Dodaj do ulubionych

Proszę o rade

19.12.08, 12:51
Jesteśmy parą 8 lat, małżeństwem 6, pięcioletnia córka a obecnie ja 8 miesiąc w ciązy, Nie mamy problemów w sypialni (chociaż ostatnio ja jestem troche oziębła brzuszek mi przeszkadza...)Jesteśmy dla siebei pierszymi i jedynymi kochankami (on może jakis niedowartościowny z tego powodu jest)Ja domator, dbam o dom ale także realizuje się zawodowo. Mąz tym macho, niezbyt emocjonalny, mało wylewny za to wyjątkowo towarzyski ja odwrotnie.
Mąż wyjechał sam na wyjazd na narty do Włoch, nie przeszkadza mi to ale jako zaborcza osoba stawiam warunki (nie mówie ich głośno ale zakładam że wie o co chodzi bo milion razy już o tym rozmawialiśmy):
- żadnego spoufalania sie z laskami (wymaian numerem telefonu, zbyt długie rozmowy, tańczenie itd)
Wyjazd zbliża się do końca i zadaje M pytanie Czy zachowywał sie tak
że ja nie bede się czepiała? Mimo że pyatałam od wczoraj sto razy nie dostałam odpowiedzi tylko sie wkurza: ze jest zaskoczony, podnoszę mu cisnienie, znowu zaczynam, nie wie o co chodzi, jakie laski?
W każdym razie nie było jeszcze wyjazdu po któym nie wkurzyały by mnie telefony od dziewczyn, z którymi złapał świetny kontak, wiadomośći od taki dziewczyn z naszej klasy, zaproszenia na wspólne spotkania po takim wyjeżdzie poprostu zawsze coś. Mój M ostatnio nawet przeprasza za takie zachowanie.
W każdym razie nie mogę dojśc do ładu z emocjami. Jeżeli w sytuacji gdy M zostawił w domu : b. atrakcyjną żonę, nienarodzonego syna i zdolną mała księżniczke i nie umie tego poszanować to KIEDY będzie szanować? Jak się żona postarzeje, jak nie będzie seksu? Więć dochodzi do sytuacji że odpowiedz na TO pytanie jest odpowiedzią na pytanie dalszego sensu trwania tego związku. Bo jeżeli M jest nadal gówniarzem (takim jak 5 lat temu) to ja już mam dość zaciskania zębów rozumienia wybaczania starania się. Czepiam się? :>

Obserwuj wątek
    • katz3 Re: Proszę o rade 19.12.08, 13:06
      Nie wiem czy masz problem z mężem ale na pewno masz problem z sobą - jesteś ZBYT
      zazdrosna. Z Twojego postu nie wynika żeby mąż Cię kiedykolwiek zdradził ale ton
      wypowiedzi jest taki jakby miał już recydywę.

      Na razie poza domem spotyka fajniejsze kobiety niż w domu. Jak tak dalej pójdzie
      to w końcu Cię zdradzi żeby mieć co Ci odpowiedzieć na Twoje sto pytań. :P
      • widela83 Re: Proszę o rade 19.12.08, 13:17
        Każdy jest jakiś ja jestem zaborcza on towarzyski.
        Ogień i Woda
        Zdradzić mnie nie zdradził ale recydywę to ma.

        Szukam dystansu do tej całej sprawy.

        Mąż oczekuję że jak wróci to będzie upojny sex (świetnie się zgadzamy w tym temacie), a ja oczywiście bardzo tesknie ale boje się że na końcu wyjdzie że ja tu jak głupie ciele siedze.... i on poprostu niezasługuje na ciepłe przyjęcie:>

        • anula36 Re: Proszę o rade 19.12.08, 13:21
          skoro jedna ma recydywe w kontaktach damsko- meskich, ktore ci przeszkadzaja, moze jednak nie powinien wyjezdzac sam i zostawiac zone w ciazy opiekujaca sie dodatkowo 2 dzieckiem?
        • katz3 Re: Proszę o rade 19.12.08, 13:43
          > boje się że na końcu wyjdzie że ja tu
          > jak głupie ciele siedze.... i on poprostu niezasługuje na ciepłe przyjęcie:
          > 2;

          strach jest najgorszym doradcą.
          • widela83 Re: Proszę o rade 19.12.08, 13:56
            Czyli scenariusz następujący (standardowy w naszym wykonaniu):
            - M wraca, ja mu ulegam
            - jest cudownie
            - targany wyrzutami sumienia mówi o tym i o tamtym
            - po wyznaniu winy temat uznaje za zamknięty
            - ja jestem wsciekła :>
            - M przeprasza

            No tak mogę się nie wściekać wtedy będzie inaczej:> (nie przeprosi mnie)
    • mujer_bonita Re: Proszę o rade 19.12.08, 13:45
      A w czym KONKRETNIE jest problem?
      • widela83 Re: Proszę o rade 19.12.08, 13:51
        Trafił Ci się facet oszczędny w wyrażaniu uczuć. Mój też taki był,
        choć robi niesamowite postępy. Cechy charakterystyczne gatunku:
        1) Rzecz raz powiedziana obowiązuje aż do odwołania (w tym ‘podobasz
        mi się’, ‘ładnie wyglądasz’, ‘jest mi z Tobą dobrze’)
        2) Brak wczuwania się w stan emocjonalny drugiej strony (‘skąd mam
        wiedzieć, co myślisz?’)
        3) Brak inicjatywy w okazywaniu uczuć, ograniczanie się do reakcji
        na Twoje gesty względnie robienie tego o co prosisz ('nie wiem co
        można robić')
        Mniej więcej o to że mój M jest z tego gatunku. :>
        • glamourous Re: Proszę o rade 19.12.08, 15:12
          widela83 napisała:

          > Mniej więcej o to że mój M jest z tego gatunku. :>

          No, ale JAKIEJ rady w zwiazku z tym od nas oczekujesz??
          Mamy Ci zawyrokowac, czy rzucic meza czy nie rzucic - bo roznicie
          sie emocjonalną ekspresją? Jestes w ciazy, hormony Ci buzuja,
          wyobraznia szaleje, zdecydowanie powinnas troche wyluzowac : dla
          dobra wszystkich czlonkow rodziny, rowniez tego jeszcze
          nienarodzonego.
          • widela83 Bardzo wszystkim dziekuje 19.12.08, 18:52
            Poczytałam to forum czasem z celnych i bezlitosnych odpowiedzi pośmiałąm się do łez... Odpowiedzi w moim wątku obiektywne, pozwoliły mi odzyskać spokój, złapać dystatns, wyluzować. W związku z nieokiełznanymi emocjami mam zaległa pracę i ksiązkę chce poczytać.... A jutro przyjemne (a nie głupie analizowanie) ploteczki z dawno niewidzianą przyjaciółka oraz dzień urody dla mamy .... W końcu w nocy tata wraca.
            Dziekuje wszystkim którym chciało się przeczytać i napisać co myślą.
          • ajmj Re: Proszę o rade 19.12.08, 19:49
            Po kiego grzyba on jedzie sobie sam na narty do Włoch?
    • nawrocona5 Re: Proszę o rade 19.12.08, 17:46
      Szczerze mówiąc, zdziwił mnie obyczaj żonatego facet, który na kazdym samotnym
      wyjeździe wymienia telefony z nowo poznanymi paniami.
      Oczywiście to nie zdrada.
      Ale dziwne trochę i chyba rzadko spotykane:)

      • anula36 Re: Proszę o rade 19.12.08, 17:53
        mysle ze spotykane, tylko nie zawsze wychodzi na swiatlo dzienne;)
        • glamourous Re: Proszę o rade 19.12.08, 18:16
          Panie paniami, ale facet, ktory zostawia zone na samej koncowce ciazy (8 miesiac
          to moment, kiedy ona wlasciwie w kazdej chwili moze wyladowac na porodowce) w
          dodatku z drugim dzieckiem na glowie i beztrosko jedzie sobie sam na zagraniczne
          narty ma chyba dosc beztroskie podejscie do rodziny i partnerstwa. Nie wiem,
          moze przesadzam, ale pachnie mi to troche "lekkoduchostwem"...
          • ewolwenta Re: Proszę o rade 19.12.08, 18:41
            glamourous właśnie! To i pełna zgoda żony, wydaje mi się w tej
            opowieści najdziwniejsze.
            • widela83 Re: Proszę o rade 19.12.08, 19:01
              Zgodę mogłabym bardzo łatwo uargumentować chociaż byłby też nieujawniony argument przeciw temu wyjazdowi...
              No własnie skoro nic nie miałam przeciw, Spakowałam M, nagotowałam mu obiadków, nie wysyłalam sms, ani nie dręczyłam telefonami (bo to taki gatunek, że nie ma sensu) to chyba mógłby odpuścić sobie dowartościowanie swojego EGO. No ale nie wiem jak było,zakładam że tym razem inaczej. Nie wiem jak zareagują moje hormony, moja wyobraźnia jak się okaże, że zawiódł. Ehhh
              • songo3000 Ale o co chodzi???? 19.12.08, 21:05
                Czytam, czytam i za cholerę nie wiem o co chodzi....
                Bzyka te laski, zabawia się z nimi czy co? Bądź konkretna kobieto.
                • widela83 Re: Ale o co chodzi???? 20.12.08, 00:34
                  Nie bzyka i nie zabawia się z nimi..Ja nie wiem co o robi ale co wyjazd jaks nowa sympatia śle mu smski, bączki, zaprasza na imieniny, wypytuje sie o jego sprawy zawodowe.Jednym słowem nie wiem co chce od zonatego faceta.
                  Więc co jak nie ma seksu to wyolbrzymiam?
                  Można powiedzieć ze to wszystko "pierdoła" i jak na codzień jest ok to niech już tak zostanie...
                  Tylko na codzien M dostaje ode mnie bardzo dużo ... a on sie nie stara. Ja sie tak satram ze na jego staranie juz nie ma miejsca.
                  I może nie bede nikogo zanudzać juz tym tematem.
                  • songo3000 Re: Ale o co chodzi???? 20.12.08, 08:09
                    widela83 napisała:

                    > Nie bzyka i nie zabawia się z nimi..Ja nie wiem co o robi ale co wyjazd jaks no
                    > wa sympatia śle mu smski, bączki, zaprasza na imieniny, wypytuje sie o jego spr
                    > awy zawodowe.Jednym słowem nie wiem co chce od zonatego faceta.
                    > Więc co jak nie ma seksu to wyolbrzymiam?
                    Tak, wyolbrzymiarz. Pod >tym< względem sama bat na siebie kręcisz.

                    > Można powiedzieć ze to wszystko "pierdoła" i jak na codzień jest ok to niech ju
                    > ż tak zostanie...
                    > Tylko na codzien M dostaje ode mnie bardzo dużo ... a on sie nie stara. Ja sie
                    > tak satram ze na jego staranie juz nie ma miejsca.
                    Aaaa, no właśnie. Czyli wcale nie jest tak OK i masz wrażenie, że więcej 'wkładasz' niż 'otrzymujesz'?

                    > I może nie bede nikogo zanudzać juz tym tematem.
                    Jakbyś nudziła to nikt by nie odpisywał.
          • ajmj Re: Proszę o rade 19.12.08, 19:50
            glamourous napisała:

            > Panie paniami, ale facet, ktory zostawia zone na samej koncowce
            ciazy (8 miesia
            > c
            > to moment, kiedy ona wlasciwie w kazdej chwili moze wyladowac na
            porodowce) w
            > dodatku z drugim dzieckiem na glowie i beztrosko jedzie sobie sam
            na zagraniczn
            > e
            > narty ma chyba dosc beztroskie podejscie do rodziny i partnerstwa.
            Nie wiem,
            > moze przesadzam, ale pachnie mi to troche "lekkoduchostwem"...
            >
            Nie przesadzasz, takie same mam odczucia.
    • widela83 Re: Proszę o rade 20.12.08, 22:17
      Sytuacja jest skomplikowana czy bym się zgodziła czy nie i tak by pojechał. Przykład idzie z góry. Tata mojego Macho :> tydzeiń temu również był na nartach we włoszech zostawiając w domu żone która jest 5 tygodni po operacji przykostek,nie może chodzić, ma zanik mięśni problemy z krążeniem, możliwa reoperacjia....
      Ogólnie tato daje fatalny przykład a jako "człowiek sukcesu" jest dużym autorytetem dla mojego M.
      Na szczeście bardzo blisko mnie mieszka moja rodzina, mama ma swietny kontakt z córką i wrazie W nie mam problemu z pomocą.
      A jeśli chodzi o stawianie wymagań tak nie stawiam ich zbyt wiele bo stawianie rodziło straszne napiecia w naszym związku (dwa lata straszliwych awantur), poprostu ja stawiam wymagania a one są nierealizowan co mnie frustruje. Więc staram się żyć nie oczekują nic od drugiej strony, liczyć na siebie...
      Swoje siły staram sie koncentrować na dbaniu o rozwój dziecka (teraz dzieci) bo to dla mnie najwieksza wartość oraz realizowaniu ambicji zawodowych, niezależności finansowej.
      • mujer_bonita Re: Proszę o rade 21.12.08, 10:10
        widela83 napisała:
        > poprostu
        > ja stawiam wymagania a one są nierealizowan co mnie frustruje.
        Więc staram
        > się żyć nie oczekują nic od drugiej strony, liczyć na siebie...

        No to pytanie po co właściwie jesteś w związku?
    • gacusia1 To po jaki gwint go puscilas samego??? 21.12.08, 02:20
      W zyciu! Nigdy! Za zadne skarby swiata nie pozwolilabym na samotny
      wypad w gory mezowi. Zbyt wiele w zyciu przeszlam,zbyt wiele
      widzialam,zbyt wielu MIALAM znajomych by wierzyc w to,ze samotny
      wypad faceta skonczy sie na jezdzeniu TYLKO na nartach... Wiesz co?
      Wez Ty sie za tego swojego meza porzadnie,bo sie nie obejrzysz jak
      bedziesz samotna matka z dwojka dzieci. Zycze Ci naprawde jak
      najlepiej ale musisz znac swoja wartosc i wartosc RODZINY.
    • felicia.3 Re: Proszę o rade 21.12.08, 03:19
      No coz jak to w zyciu bywa,kazdy ma to co sobie wybral.Nie do konca Cie rozumiem
      i wspolczuc nie potrafie,bo jak dla mnie to jestes w byc moze Tobie pasujacym
      zwiazku.Nie moja sprawa.Ale ja osobiscie nie potrafie sobie wyobrazic takiego
      ukladu,ze ja w koncowce ciazy,a facet sobie bryka po swiecie na nartach.Cos
      grubymi nicmi szyte,a Wasz zwiazek funta klakow wart.Jak na moje oko ma Cie
      ewidentnie gdzies,bawi sie dobrze,a Ty mu tylko przeszkadzasz.Stad
      irytacja.Ludzisz sie,ze Cie nie zdradza.Ok.Taka ludzka natura.A te
      telefony,kontakty,wiadomosci,NK to tak znikad sa?Bardzo Ci wspolczuje,ale nie
      masz fajnego meza.
    • monika625 Re: Proszę o rade 21.12.08, 08:55
      A moze go meczysz tymi podejrzeniami?
      Moze po tylu latach powinnas miec do meza wieksze zaufanie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka