08.08.09, 08:54
Witam
Moja żona potrzebuje seksu.
Rozumiem to.
Moja zona mimo dwóch lat razem jest w stanie dojść do orgazmu tylko poprzez
pieszczenie łechtaczki ręką.
Rozumiem to.
Jest tylko jedno ALE.
Może jest to śmieszne ale jest mały problem.
Te pieszczoty muszą trwać bardzo długo.
Z tego co zauważyłem nie mogę zejść poniżej półgodziny.
A ja po prostu zaczynam przysypiać, gdy leże koło małżonki wieczorem, ona
cichutko pojękuje a ja zaczynam powoli przysypiać.
Proszę o jakąś porade, po prostu nie wiem co mam robić.
s

Obserwuj wątek
    • juzia214 Re: ALE 08.08.09, 16:07
      ssij cukierki z kofeiną.
      • atela Re: ALE 08.08.09, 16:41
        może przekonaj ją do języka? - będzie ciekawiej dla obojga.
    • uczula Re: ALE 09.08.09, 09:09
      proponuje metode mieszana.
      np w pozycji na jezdzca :) 2 w jednym, tylko faktycznie facet musi
      dlugo wytrzymywac.
      No nie jest to latwe, ale z czasem do doskonalosci.

      • bi_chetny Re: ALE 10.08.09, 12:53
        najlepiej język + palce. i powiem tak - jak zaczyna ci się nudzić, kobieta to
        wyczuwa i dochodzić będzie wolniej. oddaj się tym pieszczotom, włóż palec w
        pupę, pieść punkt G, liż, całuj, ssij...
    • eyes_wide_shut Re: ALE 10.08.09, 13:07
      Fajnie, że poruszyłeś tę kwetię, bo ja często mam poczucie, że
      też "każę na siebie za długo czekać" i że mój facet się nudzi.
      (długo tzn. max. 10 min).Pytałam go nawet o to, ale zdecydowanie i z
      zaangażowaniem zaprzecza. A mnie myśl, że już chyba za długo i już
      chyba się nudzi blokuje i...kółko się zamyka.
      Dla mnie najprzyjemniejsza jest zmienność - tempa, intensywności,
      sposobu pieszczenia ( i to częsta a nie 5 min. tak, potem zmiana i 5
      min. owak), no i bardzo lubię, gdy słyszę, że moja rozkosz nieźle
      rozgrzewa mojego faceta. I wiesz, uwielbiam, gdy mnie mój mąż pyta
      jak dzisiaj chcę i prosi, żebym pokazała jak - może też zapytaj?
      Trzymam za Ciebie kciuki!
    • yoko0202 no i jak kobiety mają nie udawać orgazmów?:) 10.08.09, 14:03
      jak się przeczyta takie coś, to od razu człowiek (płci żeńskiej) sobie może
      pomyśleć - kurde, jak to taka męka dla faceta, to następnym razem pojęczę
      głośniej i poudaję po max 10 min., on biedaczek wreszcie będzie mógł iść spać a
      dokończę sobie sama....
      :-)
      ale teraz serio, troszkę dziwne jest dla mnie to, że przysypiasz pieszcząc swoją
      kobietę, to jest trochę tak jakbyś wiedział że musisz odwalić pańszczyznę i już
      masz spokój...

      nie możecie jakichś innych rzeczy jeszcze robić przy okazji tej palcówki??

      • gomory Re: no i jak kobiety mają nie udawać orgazmów?:) 10.08.09, 21:04
        > nie możecie jakichś innych rzeczy jeszcze robić przy okazji tej
        palcówki??

        No wiesz wakacje sa, najlepsze mecze w lidze mistrzow dopiero przed
        nami ;).
        • yoko0202 Re: no i jak kobiety mają nie udawać orgazmów?:) 11.08.09, 18:27
          gomory napisał:

          > > nie możecie jakichś innych rzeczy jeszcze robić przy okazji tej
          > palcówki??
          >
          > No wiesz wakacje sa, najlepsze mecze w lidze mistrzow dopiero przed
          > nami ;).

          "tulipan" leci na dwójce chyba o 19.00, niech patrzy i się uczy :)
    • dadd Re: ALE 10.08.09, 21:50
      Skoro zasypiasz, to pewnie jesteś już po orgazmie. Więc może zmieńcie kolejność.
      Najpierw dopieszczasz swoją panią, podkręcając się jeszcze bardziej, a potem
      pani dopieszcza ciebie. I razem sobie zasypiacie po wszystkim. To działa!
      Powodzenia.
    • petra77 Re: ALE 11.08.09, 10:30
      Mam podobnie jak Twoja żona. Mój mężczyzna jednak woli mnie
      zaspokajać językiem niż dłonią (najczęściej właśnie zanim on
      dojdzie), a ja często dla odmiany, w trakcie stosunku sama sobie
      robię dobrze palcami i wtedy dochodzę duuuużo szybciej.
      • suryga Re: ALE 11.08.09, 11:26
        Wszystko OK
        Tylko że jedynym sposobem żeby zaspokoić moją żone jest pieścić jej
        łechtaczke ręką przez conajmniej 30 minut.
        Żadne inne w miare "normalne metody" nie przynoszą efektu.
        Moja żona ma 34 lata
        jestem jej pierwszym partnerem
        i jestesmy razem 2 lata.
        PS
        Wczoraj próbowała sie sama zaspokoić i nic z tego nie wyszło(czasami
        tak ma).
        Wiem sam jak to jest gdy człowiek cały płonie i nie jest w stanie
        eksplodować, bardzo chciałbym jej pomóc żeby jej seks sprawiał tyle
        radości ile mi
        S
        • arronia Re: ALE 11.08.09, 16:22
          > Żadne inne w miare "normalne metody" nie przynoszą efektu.

          To pieszczenie łechtaczki jest metodą nienormalną???

          Przed żoną pewnie jeszcze długa droga do rozpalenia, ale czy jej pomagasz, nie
          wiem. Te 30 min pieszczenia żony to przed seksem, po, po twoim orgazmie? Jeśli
          przed i przysypiasz, to może żona by się trochę włączyła i poodwzajemniała
          pieszczoty? Jeśli po - to bez sensu utrudniacie sobie sprawy i idziecie pod prąd.

          Uczula wspomniała o 2w1 (stosunek genitalny + pieszczenie łechtaczki) i to jest
          b. dobra droga (poza tym, że fajna). Bo pozwala kobiecie stopniowo otwierać się
          na nowe bodźce z innych rejonów (tzn. nie tylko łechtaczka ale i pochwa). I
          przeprogramowywać, i poszerzać spektrum zmysłowości. Zwłaszcza wszelkie pozycje
          od tyłu dają tu pole do popisu, dostęp gdzie trzeba, łatwy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka