Dodaj do ulubionych

Odpowiedzcie mi..

28.01.09, 22:52
Tak czytam od jakiegoś czasu to forum i nie moge przestać myśleć jak
wielu ludzi ma mniej lub bardziej podobne problemy. Jak czytam o
małżeństwach, rozbijanych brakiem namietnosci, brakiem okazywania
uczuc itp...

Nie wiem jak cholera sobie poradzić ze świadomościa, że "to nie ma
sensu" Że swiat wartosci w ktorych sie wychowywalem nie istnieje..
ze to tylko utopia..
Dlaczego to wszystko jest takie trudne?. :(
Obserwuj wątek
    • betina62 Re: Odpowiedzcie mi.. 28.01.09, 23:16
      Ludzie tak naprawdę bardzo rzadko tworzą idealne pary. Każdy niesie jakis tam swój "garb", jakieś marzenia, ideały.... Z czasem rozczarowują się nie tyle swoim partnerem ile faktem, ze młodzieńcze marzenia spelnić się nie mogą. Stąd, myślę frustracje, znudzenie, jakaś podświadoma złość....Poza tym nie można zapomieć o tym, że wszyscy z wiekiem się zmieniamy. Pod wpływem okoliczności, zdarzeń i ludzi, których spotykamy następują zmianyy w naszych systemach wartości, odczuciach, dojrzewamy.... Poznajemy się, zakochujemy jako młodzi ludzie i z czasem każde z partnerów zmienia się. Cały numer polega chyba na tym, ze po kilku, kilkunastu latach każde z nas jest już innym człowiekiem. Bedziemy szczęściarzami, jeśli ci "nowi" partnerzy nam, też "nowym" będą odpowiadać. Myślę, ze dlatego m.in. twierdzi wielu, ze dopiero drugie związki, powstające w dojrzalszym wieku, są bardziej dobrane, trwałe
      • gacusia1 Re: Odpowiedzcie mi.. 29.01.09, 04:01
        Masz racje,tyle ze ja mysle,ze po latach bedziemy miec
        szczescie,jesli uda nam sie zaakceptowac zmiany w partnerze i
        nawzajem. Nie ma co liczyc na milosc czy motyle w brzuchu. Zycie
        pokazuje,ze to trwa kilka chwil a potem zaczyna sie szara
        rzeczywistosc. Zeby byc zgodna para trzeba troche siebie "zgubic" i
        przyjac warunki partnera.To dzialac powinno w dwie
        strony.Tzw.kompromis. Tylko czy warto? Czy warto zrezygnowac z
        SIEBIE na rzecz srednioudanego malzenstwa? Ta decyzja nalezy do
        kazdego z nas.
    • felicia.3 Re: Odpowiedzcie mi.. 28.01.09, 23:39
      Ja mam ten sam problem jak czytam to forum

      Strasznie destrukcyjnie na mnie wplywa.Cholera;) po co tu zagladam.Maz mi
      oswiadczyl,ze chyba mi zabroni dostepu;)

      Nie wiem jak cholera sobie poradzić ze świadomościa, że "to nie ma
      > sensu" Że swiat wartosci w ktorych sie wychowywalem nie istnieje..
      > ze to tylko utopia..

      Ja i moj maz wierzymy,ze istnieje,duzo na ten temat rozmawiamy.Bardziej maz
      mnie,bo ja raczej z tych niedowiarkow.A co do forum to fakt baaardzo tu
      smutno:(Ale moze to tylko specyfika forum i naprawde nie jest tak koszmarnie?
      • felicia.3 n/t. 28.01.09, 23:41
        zapomnialam dodac przekonuje
        • betina62 Re: n/t. 28.01.09, 23:55
          Forum specyficzne, smutne - to fakt. Ale iluż ma uczestników! To jeszcze
          smutniejsze biorąc pod uwagę jaki niewielki procencik ludzi tu dotarł, więc ile
          takich "potłuczonych" ludzi jest naprawdę!!!!
          • zolteoczy Re: n/t. 29.01.09, 00:40
            Są sami "potłuczeni", jeśli myśleć tymi kategoriami. Życie składa
            się z problemów i niestety trzeba je stale rozwiązywać. Nie ma
            sensu się nastawiać, że kiedyś, że ktoś ma ich mniej lub nie ma ich
            wcale, bo to tylko rodzi frustrację. Pewnie, że jedni są bardziej
            skrzywdzeni przez los, inni mniej, ale każdy coś niesie.
            Problemy są wpisane w życie człowieka i jego szczęscie zależy tylko
            od tego, czy to zaakceptuje i będzie mimo to starał się normalnie
            żyć, czy te problemy go zdominują.
      • gacusia1 Re: Odpowiedzcie mi.. 29.01.09, 04:07
        Specyfika forum,bo to BRAK seksu w malzenstwie,wiec sila rzeczy musi
        byc smutne i destrukcyjnie wplywajace. Mozna tez jednak wnioski
        wyciagac.
        • urquhart Smutne forum... 29.01.09, 11:09
          gacusia1 napisała:
          > Specyfika forum,bo to BRAK seksu w malzenstwie,wiec sila rzeczy musi
          > byc smutne i destrukcyjnie wplywajace. Mozna tez jednak wnioski
          > wyciagac.

          To forum to normalne jeszcze nic...
          Jakie smutne są na przykład fora o komputerach i samochodach. Cały coś komuś nie działa, albo jest za wolne, albo chce zmienić na lepsze przynajmniej. Niemal same frustracje.
          Mało tego, ludzie myślą schematami i potwornie generalizują. Nie to co tu. Maja straszne tam tam ciasne umysły.
          Jak Fiat Punto, to wiadomo że będzie o tym że leci tylna belka i alternator, a jak Megane to skrzynia biegów. Jak o Viście to zaraz wiadomo że bedzie o tym zamula komputer i jest do bani...
          Poza tymi frustratami z rzadka trafi się ktoś zadowolony opisujący jak wspaniały i bezproblemowy ma komputer czy auto. Mało przyjmowany jest bez zrozumienia, nieufnie i z dziwnym dystansem....
          :)
          • gacusia1 .-))))))))))))))))))))))) 30.01.09, 03:28

      • mujer_bonita Re: Odpowiedzcie mi.. 29.01.09, 10:19
        felicia.3 napisała:
        > Strasznie destrukcyjnie na mnie wplywa.Cholera;) po co tu
        zagladam.Maz mi
        > oswiadczyl,ze chyba mi zabroni dostepu;)

        Mój facet też się odgraża, że mi zabroni. Wolałby żebym, przerzuciła
        się na jakieś 'forum ludzi zadowolonych z seksu' ;) A każda rozmowa
        na forumowe tematy zaczyna się od 'co z nowu za bzdury wyczytałaś' :P
        • urquhart Re: Odpowiedzcie mi.. 29.01.09, 10:41
          mujer_bonita napisała:
          > Mój facet też się odgraża, że mi zabroni. Wolałby żebym, przerzuciła
          > się na jakieś 'forum ludzi zadowolonych z seksu' ;) A każda rozmowa
          > na forumowe tematy zaczyna się od 'co z nowu za bzdury wyczytałaś' :P

          No popatrz moja odgraża mi się że jak nie skończę z pisaniem tych bzdur to naprawdę któregoś dnia skończy się brakiem seksu!

          Hmm, 'forum ludzi zadowolonych z seksu' - masz już jakieś swoje typy?
          • mujer_bonita Re: Odpowiedzcie mi.. 29.01.09, 11:21
            urquhart napisał:
            > No popatrz moja odgraża mi się że jak nie skończę z pisaniem tych
            bzdur to napr
            > awdę któregoś dnia skończy się brakiem seksu!
            >
            > Hmm, 'forum ludzi zadowolonych z seksu' - masz już jakieś swoje
            typy?

            Forum możemy załozyć :P

            A tak w ogóle to facet narzeka ale sporo mu daje do myślenia też.
            Głównie w temacie 'nigdy bym nie wpadł na to, że to w ogóle
            możliwe' ;)
        • glamourous Re: Odpowiedzcie mi.. 29.01.09, 16:25
          mujer_bonita napisała:


          Wolałby żebym, przerzuciła
          > się na jakieś 'forum ludzi zadowolonych z seksu' ;) A każda
          rozmowa
          > na forumowe tematy zaczyna się od 'co z nowu za bzdury
          wyczytałaś' :P


          Moj facet mowi mi dokladnie tak samo ;-)
          On uwaza, ze to forum ma na mnie bardzo zly wplyw, bo, cytuje "w
          zyciu nie nalezy za bardzo tych wszystkich drobnych spraw
          roztrzasac, tylko cieszyc sie tym co sie ma i pozytywowac" ;-)
          Faktycznie racja, ze jak sie tak zacznie wszystko rozkladac na
          czynniki pierwsze to wychodzi samonakrecajaca sie negatywna
          maszynka - a jeszcze nie daj boze, jak sie poczyta o tym jak to INNI
          maja FAJNIE... Ja jestem, niestety, troche podatna na klimaty "na
          cholernym cudzym polu trawa zawsze zielensza" wiec, kto wie, moze
          ten moj chlop ma i troche racji???
          Jednak, podobnie jak Avide, traktuje forum jako zrodlo wiedzy i
          okazje do refleksji - a nie jak zrodlo frustracji, czy dolujace
          centrum uzalania sie nad soba.
          • urquhart Re: Odpowiedzcie mi.. 29.01.09, 17:38
            glamourous napisała:
            > Faktycznie racja, ze jak sie tak zacznie wszystko rozkladac na
            > czynniki pierwsze to wychodzi samonakrecajaca sie negatywna
            > maszynka

            Galm, niektóre historyjki są w rożnych wersjach i nickach pisane moim zdaniem przez tą samą osobę, żeby się nad tymi samymi problemami pomasturbować emocjonalnie wracając do tych samych problemów. Niewątpliwie jednak zaangażowanie w nie uczestników negatywnie obciaża.
            Wybieranie bezczelnie głupich i infantylnych nicków czasem bardziej niż irracjonalna treść przekonuje mnie że ich autor się normalnie naigrawa z zaangażowania i podpuszczania forumowiczy.

            > Ja jestem, niestety, trochę podatna na klimaty "na
            > cholernym cudzym polu trawa zawsze zielensza" wiec, kto wie, moze
            > ten moj chlop ma i troche racji???

            No ale skąd indziej brać motywacje żeby było lepiej a nie godzić się na gorycz niespełnienia?
          • avide Re: Odpowiedzcie mi.. 31.01.09, 00:56
            glamourous napisała:

            > mujer_bonita napisała:
            >
            >
            > Wolałby żebym, przerzuciła
            > > się na jakieś 'forum ludzi zadowolonych z seksu' ;) A każda
            > rozmowa
            > > na forumowe tematy zaczyna się od 'co z nowu za bzdury
            > wyczytałaś' :P
            >
            >
            > Moj facet mowi mi dokladnie tak samo ;-)
            > On uwaza, ze to forum ma na mnie bardzo zly wplyw, bo, cytuje "w
            > zyciu nie nalezy za bardzo tych wszystkich drobnych spraw
            > roztrzasac, tylko cieszyc sie tym co sie ma i pozytywowac" ;-)
            > Faktycznie racja, ze jak sie tak zacznie wszystko rozkladac na
            > czynniki pierwsze to wychodzi samonakrecajaca sie negatywna
            > maszynka - a jeszcze nie daj boze, jak sie poczyta o tym jak to INNI
            > maja FAJNIE... Ja jestem, niestety, troche podatna na klimaty "na
            > cholernym cudzym polu trawa zawsze zielensza" wiec, kto wie, moze
            > ten moj chlop ma i troche racji???
            > Jednak, podobnie jak Avide, traktuje forum jako zrodlo wiedzy i
            > okazje do refleksji - a nie jak zrodlo frustracji, czy dolujace
            > centrum uzalania sie nad soba.
            >



            Niniejszym dołączam się do klubu wyklętych ;-)). Słyszę w domu co jakiś czas
            dokładnie to samo.
            "Czego się tam znowu na tym forum naczytałeś" ;-)))))
            • felicia.3 Re: Odpowiedzcie mi.. 31.01.09, 01:30
              No wlasnie Avide,chyba o to chodzi:)))To tylko forum,a zycie moze byc calkiem
              inne.I na tym lepiej sie skupic:)))W sumie to pozytywnie brzmisz
              ostatnio.Fajnie:)A te teksty

              Niniejszym dołączam się do klubu wyklętych ;-)). Słyszę w domu co jakiś czas
              > dokładnie to samo.
              > "Czego się tam znowu na tym forum naczytałeś" ;-)))))

              to chyba dobrze? :))))
              Pozdrawiam i zycze Wam milego weekendu;)
              >
        • felicia.3 mujer_bonita:) 30.01.09, 22:52
          A każda rozmowa
          > na forumowe tematy zaczyna się od 'co z nowu za bzdury wyczytałaś' :P

          no jakbym mojego meza slyszala;)

          a tak poza tym to fajny watek.posmialam sie jak nigdy tutaj:)
    • avide Re: Odpowiedzcie mi.. 29.01.09, 10:00
      To ja jestem chyba jakiś inny.

      Ja tam z tego forum czerpie wiedzę co robić by nie popełniać błędów innych. Jak
      pewne moje czy mojej partnerki zachowania mogą wpłynąć na związek, jak ich unikać.
      Czerpię motywację, do tego by rozmawiać z żoną jak ona tego potrzebuje. Że wtedy
      to mam jej wysłuchać i pogadać z nią a nie tylko udawać. Dlaczego ? Jeżeli ja
      jej nie będę słuchał znajdzie się 10 innych którzy ją najpierw wysłuchają a
      później ;-) dorzucą jeszcze coś od siebie ;-), nie koniecznie tylko słownego. Że
      mam ja przelecieć nawet jak nie bardzo mi się chce bo ona tego może potrzebować.
      Że człowiek powinien myśleć o potrzebach innych bo na miejsce każdego z nas
      znajdą się setki innych.
      Czerpię wiedzę o tym jaki wpływ na człowieka ma jego dzieciństwo i jak ważna
      jest otwartość i rozmowa z małym człowiekiem o wszystkim od najmłodszych lat tak
      by nie budować w nim zahamowań.
      Wiedzę pozwalającą zrozumieć drugą stronę. Jej motywację, jej determinację w
      pewnych zachowaniach, często zupełnie podświadomych. I wiele wiele innych.
      Poprzez to forum patrze w przyszłość a nie tylko w przeszłość.
      Wildze jak jest, jak może być i jak było. Doceniam każdy stan i staram się
      wyciągać wnioski na przyszłość.

      Smutno tu jest ? Fakt bywa, ale to miejsce gdzie można zdobyć wiedzę która w
      przyszłości pozwoli ustrzec się przed wieloma błędami setki razy popełnionymi
      przez innych a w efekcie pozwoli być nam szczęśliwszymi.

      Czytajcie to forum pod tym kątem a świat będzie piękniejszy.
      Dla mnie jest.

      Pozdrawiam wszystkich smutasów. ;-)))))))
      • urquhart Re: Odpowiedzcie mi.. 29.01.09, 10:49
        avide napisał:
        > Wiedzę pozwalającą zrozumieć drugą stronę. Jej motywację, jej determinację w
        > pewnych zachowaniach, często zupełnie podświadomych. I wiele wiele innych.
        > Poprzez to forum patrze w przyszłość a nie tylko w przeszłość.
        > Wildze jak jest, jak może być i jak było. Doceniam każdy stan i staram się
        > wyciągać wnioski na przyszłość.

        Wiedzieć to jedno.
        Wiedzieć o tej drugie stronie można z mądrych książek poradników badań itp.
        Ale potrzebne jak i są ćwiczenia z tej teoretycznej wiedzy, zanim ta wiedzę sie
        ją porządnie przyswoi.
        I tu przydaje się forum. :)
        • bi_chetny Re: Odpowiedzcie mi.. 29.01.09, 11:45
          to nie jest smutne forum - bywa takie. wiele osób które kiedyś miały problemy i
          poradziły sobie, teraz starają się pomóc innym. Naiwne myslenie - mnie to nie
          dotyczy - jest błędne, co nie znaczy że należy zakładać że na pewno jest źle.
          tylko sprawdzać, czy to co wydaje nam się szczęściem naszego partnera, jest nim
          rzeczywiście.
      • james.00 Re: Odpowiedzcie mi.. 30.01.09, 12:10
        Mam dokładnie to samo. Z żoną jesteśmy razem kilkanaście lat. Po tych kilkunastu
        latach w łóżku jest super. Forum czytam po to, żebym nigdy nie musiał na nim
        zakładać nowego wątku.
    • black-antoinette Re: Odpowiedzcie mi.. 30.01.09, 13:27
      Czytałam to forum, bo było dla mnie wsparciem w momencie kiedy miałam problem z
      własną seksualnością. Mieliśmy problemy spowodowane moim zdrowiem. Trwało to
      pewnie jakieś 2 lata. Mimo wszystko nasz związek przetrwał to dzielnie. Teraz
      nastąpił zwrot i zachowujemy się jak napalone nastolatki. Kochamy się, dużo ze
      sobą rozmawiamy. Nie ukrywam swoich problemów przed Nim. Nie znam recepty na
      taki związek. To moje drugie małżeństwo i teraz mogę powiedzieć, że jestem
      szczęśliwa. Od 5 lat...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka