04.04.09, 22:20
Dlaczego się tak dzieje, że nie kobiety nie przyznają się do swych
fantazji seksualnych? Wszak to z pewnością piękne, jeśli wystarczy
dodać tylko małe "coś", co sprawi piękną chwilę czymś naprawdę
niezapomnianym... A czy Wy kobiety naprawdę jesteście do końca
traktowane odpowiednio jako kobiety i kochanki? To niemiłe - podczas
zbliżeń ciągnąć kobiety za włosy, bić jej i wyzywać od k..... A
podobno wiele kobiet o tym marzy... Chciałbym o tym poczytać, by móc
zrozumieć wiecej i potrafić tak z serca dawać jeszcze wiecej
przyjemności. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • eeela Re: Dlaczego? 04.04.09, 22:27
      A nie przyszło ci do głowy, że cały urok fantazji często polega właśnie na tym,
      że są fantazjami? I że można nie mieć ochoty mieszać świata fantazji ze światem
      realnym?
      • axett Re: Dlaczego? 04.04.09, 22:31
        Owszem, zgodzę się, ale tylko po części. Wiele fantazji przecież
        mozna spełniać, wtedy można odczuć jeszcze większe doznania i
        polecieć jeszcze dalej, wyżej w przestworza rozkoszy. Tylko ciężko
        jest poznać fantazje drugiej osoby. Przecież nie zawsze marzymy
        dokładnie o tym samym....
        • eeela Re: Dlaczego? 04.04.09, 23:19
          To, co się chce spełniac, to są chęci albo marzenia, a nie fantazje. Fantazje
          mają to do siebie, że są fantastyczne i takie zazwyczaj chcemy, żeby pozostały.
          • yenna_m Re: Dlaczego? 04.04.09, 23:21
            > Fantazje
            > mają to do siebie, że są fantastyczne i takie zazwyczaj chcemy, żeby pozostały.

            i są bardzo intymne, prawda eeela? :)
            • eeela Re: Dlaczego? 04.04.09, 23:25
              Prawda!
          • axett Re: Dlaczego? 04.04.09, 23:30
            Nie musi nikt generalnie przyznawać się do swych fantazji na ogóle,
            rozumiem, ze to indywidualna sprawa. Tylko właśnie - dlaczego tak
            mało się o tym mówi? Myślę, że spelnienie takiej fantazji w realii z
            pewnością zabija monotonię, jaka pojawia się w wielu małżeństwach
            czy w ogóle - w naszym życiu. Czyż nie sprawiłoby to wam radości
            gdyby spelniło się właśnie to - o czym marzycie? W wielu wypadkach
            marzenie samo się nie spełni. Trzeba mu trochę pomóc. Wszak "nie
            samym chlebem się żyje!":)
            • yenna_m Re: Dlaczego? 04.04.09, 23:35
              wiesz, mysle, ze w zdrowym, dobrze funkcjonujacym zwiazku ludzie jednak sobie
              komunikuja takie rzeczy (jesli maja ochote cos zrealizowac)

              nie sadze, zeby statystyczna Polka byla tak wycofana w lozku (wszak rewolucje
              seksualna ogloszono gdzies w latach siedemdziesiatych podobno ;) )
              • axett Re: Dlaczego? 04.04.09, 23:39
                z pewnością racji masz wiele. Niemniej chyba nie każda Polka idzie
                do przodu. Wiesz - mam na myśli jakieś wewnętrzne blokady typu "tego
                nie wypada", "a to nie przystoi".. Chyba, że się mylę w tym
                momencie....
                • yenna_m Re: Dlaczego? 04.04.09, 23:48
                  nie jestem w stanie powiedziec, jakie ma obciazenia osoba, ktora sie nie
                  komunikuje w zwiazku

                  jesli sie nie komunikuje - trzeba pracowac nad zwiazkiem i kominikacja miedzy
                  partnerami

                  pewnie problemy z komunikaja pojawiaja sie na samym poczatku zwiazku i pewnie
                  (tak sobie spekuluje) u kobiet z niewielkim doswiadczeniem seksualnym jako
                  reakcja na ciagle gdzies tam pokutujacy w mentalnosci i wygenerowany w duzej
                  mierze przez tabu religijne brak aprobaty dla seksualnosci czlowieka
            • skarpetka_szara Re: Dlaczego? 06.04.09, 18:02
              Glupis ty, glupis... Wytlumacze ci:

              Idac Twoim tokiem myslenia, to mezatka fantazjujaca o trojkacie z
              mezem i swoim kolega - powinna pomoc sobie aby ta fantazjia sie
              sprawdzila? hahahaha

              Gdyby Twoja kobieta powiedziala tobie ze fantazjuje o trojkacie z
              Twoimi dwoma kolegami: Tomkiem i Krzysiem - to bys sie nie slinil
              tak tylko szczeka by ci opadla.
    • yenna_m Re: Dlaczego? 04.04.09, 23:01
      e, przyznajemy sie :)
      tylko przyznajemy sie w alkowie a nie na ogolnodostepnym ;) forum :)

      poza tym kazda kobieta jest inna i o czym innym marzy
      wiec aby potrafic dawac jeszcze wiecej przyjemnosci Twojej partnerce - z Twojego
      punktu widzenia nieistotne sa fantazje kobiet niebedacych tą konkretna Twoją kobietą
    • fituq Re: Dlaczego? 04.04.09, 23:03
      a czy ty juz opowiedziałes swojej partnerce o swoich najskrytszych pragnieniach?
      • axett Re: Dlaczego? 04.04.09, 23:13
        Uwielbiam sprawiać przyjemność... Warto o tym podyskutować bez
        względu czy się miało, czy ma partnerkę... Czyż to nie piękne gdy
        jakaś utożsamia danego męzczyznę z największymi rozkoszami, jakie
        może tylko przeżyć kobieta? Wiecie: Na samą myśl o nim w umyśle
        roztaczają się piękne fantazje a w ciele odczuwasz takie mile,
        dziwne znajome sygnały...
        By tak było należy poznać pewne prawdy...
        • yenna_m Re: Dlaczego? 04.04.09, 23:15
          Tyle, ze tych prawd jest tyle, ile kobiet ;)
          No i nie kazda kobieta moze miec ochote na zapraszanie Ciebie do swojego intymnego swiata :P
        • fituq Re: Dlaczego? 04.04.09, 23:17
          tak naprawdę o co ci chodzi? potrzebujesz sobie wieczorem z obcymi kobietkami
          pogadać tu o seksie żeby sobie sprawić doraźną przyjemnośc z drugiej strony
          monitora?

          czy masz problem z partnerką, która ma opory w przyznawaniu się do swoich
          łózkowych pragnień?

        • songo3000 Re: Dlaczego? 04.04.09, 23:44
          axett napisał:

          > Uwielbiam sprawiać przyjemność... Warto o tym podyskutować
          Mogę Cię zarekomendować do "Rozmów w toku". Mam niejakie znajomości u asystentki Ewy Drzyzgi ;)

          > względu czy się miało, czy ma partnerkę... Czyż to nie piękne gdy
          > jakaś utożsamia danego męzczyznę z największymi rozkoszami, jakie
          > może tylko przeżyć kobieta? Wiecie: Na samą myśl o nim w umyśle
          A fee, homofobią powiało. Wszak wiadomo, że najlepszą minetę może zrobić tylko inna babeczka. A tu tylko mężczyzna i mężczyzna...

          > By tak było należy poznać pewne prawdy...
          Najlepiej objawione.
        • akira_chan Re: Dlaczego? 04.04.09, 23:45
          Czasem lepiej nie wiedzieć. Bo może się okazać, że rdzeniem jej fantazji jest
          sąsiad lub przysłowiowy listonosz i wtedy nie będzie tak znowu pięknie, mimo
          całego Twojego uwielbienia sprawiania przyjemności i rozkoszy.
          • axett Re: Dlaczego? 04.04.09, 23:47
            Nic nie jest wykluczone:)))))
          • yenna_m Re: Dlaczego? 04.04.09, 23:50
            > Czasem lepiej nie wiedzieć. Bo może się okazać, że rdzeniem jej fantazji jest
            > sąsiad lub przysłowiowy listonosz i wtedy nie będzie tak znowu pięknie, mimo
            > całego Twojego uwielbienia sprawiania przyjemności i rozkoszy.

            amen :)
            • bi_chetny Re: Dlaczego? 06.04.09, 15:57
              z tego co słyszałem, sporo fantazji kobiet odnosi się do konkretnych panów - nie
              każdy facet będzie w stanie znieść takie fantazje u swojej partnerki.
    • gomory Ale sie rozczarowalem... 06.04.09, 17:02
      Watek rozwinal sie slabo.
      Liczylem, ze po przeczytaniu wpisow reka mnie bedzie wieczorem
      bolala. Listonosz z sasiadem przemykajacy chylkiem po kobiecym
      ogrodzie rozkoszy to troche za malo.
      Zeby chociaz ten listonosz powiedzial: nie moglem sie opanowac i
      zwinalem wszystkie emerytury staruszek, rzucam Ci je do stop bys
      zechciala mi sie oddac na wszelkie sposoby, i jednym ruchem zrywa
      ubranie z torba (ałaaa), na co wchodzi poganiany zadza sasiad, przez
      okna z brzekiem tluczonego szkla wpada brygada antyterrorystyczna, a
      spod lozka wychodzi swistak w stringach. I sie zaczyna jazda na
      calego :)
      • skarpetka_szara Re: Ale sie rozczarowalem... 06.04.09, 18:07
        hahahahaha
      • anais_nin666 Re: Ale sie rozczarowalem... 06.04.09, 18:20
        Świstaki są nieerotyczne.
        Stringi na mężczyznach też są nieerotyczne. Na świstaku też nie prezentowałyby
        się dobrze.
        Popsułeś fantazję.
        • aandzia43 Re: Ale sie rozczarowalem... 06.04.09, 21:07
          > Stringi na mężczyznach też są nieerotyczne. Na świstaku też nie
          prezentowałyby
          > się dobrze.

          Ale podarte damskie stringi w zębach faceta są jak najbardziej na
          miejscu;-)
          A co do świstaka to zieloni powinni zaprotestować przeciwko znęcaniu
          się nad zwierzakami;-)
      • yenna_m rotfl :) 06.04.09, 19:46
        o matko, toz to moja fantazja ;)

        acha, z szafy wychodzi wsiowa baba ubrana w stroj dominy i trzaskajac batem
        pyta, komu twarog wiejski,komu

        a swistak w te sreberka ;)
        i tak dalej ;)

        hehehe :)
        • lima Re: rotfl :) 06.04.09, 19:59
          dziwne, to nie baca z oscypkami?!



          :):D
          • yenna_m Re: rotfl :) 06.04.09, 23:25
            i tu mnie masz :P

            moja najbardziej sekretna fantazja :D
            • cyklista6 Re: rotfl :) 07.04.09, 11:43
              No dobrze, pośmialiśmy się (wiejska baba jako domina - super!), ale może wrócimy
              do tematu.

              Dlaczego panie tak bardzo się wstydzą opowiedzieć o jakichś swoich fantazjach?
              Czy może dlatego, że ich fantazje raczej dotyczą jakichś konkretnych facetów a
              nie sytuacji, pozycji czy akcesoriów?

              Jeżeli facet marzy np. o pielęgniarce która się nim odpowiednio zajmuje to taka
              fantazja nie jest trudna do zrealizowania. Ale jak kobieta marzy o Bradzie
              Pittcie, no to już trudniej.

              A może są jeszcze jakieś inny przyczyny?
              • glamourous Re: rotfl :) 07.04.09, 12:34
                cyklista6 napisał:

                > Ale jak kobieta marzy o Bradzie
                > Pittcie, no to już trudniej.


                A jak facet marzy o Dodzie to przecietnej kobiecie chyba tez nie
                jest latwo... ;-P


                > Dlaczego panie tak bardzo się wstydzą opowiedzieć o jakichś swoich
                fantazjach?
                > Czy może dlatego, że ich fantazje raczej dotyczą jakichś
                konkretnych facetów a
                > nie sytuacji, pozycji czy akcesoriów?
                > A może są jeszcze jakieś inny przyczyny?


                Moze dlatego, ze kobieca konstrukcja erotyczna nie zyje az tak
                bardzo fantazjami jak meska? Moze dlatego, ze fantazje jakos tak z
                definicji zakladaja udzial osob trzecich (a konkretnie "mezczyzn
                drugich" ;-)) a kobiety ogolnie rzecz biorac stawiaja raczej na
                monogamie na zasadzie lepszy wlasny Zenek w garsci niz Brad Pitt na
                dachu? Ja przyznam szczerze, mam fantazje o facetach z zewnatrz z
                reguly wtedy, kiedy ktos konkretny bardzo konkretnie wpadnie mi w
                oko, co nie zdarza mi sie zbyt czesto. Wizje jowialnych listonoszy
                czy hydraulikow roztaczajacych wokol siebie zapach smaru tez nie sa
                dla mnie jakies specjalnie erotyczne, jakos nie bardzo mnie kreca
                tego typu faceci... Dlatego powiem szczerze, ze jezeli ktos spytalby
                mnie o moje fantazje, to raczej mialabym tendencje zeby
                odpowiedziec " z mezem w sytuacji X" albo "z mezem w sytuacji Y"
                itp, a takie monogamiczne wynurzenia chyba nie bylyby dla
                postronnego sluchacza zbyt interesujace...
                Moze miedzy innymi dlatego kobiety rzadziej niz faceci mowia o
                swoich fantazjach...?
                • fituq Re: rotfl :) 07.04.09, 14:03
                  obawiam się , że gdyby jakas żona przyznała się białemu i "średniemu" mężowi,że
                  jej marzeniem jest ostra akcja z czarnoskórym dryblasem z ogromnym
                  przyrodzeniem - to większośc mężów lekki rasizm wrodzony by przemieniło w
                  czynnie wyznawany -szczególnie wobec czarnoskórych w otoczeniu żony ;)

                  a pozostałe fantazje się na ogół bierze i spełnia - co do miejsca i akcesoriów,
                  o ile druga strona nie jest oporna albo nie jest to pragnienie "na szczycie
                  Wezuwiusza w oparach siarkowodoru".


                  • cyklista6 Re: rotfl :) 07.04.09, 14:25
                    Wiesz, Glam - owszem, część facetów pewnie marzy o piersiastej Dodzie (albo może
                    nieco bardziej precyzyjnie, część faceckich marzeń dotyczy piersiastej Dody) ale
                    to chyba mniejsza część naszych męskich fantazji. Przynajmniej tak jest w moim
                    przypadku. Raczej moje marzenia dotyczą tej konkretnej kobiety w innych
                    okolicznościach. Przynajmniej na razie.

                    A czy marzenia kobiet dotyczą postaci partnera czy raczej konsumpcji kontaktu z
                    innym partnerem? No bo jak ten mityczny umięśniony Murzyn z dużym fallusem, jak
                    już się pojawi, a po plecach kobiety przejdzie dreszcz a włosy na całym ciele
                    się nastroszą od podniecenia, skurcze mięśni brzucha zakołyszą całym ciałem - to
                    co dalej? Czy te Wasze fantazje tu się kończą czy raczej idą w stronę wygodnego
                    łoża?
                    • glamourous Re: rotfl :) 07.04.09, 15:01
                      cyklista6 napisał:

                      > Wiesz, Glam - owszem, część facetów pewnie marzy o piersiastej
                      Dodzie (albo moż
                      > e
                      > nieco bardziej precyzyjnie, część faceckich marzeń dotyczy
                      piersiastej Dody)

                      Jesli chodzi o Dode, to wydaje mi sie, ze cala jej fantazjogennosc
                      nie dotyczy chyba samych tylko piersi - ostatecznie duzy biust ma
                      wiele "normalnych" kobiet i seks z biusciasta partnerka nie wydaje
                      sie dla facetow az takim niedoscignionym marzeniem. W kazdym razie
                      nie mniej niedoscignionym niz seks z pielegniarka ;-)) Doda ma po
                      prostu doskonale, stworzone do rzniecia cialo - malo ktora
                      przecietna kobieta w realu moze sie poszczycic az taka apetycznoscia
                      bez wzgledu na rozmiar biustu. O jej przemawiajacym do meskiej
                      podswiadomosci lozkowym looku juz nie wspomne ;-) Hmmm, tak sobie
                      czasem mysle, ze gdybym byla facetem to fantazjowalabym o Dodzie az
                      by furczalo ;-))

                      Murzyn mowisz... Hmmm... stara jak swiat fantazja, tyle ze jest
                      chyba fajna wylacznie jako fantazja. Akurat tak sie sklada, ze u
                      mnie w pracy jest ksiegowy, przystojny Senegalczyk. Widuje go
                      codziennie - no moze nie ma az 190 wzrostu, ale miesnie, jedrny
                      tyleczek oraz ladna twarz a la Will Smith i owszem ;-) Przyznam, ze
                      czesto zdarza mi sie myslec o nim w kategoriach seksualnych. Pare
                      razy zastanawialam sie czy moglabym sie z nim przespac i powiem
                      szczerze : gdyby przyszlo co do czego nie odwazylabym sie chyba.
                      Jakos tak dziwnie by mi bylo gdybym musiala calowac te jego bardzo
                      ponadwymiarowe usta, czuc intymne (zupelnie inne od bialych)
                      feromony, wziac do ust czarnego czlonka... Ych, coz, wydaje mi sie,
                      ze tego rodzaju szczegoly by mi chyba lekko popsuly zabawe ;-))Mysle
                      ze wiele bialych kobiet marzy o Murzynie, jednak kiedy przychodzi co
                      do czego, to niekoniecznie cieknie im slina... Nie zeby rasizm czy
                      cos takiego. Po prostu atawistyczna blokada przed mieszaniem
                      skrajnie roznych ras, ktora tak fajnie wytlumaczyl Desmond Morris...
                      • anais_nin666 Re: rotfl :) 07.04.09, 18:27
                        glamourous napisała: Mysle ze wiele bialych kobiet marzy o Murzynie, jednak
                        kiedy przychodzi co do czego, to niekoniecznie cieknie im slina... Nie zeby
                        rasizm czy cos takiego. Po prostu atawistyczna blokada przed mieszaniem skrajnie
                        roznych ras, ktora tak fajnie wytlumaczyl Desmond Morris...

                        Dla mnie biały czy czarny facet - nie ma znaczenia. Ważne, by miał to coś co
                        powoduje, że mam chęć.
                        Stop. Nie.
                        Myśl o czarnym członku powoduje, że moja chęć wzrasta. Myśl o jego czarnych
                        feromonach jeszcze większą powoduję chuć. Ciemny kolor skóry kojarzy mi się
                        bardzo pozytywnie - z temperamentem, a to coś co pociąga. Nigdy na myśl o seksie
                        z czarnoskórym kolesiem nie odczułam nawet poł atawistycznego wahnięcia pod
                        tytułem - ups, mieszam rasy;) Może zanikły we mnie cechy mych przodków;)
                        • glamourous Re: rotfl :) 07.04.09, 19:25

                          anais_nin666 napisała:

                          > Myśl o czarnym członku powoduje, że moja chęć wzrasta. Myśl o jego czarnych
                          > feromonach jeszcze większą powoduję chuć. Ciemny kolor skóry kojarzy mi się
                          > bardzo pozytywnie - z temperamentem, a to coś co pociąga.

                          Ja tez zawsze uwazalam, ze mnie to pociaga. Dopoki to byla tylko teoria ;-)
                          Pamietam scene z jakiegos filmu widziana we wczesnym nastolęctwie, gdzie potezny
                          Murzyn przelatywal na wielkim lozu jakas drobna jasnowlosa kobietke, a ona
                          krzyczala i to nie tylko z rozkoszy ^^ Mmmmm, scena ta zawladnela moimi
                          fantazjami na dlugi czas. Przez ten caly czas bylam calkiwicie pewna, ze marze o
                          skonsumowaniu jakiegos czarnoskorego herosa i ze jezeli bede miala kiedys
                          okazje, to jak najbardziej sie skusze. Dopoki nie skonfrontowalam tej fantazji z
                          praktyka, czyli nie stanelam face to face z zupelnie czarnymi facetami, ktorych
                          tu gdzie mieszkam jest zatrzesienie. No i nigdy nie poczulam jakiegos
                          wzbierajacego podniecenia, raczej cos w rodzaju poczucia "niee, jednak wole
                          bialych" (im bielszych zreszta tym lepiej - taka juz jest ta moja natura
                          brunetki, ze lubie blondynow ;-)

                          Nie twierdze tu, ze wszyscy maja tak jak ja, ale czesto fantazja jest nia tylko
                          do momentu kiedy nie trafi sie okazja do jej realizacji. Wtedy czesto okazuje
                          sie ze jednak takie klimaty nam "nie pasza" ;-)
                          • anais_nin666 Re: rotfl :) 07.04.09, 20:03
                            Dlatego już wcześniej gdzieś pisałam, że możemy spokojnie razem chodzić na
                            imprezy. Na innych mężczyzn będzie nam leciała ślinka;)

                            Realizacje fantazji mają jeden szkopuł - często jest zupełnie inaczej niż się
                            spodziewało. NIe mówię, że gorzej. Po prostu inaczej. Inaczej smakuje coś co
                            podsunęła wyobraźnia od tego co dała szara rzeczywistość.
                            Czasami daje i rozczarowanie. Fakt.
                            Mimo wszystko niektóre erotyczne marzenia i tak warto spełniać. Choćby po to, by
                            wiedzieć, że w głowie im znacznie lepiej niż w alkowie:)
                    • zakletawmarmur Re: rotfl :) 07.04.09, 18:39
                      > A czy marzenia kobiet dotyczą postaci partnera czy raczej
                      konsumpcji kontaktu z
                      > innym partnerem? No bo jak ten mityczny umięśniony Murzyn z dużym
                      fallusem, jak
                      > już się pojawi, a po plecach kobiety przejdzie dreszcz a włosy na
                      całym ciele
                      > się nastroszą od podniecenia, skurcze mięśni brzucha zakołyszą
                      całym ciałem - t
                      > o
                      > co dalej? Czy te Wasze fantazje tu się kończą czy raczej idą w
                      stronę wygodnego
                      > łoża?

                      O murzynach to ja nie fantazjuje, zdecydowanie bardziej kręcą mnie
                      azjaci. Gdyby trafił się taki przystojny skośnooki to bym chyba mu
                      nie odmówiła... ale pod warunkiem, że byłabym wolna.

                      To chyba normalne, że zdarza mi się fantazjować o innymi
                      mężczyznach. Takich panów od fantazji będzie jeszcze wielu... Mam
                      tego świadomość i nie przeceniam ich znaczenia. Mój facet też od
                      tego zaczynał:-) Z nim jednak więcej mnie łączy i nie mam zamiaru z
                      tego rezygnować, bo trafia się możliwość przeżycia czegoś chwilowo
                      intensywniejszego...

                      Takie fantazje dobrze nastrajają mnie na seks, ale spełnienia szukam
                      w ramionach mojego faceta. W trakcie seksu nie fantazjuje o innych,
                      konkretnych mężczyznach. Głównie dlatego, że mój facet by mi
                      wtedy "przeszkadzał" a w konsekwencji seks irytował. Miewam ogólne
                      fantazje np. że ktoś mnie gwałci, ja kogoś, bzykam się z
                      prawiczkiem, jestem dziwką i tysiące innych mniej lub bardziej
                      wyrafinowanych:-)

                      Flirt mogę ciągnąć do tej pory, gdy nie muszę nikogo oszukiwać. Mam
                      świadomość, że "nie" w momencie gdy stoimy już nad łóżkiem jest dużo
                      trudniejsze i wiąże się z większym poczuciem straty (chyba, że facet
                      że nie ma u mnie szans)... Dlatego ewentualne "romanse" kończę kilka
                      susów wcześniej. Sama okazja nie byłaby więc wystarczającym powodem
                      do skoku w bok. Musiałabym przez dłuższy czas być narażona na
                      intensywne działanie tego bodźca. Gdyby taki facet z marzeń bez
                      skrupułów permanentnie mnie uwodził to w końcu mogłabym mu ulec...
                      Szczególnie w chwili, gdy byłabym wkurzona na mojego faceta.

              • anais_nin666 Re: rotfl :) 07.04.09, 18:19
                Podobno kobiece fantazje są znacznie bardziej śmiałe od męskich i znacznie
                bardziej różnorodne. Często fantazja to cała fabularyzacja sytuacji.
                Przynajmniej u kobiety. U mężczyzn to podobno sama akcja. I to krótka;)
                Nie wiem jak to bywa z innymi kobietami i ich fantazjami, ale moje prawie nigdy
                nie kręcą się wokół konkretnych facetów. Kręcą się wokół konkretnych sytuacji. I
                w sytuacji jest cały erotyzm.
                Nigdy nie zdarzyło mi się fantazjować o aktorach czy postaciach znanych z
                mediów. Jeśli pojawia się jakaś postać to nigdy piękniś, nigdy ktoś znany. Może
                być to postać, kt. spotkałam w windzie np. Częściej jednak to osoba rozmyta.
                Jeśli ma twarz - nie jest to twarz przystojniaka, a na pewno nie B. Pitta, bo
                dla mnie to kompletnie aerotyczny gość.

                Nie wiem czy kobiety mówią mniej o swoich fantazjach niż mężczyźni. W sumie
                większość znanych mi mężczyzn ma fantazje z tych absolutnie realizowalnych. Moje
                w większość wychodzą daleko poza zakres tych, kt. nadają się do wcielenia w czyn.
                Cemu nie opowiadam?
                BO większość mężczyzn kompletnie nie jest gotowa na moje fantazje. Raz
                opowiedziałam taką całkiem "lajtową" i facet się o mało nie przewrócił. Sadzil,
                ze kobiece fantazyjki to słodkie pitu-pitu, a u mnie jest jazda na maksa, kt.
                może zniesmaczać - nie mam złudzeń. Zatem zostawiam je dla siebie. I dla tych,
                kt. potrafią się wczuć w ich smak, ale na to trzeba czasu i podobnych upodobań,
                a do ich odkrywania nie dochodzi wcale szybko...
                To co mroczne wolimy zachowywać dla siebie. Moze w tym tkwi sekret milczenia
                kobiet na ten temat. Czesto naprawde w fantazjowaniu idziemy znacznie dalej niz
                facet... A po co przerażać;)
                • gomory Re: rotfl :) 07.04.09, 18:49
                  > Czesto naprawde w fantazjowaniu idziemy znacznie dalej niz
                  > facet... A po co przerażać;)

                  I wlasnie caly meski swiat z rozgoryczeniem i wypiekami przelknal
                  sline myslac: ech przez tych zasciankowych koltunow musze pozostac w
                  mrokach meczacej niewiedzy. A przeciez ja ze swoja otwartoscia to...
                  No to przyznawac sie, ktory tam jest niegotowy by podejrzec
                  ociekajace wyuzdaniem kobiece mysli? Pewnie kazdy gotow i zaden sie
                  teraz nie przyzna :].
                  • anais_nin666 Re: rotfl :) 07.04.09, 19:56
                    Kurcze, zapomniałam w tym wszystkim dodać, że ta niegotowość się nie tyczy
                    Ciebie Gomory;) Wybacz.
                    • songo3000 Re: rotfl :) 07.04.09, 20:26
                      Kurczę, nie ściemniaj tylko dawaj jakąś pierwszą z brzegu :) Ja jestem twardzel :D leszcze nie musza czytać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka