Chcialam zapytac czy tez macie cos takiego...
Kiedy zalicze zbyt malo snu(mniej niz 8 godz.)
Po przedawkowaniu emocji,czy dobrych czy zlych,psycha mi klęka

Ale to jak! Czuje sie fatalnie,zdarta wypalona,ale i pobudzona.
Padam ze zmeczenia,a jednoczesnie za nic nie moge usnac,nawet po duzej dawce np.ketrelu...
Wczoraj sie wystraszylam.Malo i zle spalam.Na komisji zus-potraktowano mnie jak smiecia.Bylam z corka u psychiatry i dowiedzialam sie,ze nie jest z nia tak zle



Ale limit wytrzymalosci mojego organizmu sie wyczerpal.Wpadam wtedy w dziwny stan w ktorym nie umiem sie poruszac-pomoc sobie.To bardzo nieprzyjemny stan.Najchetniej siegnelabym po piwo-swiecie wierzac,ze ono by mi pomoglo...ale nie siegam.Mecze sie.Takie sytuacje pojawily sie juz kilkakrotnie.Co to do cholery jest?