Dodaj do ulubionych

Roznice w temperamencie :-(

10.11.08, 13:24
Nie mozemy sie dogadac w tej kwestii z mezem. przed slubem bylo latwiej,ale teraz to kaplica. po urodzeniu dziecka kochamy sie srednio co 2miesiace! :-((( jesli kochamy sie jednego dnia i ja probuje rozkrecic meza na drugi dzien to mowi ze przeciez bylo wczoraj i "nie ma ochoty" lub "jest zmeczony". wiem co poradzicie-sexi bielizna i takie inne. a ja nie mam juz sily sie starac bo i tak 90proc. moich wysilkow spelza na niczym i jestem odtracona. a ja jestem mloda i chce sie kochac z mezem czesciej. juz nie wiem jak wykrzesac to z niego. czasem mysle ze gdybym miala kogos na boku,to kazdy mialby to czego potrzebuje,ale to nie jest najlepsze rozwiazanie. SEX JEST WAZNY ALE BARDZIEJ DLA MNIE A NIE CO DZIWNE DLA MEZA:-( jak to zmienic,a moze mam sie przyzwyczaic i juz?
Obserwuj wątek
    • gomory Re: Roznice w temperamencie :-( 10.11.08, 13:58
      > wiem co poradzicie-sexi bielizna i takie inne.

      To bylaby calkiem niezla rada gdyby Twoj maz byl fetyszysta takowej
      bielizny i ona by go podniecala bardziej niz Ty.

      > SEX JEST WAZNY ALE BARDZIEJ DLA MNIE A NIE CO DZIW
      > NE DLA MEZA:-( jak to zmienic

      to dziwne dlatego, ze Tobie nie odpowiada ;)?
      Wiedzac dlaczego nie chce mu sie kochac, mozna wywnioskowac czy to w
      ogole da sie zmienic. Masz jakies wlasne pomysly dlaczego?
      • takitamfacet Re: Roznice w temperamencie :-( 10.11.08, 14:07
        Jedno jest pewne. Normalny facet do tego młody, nie potrzebuje
        żadnej bielizny świec i innych pierdółek, aby się kochac z chętną
        żoną. Temperament to może się mieć wpływ, gdy przerwa trawała 15
        min, godzinę czy dzień... Ale nawet najbaerdziej zapracoewany nie
        może nie chceć powiedzmy w weekend. Coś z nim jest nie tak. Tylko
        terapia lub rozwód i tyle.
        • krzysztof-lis Re: Roznice w temperamencie :-( 12.11.08, 13:25
          > Normalny facet do tego młody, nie potrzebuje żadnej bielizny świec i
          > innych pierdółek, aby się kochac z chętną żoną. Temperament to może
          > się mieć wpływ, gdy przerwa trawała 15 min, godzinę czy dzień... Ale
          > nawet najbaerdziej zapracoewany nie może nie chceć powiedzmy w
          > weekend. Coś z nim jest nie tak.

          Bzdura.
    • glamourous A mnie zastanawia jedna rzecz... 10.11.08, 14:29
      Mianowicie JAK to wyglada z perspektywy tych wszystkich mezow co to potrzebuja
      seksu nie czesciej jak raz na 2 MIESIACE? Jak oni sie odnajduja : seksualne
      cieniasy w przesyconej i bombardowanej zewszad seksem rzeczywistosci? Jak sobie
      radza z ta presja, z tym powszechnym wymogiem ze "facet powinien byc dobrym
      kochankiem i potrafic zaspokoic kobiete" Bo chyba czasem gadaja z kolegami,
      ogladaja TV, jakies filmy gdzie seks jest gloryfikowany, a facet stereotypowo
      przedstawiany jako kochanek doskonaly lub przynajmniej dazacy do doskonalosci?
      O marudzacej z niezaspokojenia zonie juz nie wspomne...

      No wiec JAK Ci rzeczeni faceci radza sobie z czyms takim? Musza miec chyba
      stalowe nerwy. Albo nie lada kompleks nizszosci. Albo moze wlasnie odwrotnie -
      nie maja kompleksow i uwazaja ze wszystko z nimi jest OK, a seks czesciej niz
      raz na 2 miesiace jest jak krasnoludki - istnieje, ale tylko w filmach.? ;-)

      Ciekawe jak sprawa wyglada z ich punktu widzenia...Bo chyba jakis mechanizm
      autoperswazyjno-obronny musza wytwarzac co by nie dac sie zwariowac...
      • raffi73 Re: A mnie zastanawia jedna rzecz... 10.11.08, 14:55
        moze kobieta po urodzeniu dziecka,zwlaszcza jesli towarzysza temu jakies zmiany
        fizyczne,przytycie itp. lub inne zmiany w stylu zycia,wplywa na partnera
        niepociagajaco.Nie wiem bo tego sam nie sprawdzilem jeszcze ale proponowal bym
        glam by sama nie majac doswiadczenia w tego typu sytuacji nie ublizala facetowi
        od cieniasow bo nie wiadomo jak sama bedziesz zachowywac sie bedac dzieciata,
        wiecznie taka napalona chyba nie bedziesz nawet po 60-ce,co.Zatem nie bedac
        rodzicem lepiej nie oceniac innych rodzicow zycia seksualnego.
        • glamourous Re: A mnie zastanawia jedna rzecz... 11.11.08, 00:41

          raffi73 napisał:


          > wiecznie taka napalona chyba nie bedziesz nawet po 60-ce,co.Zatem > nie bedac
          > rodzicem lepiej nie oceniac innych rodzicow zycia seksualnego.


          Raffi, kompletnie, ale to kompletnie mnie nie zrozumiales :-/ Nie oceniam tu
          przeciez zadnych "rodzicow" i nie wystawiam im cenzurki z zycia seksualnego.
          Moje pytanie postawilam jak najbardziej OGOLNIE. Zastanawiam sie po prostu nad
          psychologiczna kondycja takich aseksualnych mezow - bez wzgledu na to czy ludzie
          ci sa rodzicami czy NIE. Rodzicielstwo nie ma tu nic do rzeczy. Moje pytanie
          dotyczy rowniez facetow z malzenstw bezdzietnych.

          Zebralo mi sie na taka refleksje, bo ostatnio na forum wystapil dosc spory wysyp
          takich "zon aseksualnych mezow" ("lozkowych cieniasow", jak kto woli, no bo
          sorry, ale ogierem ani super-kochankiem takiego pana co to raz na 2 miesiace
          chce sie bzykac nazwac chyba nie mozna) Nikomu tu nie ublizam, ani tez nie
          oceniam, zastanawiam sie tylko jak na taka wlasna aseksualnosc patrzy facet,
          ktory ma jej swiadomosc (chocby poprzez marudzenie zony, porownywanie sie z
          kolegami, facetami z filmow itp, itd). Jak radzi sobie z ta swiadomoscia, ze w
          lozku nie odpowiada zadnym meskim standardom? Czy nie boli go na przyklad
          ambicja, ze nie potrafi zaspokoic wlasnej kobity???

          O to mi chodzilo, i tylko o to. Jezeli kogos urazilam, to sorry za "cieniasa". A
          w ogole to powinnam chyba zainaugurowac osobny watek....
          • nawrocona5 Re: A mnie zastanawia jedna rzecz... 11.11.08, 09:09
            A ja nie mam problemu ze zrozumieniem, o co chodziło glamourous..
            Sama się nieraz zastanawiałam nad tym samym.
            Czy na przykład w trakcie rozmów o seksie w wyłącznie męskim gronie tacy mężowie
            przyznaja się do tego, że jak małe mają potrzeby?
            No bo przecież skoro uważają to za normalne, to żaden wstyd...
            Wydaje mi się, że gdyby jakaś kobieta - zwłaszcza młoda - wyskoczyła z tekstem
            "wystarczy mi raz na 2 miesiące" to koleżanki z pewnością uswiadomiłyby jej, że
            to są jakieś zaburzenia i trzeba się leczyć :))
            • majka_144 Re: A mnie zastanawia jedna rzecz... 11.11.08, 09:32
              nawrocona5 napisała:

              > Czy na przykład w trakcie rozmów o seksie w wyłącznie męskim
              gronie tacy mężowie
              > przyznaja się do tego, że jak małe mają potrzeby?
              > No bo przecież skoro uważają to za normalne, to żaden wstyd...

              Też się nad tym zastanawiałam i doszłam do wniosku, że oni tego nie
              mówią. Bo mimo że wydaje im się to normalne, to nikt nie chce się
              wyróżniać, a już na pewno nie w ta stronę :)
              • 37justysia Re: A mnie zastanawia jedna rzecz... 11.11.08, 10:17
                Napisze ci jak to wygladalo u mnie-zawsze potrzebowalam sexu wiecej jak raz w tygodniu moje prosby wszelkie starania byly czasami wysluchane czasami nie.Wreszcie po trzydziestce mi sie znudzilo zebranie maz wyjechal za granice do pracy a ja sie zakochalam i wtedy zrozumialam ze glupia bylam czekajac az maz mnie zaspokoi przez te wszystkie lata bo sa mezczyzni ktorzy pasuja do nas temperamentem i czasami nie warto tkwic w zwiazku i oszukiwac sie ze jest ok.ze to tylko chwilowe.Bo ta chwila trwa juz 18 lat a moj maz stwierdzil jedno ze nasz sex zawsze go zadowalal i wystarczy tylko ze przestane marudzic i tez bede zadowolona.Ja juz dziekuje ale ty porozmawiaj potrzasnij mezem on musi ci powiedziec co jest nie tak albo czy tak juz bedzie zawsze.
      • glamourous Zalozylam nowy watek 11.11.08, 13:03
        ...zeby moc swobodnie kontynuowac poruszona przeze mnie kwestie, nie zasmiecajac
        biezacego watku.
        Jezeli wiec ktos ma cos do dodania na ten temat to zapraszam tu :

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=87071469
        A watek Eleax niech zyje wlasnym zyciem :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka