Dodaj do ulubionych

co zrobic???

01.04.09, 20:06
Jak myślicie co mam zrobic... jestem z tym moim 3 lata od 2 śpimy ze sobą (on
był prawiczkiem ja dziewicą) i do naszych zbliżeń czuję tylko obrzydzenie! Na
początku to wiadomo było normalne że jeszcze nie czułam przyjemności z sexu
ale zawsze kiedy mówiłam mu co i jak ma robic to on to olewał, przez co nasz
sex wyglądał zawsze tak: 1 min gry wstępnej a później tylko czekałam aż
skończy... po jakimś czasie jak wogóle mnie nie słuchał i nie chciał robic nic
co mi by sprawiło przyjemnośc coraz częściej "bolała mnie głowa", lub "miałam
okres" (czasami 2 razy w miesiącu wkręcałam o okresie) on zawsze się wtedy
obrażał a później myśląc o kolejnym naszym stosunku robiło mi się
niedobrze.... mam dośc poprostu zmuszac się do czegoś co wogóle nie sprawia mi
przyjemności a wręcz przeciwnie!! Mamy razem dziecko i miał się do mnie
wprowadzic ale wymyślałam wymówki, a to że ma pracy poszukac, jak znalazł to
że musi jeszcze umowę na stałe dostac itp ale kończą mi się wymówki i wiem że
muszę wreszcie postanowic co z nami dalej będzie i czy to ma sens co o tym
myślicie? drugi jego minus to to że dośc często pije (codziennie jedno lub dwa
piwa) no i ma problemy żeby się utrzymac na dłużej w pracy ale tak dogadujemy
się dobrze i ogólnie dużo mi pomaga np coś przenieśc podac itp
Obserwuj wątek
    • gacusia1 Re: co zrobic??? 01.04.09, 20:13
      Pozegnaj tego pana definitywnie,bo potem bedziesz zalowac
      bardziej,niz teraz a i potem nie pozbedziesz sie go tak latwo.
    • avide Re: co zrobic??? 01.04.09, 20:18
      Łapki opadają jak się czyta takie historie.
      Ech..
      Zadaj sobie pytanie co cię z nim trzyma i jeśli otrzymasz zbiór pusty pożegnaj
      pana.
      Dziecko to nie dramat. Nie zrób sobie z nim drugiego.
      Bzyknij się z 5 innym facetami. Ale nie z pierwszym lepszym. Poznasz siebie,
      swoje ciało, poznasz innych jacy są w łóżku. Będziesz wiedziała co lubisz, co
      cię kręci itd. Dzięki temu może w przyszłości będziesz szczęśliwa. W przeciwnym
      razie ... już teraz Ci współczuję.
    • misyjka Re: co zrobic??? 01.04.09, 20:41
      Masakra, nie rokuję przyszłości.
    • skarpetka_szara Re: co zrobic??? 01.04.09, 22:20
      uciekaj dziewczyno... uciekaj.... jetes warta duzo wiecej niz sobie
      serwujesz.
    • zlosnica100 Re: co zrobic??? 01.04.09, 23:48
      Dziecko na zdjęciu w wizytówce ni sie śmieje ni płacze.
      Fora które odwiedzasz wskazują na dramat.
      Masz jakąś pokutę?
      Jest bardzo źle.
      • malwisul Re:do zlosnicy 02.04.09, 10:01
        czemu dramat?? czy dziecko na wszystkich zdjęciach musi się śmiac? Ja nie uważam
        żeby było aż tak bardzo źle zastanawiam się tylko czy jest jeszcze sens ratowac
        coś z tego związku ale i on i ja mamy już prawie osobne życie ja wychowuję małą
        a on nas odwiedza i żal mi będzie skończyc nasze wspólne wyjazdy, plany itp ale
        nie chce żeby mała wychowywała się przy awanturach
      • malwisul Re: do zlosnicy 02.04.09, 10:04
        no i co w forach: wcześniaki (jest wcześniakiem), karmienie butelką,
        rozszerzanie diety, opieka i pielęgnacja, niemowlę, alergie (ma alergie na
        mleko), itp. jest nie tak i wskazuje na dramat?
        • zakletawmarmur Re: do zlosnicy 02.04.09, 12:17
          Jak dla mnie, to Twoja córeczka ślicznie się uśmiecha:-)

          Wracając do tematu. Nie powinnaś się do niczego zmuszać. To będzie
          powodowało coraz to większe frustracje. Idealnym wyjściem byłoby
          zrezygnowanie z uprawiania seksu do czasu aż będziesz mieć ochotę.
          Facetowi trzeba przedstawić sprawę jasno. Masz problem natury
          psychicznej i potrzebujesz czasu na pokonanie go. Facet musi mieć w
          sobie dużo zrozumienia i chęci. Jeśli nie będzie w stanie tego
          zaakceptować to kończ ten związek. Dalej byłoby tylko gorzej. Myślę,
          że problem jest w tym, że nie zdążyłaś się rozbudzić...

          1. Pooswajaj się z własnym ciałem, oglądaj je nago w lustrze tak
          często, aż ten widok wyda Ci się tak oczywisty, że aż "nudny". To
          samo z narządami płciowymi (za pomocą małego lusterka).
          2. Dotykaj swojego ciała. Pieść po kolei każdą jego część. Wypróbuj
          różne techniki masturbacji (pieść paluszkiem łechtaczkę, zrób sobie
          palcówkę, poocieraj się o poduszkę, pozabawiaj się wodą z
          prysznica).
          3. Poszukaj natchnienia. Czytaj różne opowiadania erotyczne (pełno
          tego na necie). Pooglądaj takie filmy (np. Kochanek, Emmanuelle).
          Nie stresuj się, jeśli początkowo Twoje fantazje będą wydawać Ci
          się "chore". Jeśli myślenie o czymś będzie sprawiać Ci przyjemność
          to rób to tak często jak chcesz.
          4. Poczytaj jakieś forum o seksie, gdzie wypowiadają się osoby bez
          zahamowań (np. to forum:-). Ja ostatnio podczytuje sobie na
          garsonierze zwierzenia prostytutek, też polecam. Kiedy, większa
          grupa ludzi przyjmuje coś za standard to w końcu i Ciebie do tego
          przekonają... Dobrym rozwiązaniem jest też pooglądać filmy, które
          lightowo podchodzą do tych spraw. Polecam Almodovara, ale może być
          też coś typu "Sex w wielkim mieście". Poczytaj "Kochanka lady
          Chatterley" czy "Spóźnionych kochanków".
          5. Poćwicz mięśnie kegla.
          6. Jeśli już traficie do łóżka to bądź bardziej asertywna. Jeśli nie
          masz na coś ochoty to tego nie rób! Jeśli gra wstępna trwa za krótko
          to nie zgadzaj się na seks. To najważniejsza zasada w seksie!!!
          7. Zainwestuj w pewność siebie...

          Mój facet też codziennie wypija piwo a częściej kilka. Dopóki
          regularnie się nie upija, nie ma w tym nic złego:-) Co do pracy, to
          trudno mi ocenić. Czy facet w ogóle ma do niej zły stosunek? Czy
          stara się i mu nie wychodzi (w końcu kryzys podobno mamy)? Może
          jednak warto go wesprzeć?

          No i znowu wyszło długo... Sorki nie potrafię zwięźle:-)
          • glamourous Off topic - do Zakletej 02.04.09, 15:45

            zakletawmarmur napisała:

            > Ja ostatnio podczytuje sobie na
            > garsonierze zwierzenia prostytutek, też polecam.


            Z racji mojego odwiecznego, irracjonalnego pociagu do prostytutek,
            porposze o link z tymi zwierzeniami ;-)
            Chetnie sobie poczytam :-)
            • zakletawmarmur Re: Off topic - do Zakletej 02.04.09, 18:40

              Dostęp do ważniejszych wątków jest dopiero po zalogowaniu.

              www.forum.garsoniera.com.pl/
              Głównie w zakładkach:

              DZIEWCZYNY TEŻ MAJĄ TU COŚ DO POWIEDZENIA...
              SEX i EROTYKA w sieci i w realu..

              Wczoraj przewertowałam wątek o dziwnych fantazjach klientów...
    • gomory Re: co zrobic??? 02.04.09, 00:00
      Smutna historia. Zal mi Ciebie, dziecka i tego Twojego.
    • bartm7911 Re: co zrobic??? 02.04.09, 10:14
      Pogadaj z mezem, powiedz mu jak i co...
      • kilmore.fisz Re: co zrobic??? 02.04.09, 11:16
        Popełniłaś poważny błąd, wiążąc się z zupełnie niewłaściwym facetem.
        Może i się i dogadujecie, ale wiesz, po dwóch browarach każdemu
        otwiera się serce.

        Jak ktoś traci prace za praca , to chyba jasne, że nie wszystko z
        nim jest w porządku... jeśli dodamy do tego nieliczenie się z Twoimi
        potrzebami, i niemożność dogadania się na ten temat, to chyba
        oczywiste że ze Związek z kimś takim nie może mieć żadnej
        przyszłości.
    • yayamiomur Re: co zrobic??? 02.04.09, 12:12
      straszny syf się zrobił. tak się te kłamstewka nawarstwiły, że musisz sobie zadać pytanie, czy jesteś w stanie to odkręcić. jesteś w stanie mu powiedzieć co i jak? zdobędziesz się na szczerość?

      a ten twój facet, to kto to jest? bo twój opis rysuje obraz jakiegoś dresa, który nic tylko kumple, piwko, kanapa, raz na jakiś czas jakaś praca (przy "rozładowywaniu" ciężarówek) i żadnego stresu i celu w życiu... to o czym wy rozmawiacie? no bo się dogadujecie...

      nie bierz na poważnie rad ludzi, którzy ci mówią "kopnij w d... chama". ty musisz zdecydować - to twoje życie i tylko ty masz prawo je sobie spieprzyć. zrób listę "za" i "przeciw". napisz sobie (albo na forum) jaki jest twój facet. policz przymiotniki pozytywne i pejoratywne. zdecyduj.

      jeśli zdecydujesz, że chcesz z nim zostać, to masz sporo do zrobienia.
      • wers-alik Re: co zrobic??? 02.04.09, 14:24
        Bartm7911 doradza: pogadaj z mężem. Przypomniało mi to dialog z filmu
        Kondratiuka: - co robisz w wolnym czasie? - Nic. Bo ja nie mam wolnego czasu! A Malwisul nie ma męża! To jest tylko przydupiec w roli "przynieś, podaj". Zakończę konkluzją: nauczyłbym go jeszcze
        jednej specjalizacji pt. "pozamiataj". I będzie gites!
        • malwisul Re: co zrobic??? 02.04.09, 15:20
          Napisałam tak bo chodziło mi o to że mi pomaga, dogadujemy się razem (moja
          rodzina go bardzo lubi) jest dobrym tatą itp nie na zasadzie przynieś, podaj...
          do zakletawmarmur on stosunek do pracy ma taki że jak jest zimno to robic nie
          będzie jak zakaszle to zostaje w domu (po zwolnienie do lekarza nie pójdzie,
          albo jak ktoś go obrazi to więcej do pracy nie idzie bo sobie pozwalac nie
          będzie.. Znalazł niby teraz prace ale nie mam pewności że znowu coś mu się nie
          spodoba.. Dzięki za wskazówki co do sexu mam nadzieję że pomogą ;-)
          • juzia214 Re: co zrobic??? 03.04.09, 09:07
            dziewczyno ale za co Ty sama sobie taka karę zadajesz?????
            facet nie spelnia podstawowych wymagań zeby sie nim interesować ,
            jako męczyzna dla takiej dziewczyny jak ty i twoja coreczka.
            on chcialby miec w zyciu tylko przyjemności.seks-przyjemnośc tylko dla
            niego,praca-też ma byc przyjemnie bo jak nie to ją porzuca,
            podejrzewam ,ze gdybyscie zamieszkali razem rowniez ty i coreczka szybko byscie
            się mu znudziły.
            to nie jest zly chłopak.
            ale jest niestety niedojrzaly.
            skupia sie tylko na sobie.
            nie interesuje go co ty czujesz,
            nie interesuje go czy wasza coreczka bedzie miala zapewniony byt bo on rzuca
            prace pod każdym pretekstem.
            zauważ bardzo ważną rzecz:
            o wasza coreczke ,o jej wszystkie potrzeby dbasz tak naprawde tylko TY.on
            przychodzi się pobawic w tatusia a jak mu się znudzi-znika.
            spojrz do lustra(dla odmiany ubrana ;) )i odpowiedz sobie szczerze-tak jak byś
            odpowiedziała najlepszej przyjaciołce:
            dlaczego tak kurczowo sie go trzymasz?
            nic mu nie jestes winna.
            radzisz sobie i tak sama.
            zasługujesz na to ,zeby przynajmniej sprobować lepszego niz do tej pory związku.
            ale tak dlugo jak będziesz się czuła winna ,nie uwolnisz się z tego zwiazku,nie
            pozwolisz sobie sprobować niczego lepszego.
            wbrew pozorom istnieja faceci ,ktorym wcale nie przeszkadza ,ze nie jestes
            dziewicą czy ze masz dziecko(o ile wlasnie to cie trzyma z obecnym facetem).
            ten twoj obecny-po prostu nie nadaje sie do bycia w związku.może kiedys do tego
            dojrzeje,ale czy ty masz tyle czasu i cierpliwosci ,zeby na to czekac.
            no i 100% pewnosci niestety nie ma...
          • ktoj-akto Re: co zrobic??? 03.04.09, 09:52
            Jeśli jesteś tak samo konsekwentna w pożyciu z tym facetem, jak to
            demonstrujesz w swoich postach, to szkoda słów. Przecież to Twojego
            autorstwa są "przenieś, podaj"!!! Dodałem "pozamiataj", bo co tu można jeszcze...???
            • wers-alik P.S. 03.04.09, 11:57
              Nie sugeruj się nickiem. Przepraszam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka