majagor
22.11.09, 15:36
Właśnie się dowiedziałam, że moja mama już ponad 2 lata nie je litu i o mało
nie wybuchłam ze złości.
To, że ja kombinuję z lekami to już każdy wie bo informuję bliskich o tym, a
ona po 2 latach, do tego przez przypadek mówi mi, że litu nie bierze.
Powinna do tego brać jeszcze pernazynę, ale to też sobie odstawiła już kilka
lat temu [i też mi wyznała coś po ok. 2 latach].
Wściekam się, wkurzam się i boję się. Jak ona może bez litu funkcjonować. No
cholera..
Mówi, że przestała brać jak wykryto u niej raka wątroby. Ok, rozumiem nie chce
dalej niszczyć jej, ale dlaczego nie powie o tym nam..
Ogólnie źle mama się moja ostatnio miewa. Jesteśmy w trakcie terapii celowanej
i lipa jest. Mocna lipa. Gorączka straszna, bóle, wymioty, zaparcia.. wrrr..
CHCĘ STĄD UCIEC..