedłby jeszcze szybciej.
    • prosty_facet Jeszcze nie słyszałem żeby kobieta była za mokra 29.02.08, 07:25
      Im wilgotniej tym lepiej ;-) A jak chcesz mu sprawić radochę to zaciskaj mięśnie
      tak, jakbyś przerywała siusianie :-).
    • glamourous Re: zbyt mokra? 29.02.08, 16:05
      Tez czasami mam wrazenie ze jestem "za mokra", zwlaszcza jesli
      stosunek nastepuje tuz po minetce :-) Jest na to bardzo prosty
      sposob. Wystarczy ukradkiem wytrzec nadmiar sluzu jakims malym
      reczniczkiem czy chusteczka higieniczna, tak w miare "doglebnie" ;-)
      i potem juz do konca jest OK.
      • zaniedbywany_maz0 Re: zbyt mokra? 29.02.08, 16:22
        reczniczkie?? Wolalbym soczki zlizac osobiscie a nie reczniczkiem ;-)
        Jak jest mokro to jest cudownie, mozna sie dluuuzej kochac !!
        Dla mnie byloby super !!
      • jackburns Re: zbyt mokra? 29.02.08, 17:52
        z punktu widzenia mężczyzny nie jest to jakikolwiek problem a wręcz
        przeciwnie;)
        za sucho- to można rozważać jako problem.
    • zelos Re: zbyt mokra? 29.02.08, 17:41
      Nie szukajcie dziury w całym. Wyluzujcie się i cieszcie się, że jesteście razem. Seks to przyjemność, radość, wyrażenie miłości i bliskości, a nie spełnianie norm wilgotności, częstotliwości, siły nacisku, tarcia i czasu. WIĘCEJ LUZU i zaufania do siebie nawzajem!
    • szklany_klosz Re: zbyt mokra? 29.02.08, 18:26
      Hej, uważam, że absolutnie nie masz się czym przejmować. Z Twojego postu nie
      wynika, że Twój facet narzeka na Twoją wilgotność. To raczej Ty się martwisz na
      zapas. Problemem jest brak owej wilgotności. To, że Twój facet za szybko
      dochodzi, przerywa penetrację, żeby powstrzymać wytrysk, a potem jedzie na
      ręcznym nie jest związane z tym, że jesteś zbyt wilgotna. Ma na pewno jakieś
      inne podłoże. Jakie? To już inna bajka.
      • zelos Re: zbyt mokra? 01.03.08, 13:45
        > przerywa penetrację, żeby powstrzymać wytrysk, a potem jedzie na
        > ręcznym nie jest związane z tym, że jesteś zbyt wilgotna. Ma na pewno
        > jakieś
        > inne podłoże. Jakie?

        Nie jestem teoretykiem, tylko praktykiem, dlatego mogę opowiedzieć tylko o swoich doświadczeniach.
        Jeśli czuję, że za szybko dojadę do końca, to wcześniej siłą woli staram przestawić się na dłuższą jazdę. Nie potrafię opisać, na czym to polega ani jak to zrobić. Ale nieważne, tutaj istotną informacją dla ciebie powinno być to, że potem trudno jest mi przestawić się z 'długiego dystansu' na 'krótki' i nieraz bywa tak, że ona jest już po, a ja jeszcze nie wróciłem na krótki dystans. Być może twój partner ma podobnie. Najpierw stara się zabawe wydłużyć, a potem trudno mu sie przestawić na inny tor.

        Jeszcze raz napiszę, żebyście nie przejmowali się tymi problemami. Z tego, co piszesz wynika, że dbacie o siebie, że jest dla was istotne to, co czuje partner - bardzo dobrze. Jeśli przeszkody nie są duże, a raczej nie są, to z upływem czasu wszystko wam się ułoży. Nie traktujcie tylko seksu zadaniowo. Zaczerpnijcie pełnymi garściami z tego, co macie. Luz i spontan naprawdę wiele może tu zdziałać. Przecież jeśli twój pratner kończy jazdę na ręcznym, możesz mu pomóc, na pewno wiesz jak to robi. Możesz też dać mu buzi, najprawdopodobniej od razu poleci wtedy w kosmos. Możesz też wykorzystać sytuację - zamieńcie się miejscami, usiądź na górze i zrób sobie przyjemność drugi raz. Takie wydarzenie na pewno podbuduje twojego partnera, a pewność swoich mozliwości jest w łózku ważna, bo znowu: ułatwia odstresowanie się i wyluzowanie i ułatwia popuścić wodze fantazji
        Nie za każdym razem musi być tak, jak sobie wyobrażascie. Raz jest lepiej, raz gorzej, to może zależeć od bardzo wielu okoliczności, nawet od jakiegoś wydarzenia w pracy u jednego z was.
        Życzę wam, żebyście OBOJE baaardzo długo zachowali entuzjazm.
        • kajteczkowizna Re: zbyt mokra? 02.03.08, 11:33
          Kochani czytam te posty i mam wrażenie że zmarnowałam sobie życie
          pozbawiając się tylu przyjemnosci,ale do rzeczy,jestem 20 lat
          mężatką seks był na zasadzie wlazł zrobił swoje i zlazł,sucho mokro
          jakie to miało znaczenie i dla kogo?(tak myslał mój mąż)
          Pieszczoty,gra wstępna ....I tak to trwało i może by dalej tak było
          gdyby...opowiem krótko.Byłam w szpitalu(błacha sprawa)
          i mąż nie mógł mnie odebrać i poprosił kolegę,który przyjechał
          zabrał mnie ze szpitala przywiózł do mieszkania(mąż był kilka dni w
          delegacji),ja poprosiłam żeby wszedł na kawę i jak to się stało?, to
          było spontaniczne,kiedy usiadł obok pił kawę zaczeła się rozmowa
          gadu gadu i nagle wziął mnie za rękę a ja poczułam coś w piętach i
          to co potem przeżyłam otworzyło mi oczy na seks,ja "stara baba"cały
          czas myślałaam ,że ze mną jest coś nie tak a tu jakiś
          demon,szaleństwo fascynacja męśkim ciałem ,całym, chęć bycia tak
          blisko jak nigdy dotąd ,on to tez zobaczył ,poczół ,to było coś
          cudownego,ale..to kolega męża,zdarzyło się chwila uniesienia i na
          tym koniec on ma żonę.Ja wiem jedno od 4 lat koniec z seksem z moim
          mężem,próby rozmowy o tym nic nie dały,mówi że oglądam pornosy i
          głupoty mi w głowie a ja chce bliskosci ,czułosci i całej wspaniałej
          zabawy jaka moze przy tym być.Czytając Wasze wypowiedzi zastanawiam
          sie co powinnam zrobić,myslałam o rozwodzie ,dzieci dorosłe,jestem
          nie sama a tak samotna i potrzebuję miłosci i seksu ,czy to jest
          nienormalne?
          • gomory Re: zbyt mokra? 02.03.08, 14:37
            Moim skromnym zdaniem ze swojego meza nie zrobisz dobrego dla siebie kochanka. Przez 20 lat musialas go juz przyzwyczaic do roznych kiepskich dla Ciebie nawykow.
            Niektorzy maja sami z siebie wrazliwosc na partnera, inni moga sie tego nauczyc. Najlepiej ta wiedza jednak wchodzi na etapie wstepnym. Niestety wy juz go razem przeszliscie, i ciezko to odkrecic.
            Jesli masz chec naprawy zwiazku, to jedyna mozliwoscia jaka widze jest postawienie meza pod sciana: seksuolog i zakonczona sukcesem terapia albo rozstanie. To klopotliwe poniewaz moze poczuc sie dotkniety w czuly punkt. Nie musisz tego rozgrzebywac zarzutami, ze nie daje rady w lozku. Mozesz zasugerowac: albo jest w stanie poszerzyc horyzonty albo odpada.
            Jesli sie nie zgodzi, to masz wyrazny dowod tego ile dla niego znacza Twoje doznania. Przedklada urazone samcze ego nad Twoja seksualna satysfakcje.
            Przynajmniej bedziesz mogla sobie powiedziec, ze probowalas. Ale jesli czujesz, ze to szarza na wiatraki daj spokoj i rozstancie sie.
            Seksualne szczescie nalezy sie kazdemu. Ale kazdy z nas ma go tyle ile go sobie z tortu zycia wykroi. Moja rada: najwyzsza pora zaczac sprawdzac jak to naprawde slodko smakuje. Szukaj swojego ciacha ;).
          • kasiam43 Re: zbyt mokra? 03.03.08, 23:02
            Kajteczkowizna,
            Myślę,że gomory trafił w sedno. Nic dodac nic ujac. Chyba bym sama
            tak zrobiła w twojej sytuacji.
            Pamietaj, że zycie masz jedno. Jeśli masz odpowiednie "zaplecze"
            czyli alternatywne rozwiązania damsko-męskie a twój mąż nie jest dla
            ciebie całym światem - nie czekaj az się zestrzejesz.
            Jesli masz ochotę- możesz napisac na priva. Z listu widze, że
            jesteśmy w podobnym wieku.
            • kajteczkowizna Re: zbyt mokra? 04.03.08, 11:12
              Witam,fajnie ,że ktoś potrafi powiedzieć prostymi słowami to co
              np.ja chciałam usłyszeć żeby utwierdzić się w swoich
              przemyśleniach,dzięki,wiem co mam robić,napiszę jeśli uda się ten
              mój "program naprawczy".Pozdrawiam.
          • centrum72 Re: zbyt mokra? 25.07.13, 18:35
            Życzę szczęścia. Pozdrawiam
          • bgz0702 Re: zbyt mokra? 25.07.13, 20:34
            kajteczkowizna napisał:

            Czytając Wasze wypowiedzi zastanawiam
            > sie co powinnam zrobić,myslałam o rozwodzie ,dzieci dorosłe,jestem
            > nie sama a tak samotna i potrzebuję miłosci i seksu ,czy to jest
            > nienormalne?

            100% normalności ;)
    • prosty_facet zbyt mokra - nie możliwe 25.07.13, 20:21

      Kobieta może być za sucha ale nie zbyt mokra ;-)
    • dreemcatcher Re: zbyt mokra? 26.07.13, 09:44
      kiedy kobieta z podniecenia się robi wilgotna to działa na facetów bardzo pobudzająco i podniecająco , to sygnał że dział na ciebie bardzo a to dla facet bardzo ważne wiedzieć że w taki sposób działa na kobietę.
      • gomory Re: zbyt mokra? 26.07.13, 20:40
        Wątek sprzed 6 lat, a męskie poglądy są niezmienne - jak mokro to fajnie.
        Widać jak na dłoni, jak bardzo my mężczyźni jesteśmy stali :).
        • jesod Stali ze stali 26.07.13, 23:44
          gomory napisał:
          > Widać jak na dłoni, jak bardzo my mężczyźni jesteśmy stali :).

          Stali ze stali? Ale... tylko metale szlachetne nie rdzewieją. ;))))

        • zyg_zyg_zyg Re: zbyt mokra? 26.07.13, 23:58
          > jak mokro to fajnie.

          Ale gdyby tak całkiem wyeliminować tarcie, to miny by Wam zrzedły...
          • dreemcatcher Re: zbyt mokra? 29.07.13, 08:46
            :)
            to fakt

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka