Dodaj do ulubionych

monogamia, poligamia...

28.05.09, 14:49
portalwiedzy.onet.pl/4868,25297,1559063,1,czasopisma.html
"Biolodzy nie mają wątpliwości: jesteśmy gatunkiem poligamicznym. Samice Homo
sapiens wiążą się z dobrotliwymi pantoflarzami, którzy będą opiekowali się
potomstwem, ale do łóżka idą z bogatymi macho jeżdżącymi BMW. Samcom jest
wszystko jedno – po prostu chcą uprawiać seks z jak największą liczbą partnerek."
Obserwuj wątek
    • kremniveaa Re: monogamia, poligamia... 28.05.09, 14:56
      Zgadzam sie
    • kachna79 Re: monogamia, poligamia... 28.05.09, 14:59
      Jak zobaczyłam ten artykuł na Onecie, to od razu pomyślałam, że tu
      będzie odpowiedni link:)
      A z tego cytatu wynika, że jednak panowie puszczają sie bardziej
      bezideowo niż panie...
      • kremniveaa Re: monogamia, poligamia... 28.05.09, 15:41
        I pewnie.
        OK wyjde na zolze i wyrachowana (choc nawet jak taka chce byc to mi
        nie wychodzi !!!)Dlaczego my baby, musimy zawsze dolaczyc jakas
        idee ?
        Ze to ten jedyny, ze tak kocha (ja go kocham), ze z nim moge konie
        krasc, ze taki czuly..itp itd.
        Czego nas nikt nie uczy, zeby
        zajac sie swoja przyjemnoscia,
        nie przywiazywac sie do pierwszego z ktorym jest nam fajnie,
        nie wierzyc w ich glupi gadki, miec to gleboko gdzies i cieszyc sie
        chwila
        nie patrzec na to co ludzie o nas mowia i mysla ?

        Jestem traz na rozdrozu.
        Po stalym dlugim i nudnym zwiazku, przyszedl krotki intensywny
        i...teraz chce sie bawic bez wyrzutow sumienia.
        I k...a - nie moge !
        • bi_chetny Re: monogamia, poligamia... 28.05.09, 16:03
          kaganiec kulturowy niestety
          • kremniveaa Re: monogamia, poligamia... 28.05.09, 16:48
            Chyba masz racje.

            Pomijajac moja story z innego watka...
            Poznalam kogos fajnego.
            Mialo bys tylko dla seksu, bo tylko tego mi brakowalo "w domu".
            I tak sobie mowilam, ze to tylko dla tego, nie ma uczuc, ni bedzie,
            bedzie fajnie i spoko i na luzie.
            I bum...niby tak dalej sobie gadam, ale znow jak glupia mala
            dziewczynka sobi wchrzaniam jaka teorie juz, ze moze z nim bedzie
            fajnie, jak bedziemy razem i bedzie wiecej rzeczy do robienia niz
            tylko 69 czy na 4 lapy :)
            Ale ja nie chce chciec tak myslec...powinnam sie cieszyc chwila,
            korzystac z przyjemnosci i tyle.
            Ah, chrzanie to !!!
            • kremniveaa Re: monogamia, poligamia... 02.06.09, 14:09
              Jak stac sie facetem ?
        • arronia Re: monogamia, poligamia... 28.05.09, 17:11
          > Czego nas nikt nie uczy, zeby
          > zajac sie swoja przyjemnoscia,
          > nie przywiazywac sie do pierwszego z ktorym jest nam fajnie,
          > nie wierzyc w ich glupi gadki, miec to gleboko gdzies i cieszyc sie
          > chwila

          Tylko czy to o uczenie chodzi?
          Czy o oksytocynę i inne "biologie"?
          Abstrahując od opinii i norm.
          • urquhart Re: monogamia, poligamia... 28.05.09, 18:15
            arronia napisała:

            > Tylko czy to o uczenie chodzi?
            > Czy o oksytocynę i inne "biologie"?
            > Abstrahując od opinii i norm.

            Seks jest czasochłonny, wymaga mnóstwa wysiłku, pochłania morze
            energii. Daje jednak taką dawkę przyjemności, że wszystkie te wady
            tracą znaczenie. (Charaktery)
            • jesod Re: monogamia, poligamia... 29.05.09, 16:48
              Dokładnie tak, bo to jest trochę jak z jedzeniem, możesz wszystko
              szybko łykać, albo się delektować tym, co jesz.
              Niemniej wymaga to czasu i zaangażowania, bo nie warto jeść byle
              jak, byle gdzie i z byle kim.

              Monogamia czy poligamia?
              A to już zależy od smaków i smaczków oraz od tego czy komuś
              odpowiada elektryczny seks, czyli krótkkie spięcie i po wszystkim....
              • songo3000 Coś Ci się pomyliło 30.05.09, 11:48
                Właśnie serwowanie tego samego dania przez pół życia znacznie utrudnia delektowanie się jedzeniem.
                Różne dania w różnych restauracjach są podstawą dla konesera :D

                Technicznie rzecz biorąc, tylko poligamia (różni partnerzy, różne wymagania, różne doznania) umożliwia większe rozwinięce sfery seksualnej (właśnie te różne smaki i smaczki). Monogamia skazana jest na zatrzymanie w określonym punkcie ze względu na skończoność cech jedynego partnera.

                A czy ktoś w ogóle z tego skorzysta to już inna sprawa.
                • krzysztof-lis Re: Coś Ci się pomyliło 02.06.09, 21:16
                  > Monogamia skazana jest na zatrzymanie w określonym punkcie ze
                  > względu na skończoność cech jedynego partnera.

                  Czekam tylko, kto pierwszy rzuci się, by udowodnić Ci, że się mylisz. ;)
                  • aandzia43 Re: Coś Ci się pomyliło 03.06.09, 00:17
                    krzysztof-lis napisał:

                    > > Monogamia skazana jest na zatrzymanie w określonym punkcie ze
                    > > względu na skończoność cech jedynego partnera.
                    >
                    > Czekam tylko, kto pierwszy rzuci się, by udowodnić Ci, że się
                    mylisz. ;)
                    >

                    Rzucać się nie zamierzam, bo skończoność cech partnera jest
                    skończenie oczywista. Za nie odrzucaniem monogamii przemawiać może
                    natomiast to, że dogłębne poznanie tych wszystkich cech u
                    ewoluującego, a więc ciągle dokładającego nowinki, partnera zajmuje
                    sporo czasu i energii. I ani się człowiek obejrzy, a już życie w
                    stadle jeden na jeden minęło całkeim szczęśliwie i pośród
                    niespodzianek. Więc zatrzymywać się w określonym punkcie wcale nie
                    trzeba, bo taki punkt u ludzi rozwijających się choć trochę, nie
                    istnieje.
                    Aczkolwiek trudno zaprzeczyć, że nowinki takie nie dopadają
                    monogamistów co chwila.
      • bi_chetny Re: monogamia, poligamia... 28.05.09, 16:05
        każdy ma inne priorytety :D
    • piorex12 monogamia, poligamia... 28.05.09, 17:54
      Ja uważam, ze dla tych co maja powodzenie u kobiet to poligamia a
      ci co nie maja powodzenia to niech sie modla by mogi choc zaznac
      monogamii. Bo ci co maja to bedzie im dodane a ci co nie mają to
      bedzie im jeszcze zabrane to co maja. Takie jest zycie
      • bi_chetny Re: monogamia, poligamia... 28.05.09, 17:59
        słusznie powiedziane :D
    • akira_chan Re: monogamia, poligamia... 29.05.09, 16:33
      Nie ma to jak gruntowna wiedza z Onetu.
      Jeszcze przyjemniej jest się usprawiedliwić na podstawie tej głębokiej analizy
      zachowań wynikających z wielkości męskiego członka w proporcji do mózgu :)
      • urquhart Re: monogamia, poligamia... 30.05.09, 10:39
        > Jeszcze przyjemniej jest się usprawiedliwić na podstawie tej głębokiej analizy
        > zachowań wynikających z wielkości męskiego członka w proporcji do mózgu :

        To jeszcze normalnie nic, ale zatrważając są teorie i badania że rasa żółta jako kulturowo uwarunkowana i utrwalona monogamicznie ma najkrótsze członki (średnia 12,5cm), nasza umiarkowanie monogamiczna (średnio 14,7cm) a najbardziej poligamiczna czarna najdłuższe. Czy wy w ogóle rozumiecie co nam grozi w następnych pokoleniach??? Japońskie 11cm???
        :)
        • uczula Re: monogamia, poligamia... 30.05.09, 13:13
          podobno od dlugosci to nie zalezy tylko od eee...grubosci :)heha..
          wiec te badania to wiesz co sa warte
          • urquhart monogamia a wymiary penisów 30.05.09, 14:07
            U monogamicznych gatunków zanik długości idzie w parze z zanikiem grubości...
            Zobacz jak Japonki tęsknią za wymiarami penisa z prawdziwego zdarzenia:
            www.joemonster.org/article.php?sid=11513
            • aandzia43 Re: monogamia a wymiary penisów 30.05.09, 18:00
              A może kobiety rasy żółtej mają małe dziurki? Wtedy newielkie
              rozmiary penisów ich partnerów nie byłyby dla nich wcale tekie
              niewielkie? Czy ktoś to badał?
              • bi_chetny Re: monogamia a wymiary penisów 01.06.09, 15:08
                no, kto miał kontakty z Azjatkami ? :)
              • kachna79 Re: monogamia a wymiary penisów 01.06.09, 21:06
                > A może kobiety rasy żółtej mają małe dziurki?

                No temu miało służyć m.in. usilne maltretowanie stóp. Kobieta tak okaleczona
                chodziła w sposób wymagający napinania mięśni podbrzusza, w tym pochwy, przez co
                nawet mało okazały męski egzemplarz miał odpowiednie doznania.
                • aandzia43 Re: monogamia a wymiary penisów 02.06.09, 13:51
                  > No temu miało służyć m.in. usilne maltretowanie stóp. Kobieta tak
                  okaleczona
                  > chodziła w sposób wymagający napinania mięśni podbrzusza, w tym
                  pochwy, przez c
                  > o
                  > nawet mało okazały męski egzemplarz miał odpowiednie doznania.

                  No tak, między innymi temu. Chociaż to podobno "miły" dla panów
                  efekt uboczny kalectwa kobiet. Taki bonus, początkowo niezamierzony.
                  • urquhart Re: monogamia a wymiary penisów 02.06.09, 19:46
                    > No tak, między innymi temu. Chociaż to podobno "miły" dla panów
                    > efekt uboczny kalectwa kobiet. Taki bonus, początkowo niezamierzony.

                    Myślisz że niezamieszony? A może to mylenie przyczyny ze skutkiem? Albo atawistyczna wiedza która uzasadnia to że szpilki są dla mężczyzn seksowne to też wzmacniają mięśnie pochwy?
                    www.logo24.pl/Logo24/1,86375,6016058,Na_klopoty_seksualne_____wysokie_obcasy.html
                    www.medigo.pl/news/670_Obcasy_na_nietrzymanie_moczu.html
                    • aandzia43 Re: monogamia a wymiary penisów 03.06.09, 01:53
                      Myślę, że jednak niezamierzony. Najpierw był fetyszyzm stóp,
                      podkreślanie dymorfizmu płciowego (kobiece ciało - małe, męskie -
                      duże), sadystyczne zamiłowanie do kalekich kobiet-przedmiotów i ich
                      śmierdzących odnóży. Potem zauwazono bonus.
                      Jeśli chodzi o porówanie chodu kobiety (prawidłowo poruszającej się,
                      rzecz jasna) na obcasach i chodu kalekiej Chinki, to ma się to tak,
                      jak fachowe tańczenie Jeziora łabędziego do porannej gimnasytki na
                      oddziale geriatrycznym. Widziałeś kiedyś film z taką kuśtykającą,
                      jak na szczudłach, okaleczoną Chinką? Przykry widok. Kalectwo to
                      zmuszało kobietę do chodzenia drobnymi kroczkami, prawie bez
                      zginania kolan. Jak dzieci na w-f podczas ćwiczenia pt.chodzimy na
                      piętach. Pewnie, że zmuszał taki sposób porusznia się do napinania
                      mięśni miednicy, bo chyba głównie biodrami można "chodzić", kiedy
                      się ma połamane, unieruchomione stopy. Ale napięcie w mięśniach
                      miednicy może mieć nienajgorsze każda sprawna fizycznie, robiąca
                      regularnie ćwiczenia rozciągające i wzmacniajace dziewczyna. Kiedyś
                      każda jeżdżąca konno członkini społeczności pasterskiej miała je o
                      niebo lepsze od kalekiej Chinki. Wiem, co mówię. Wysokich obcasów
                      prawie nie noszę (dla mnie są po prostu niewygodne, a ja nie lubię
                      braku komfortu cielesnego), a mięśnie miednicy tych rejonów mam
                      bardzo mocne. Wystarczy szczegółów.
            • bigbadpig Re: monogamia a wymiary penisów 01.06.09, 20:39
              tak a propos dzisiaj znalezione: peniscup.com/
              jak na netową ankietę - zastanawiający brak mitomanii wśród jej uczestników
        • zakletawmarmur Re: monogamia, poligamia... 02.06.09, 20:30
          > Jeszcze przyjemniej jest się usprawiedliwić na podstawie tej głębokiej an
          > alizy
          > > zachowań wynikających z wielkości męskiego członka w proporcji do mózgu :

          Rasa żółta ma statystycznie najwyższy współczynnik IQ i najkrótsze penisy...
          Czarni najniższe IQ i najdłuższe penisy... No więc wniosek bardzo logiczny:-)

          Swoją drogą to mogłabym poświęcić te:
          2 cm- za każde dodatkowe 15% IQ/podobne poglądy na życie/ciekawe zainteresowania
          3 cm- gdyby lubił sprzątać (i nie wymagał tego ode mnie)/potrafił grać na
          pianinie/miał zbliżony temperament/intuicję
          4 cm - za licencje pilotowania samolotu/odpowiednią osobowość/zajebisty seks
          :-)

          A gdyby posiadał wszystkie te cechy na raz to mógłby być nawet kobietą:-)
          • urquhart Rasizm i dyskryminancja rasowa! Precz z badaniami! 02.06.09, 20:56
            zakletawmarmur napisała:

            > Czarni najniższe IQ i najdłuższe penisy.


            Badania badaniami ale powiedzenie tego w biały dzień to rasizm i
            utrwala rasistowskie stereotypy dyskryminujące pokrzywdzoną rasę
            czarną!
            :D
            Wiesz jaki skandal wywołało jak noblista od badania DNA ośmielił się
            publicznie stwierdzić że IQ czarnych jest niższe?
            www.pardon.pl/artykul/2823/_/wszystkie
          • bi_chetny Re: monogamia, poligamia... 03.06.09, 09:58
            A gdyby posiadał wszystkie te cechy na raz to mógłby być nawet kobietą:-)

            to się nie liczy, ty jesteś bi :D
          • spincat Re: monogamia, poligamia... 14.06.09, 18:59
            OOOO kochana!
            Wyjelas historie z zycia mego Koles byl Latino tanczyl salse gral na gitarze i
            pianinie trenowal capoeire szeptal mi w uszko rozne hiszpanskie sprosnosci i
            uczyl sie na pilota .... Penisek taki sobie Umiejetnosci? ponizej krytyki
            mnostwo zachamowan w ero strefie i nie sluchal mnie kiedy chcialam troszke mu
            pofantazjowac co i jak bysmy mogli...
            Teraz jest Polak penis dorodny inteligencja na moim poziomie co prawda nie gra
            na instrumentach i nie pilotuje ale jest otwarty na kazdy pomysl w lozku i
            poza a ja nareszczie jestem szczesliwa jak fretka :D
    • oposka Re: monogamia, poligamia... 01.06.09, 12:17
      ostatnio ogladałam ciekawy "film" o poliamorii
      hmmm ... no cóz (???) czegoz to człowiek nie jest w stanie
      wymysleć .
      • efi-efi Re: monogamia, poligamia... 14.06.09, 22:37
        >A właściwie ilu mężczyzn i ile kobiet zdradza swoich partnerów?

        Z wielu badań prowadzonych w różnych krajach wynika, że ok. 30-40 proc. mężczyzn
        ma partnerkę lub partnerki poza stałym związkiem. Swoich mężów zdradza natomiast
        15-25 proc. żon.

        - to nieźle, jeszcze trochę i przegonimy panów,
        w końcu największy postęp "techniczny" dokonał się w kobietach
        kompy, telefony komórkowe, salelity czy co tam kto chce wymiatają kobiety
        z pzyjemnością przeczytam , za jakiś czas, "naukową " rozprawkę pt."Nie bij
        swojej kobiety bo to nie jej wina, że zdradza". I wywód, że my tak mamy ,z
        natury musimy zaliczyć kilkunastu partnerów żeby nas ktoś na pewno zapłodnił.

        Prawda jest taka jak napisał piorex12.
        Dla ładnych poligamia, dla brzydkich mono- jak im Pan Bóg da.

        • urquhart Dla ładnych poligamia, dla brzydkich mono 14.06.09, 22:42
          efi-efi napisała:

          > Dla ładnych poligamia, dla brzydkich mono- jak im Pan Bóg da.

          I koniecznie to na kartki, tak żeby czuli władzę!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka