depra32 24.03.10, 18:14 Dziewczynki, czy ktoras z Was zdecydowala sie na ciaze wiedzac i leczac sie juz na Chad? Jak to wyglada? Czy zaprzestaje sie wtedy leczenia, czy w ogole mozna sie na ciaze decydowac cierpiac na te cholerne chorobe? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chin_chilla Re: ciaza 24.03.10, 18:58 Nie mam dzieci i na pewno wypowiedzą się tutaj osoby bardziej kompetentne ode mnie, ale może poczytaj też sobie to: forum.gazeta.pl/forum/w,15184,105217066,105217066,Czy_zdecydowalibyscie_sie_na_dzieci_.htmlPozdrawiam. Odpowiedz Link
depra32 Re: ciaza 24.03.10, 19:08 dzieki wielkie, tylko czemu ja tej strony nie moge otworzyc? Odpowiedz Link
awanturka Re: ciaza 24.03.10, 19:25 Trzeba skopiować adres ucinając na końcu pozdrawiam ("przypieło się" przez przypadek do linku) Odpowiedz Link
kamyczek_0 Re: ciaza 24.03.10, 19:51 Też się zastanawiam tak bardziej przyszłościowo. Co do leków i ich tetragenności do brałam tylko Lamitrin całą ciążę na epilepsję. Wszystko było ok. Co do innych leków chadowych to nie wiem. Czytałam powyższy wątek. Odpowiedz Link
jasminka28 Re: ciaza 25.03.10, 09:34 Mysle że nawet warto się zdecydować!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link
ditta12 Re: ciaza 26.03.10, 18:22 jasminka28 napisała: > Mysle że nawet warto się zdecydować!!! Pozdrawiam Widziałam rodzącą,najpierw wiązaną a potem w izolatce a pisała wiersze i czytała "Imię róży" u czubków a mąż stał i patrzył.Mówiła mi ze teściowa ją zapódłowałaBOOOOOOOLI mnie jeszcze)Ale co tam! Takie jest życie Odpowiedz Link
ditta12 Re: ciaza 26.03.10, 18:27 Ona,ta kobieta,nie chciała chemii bo obawiala się o swoje dzieciątko w łonie. Odpowiedz Link
ditta12 Re: ciaza 26.03.10, 18:50 I jescze jedno,przepraszam że tak często ale byla niedziela i wszyscy goście odwiedzający ochoczo się przyglądali wijącej się,spasowanej matce bo miala gołą....OLE! Odpowiedz Link
lolinka2 Re: ciaza 26.03.10, 18:33 pisałam już o tym. Ja się zdecydowałam w takiej sytuacji na drugie dziecko. Obstawiona zespołem speców, bez leków na pół roku przed poczęciem, świadoma ryzyka.... zaliczyłam doła (po progesteronie syntetycznym), stany lękowe (w ok. 33-34 t.c.), w związku z czym ciążę zakończono po 37 t.c. indukcją. Leki włączono w ok 2 tyg od porodu. Karmienie piersią trwało 8 m-cy. Córka jest okazem zdrowia psychicznego i norm dla wieku. Odpowiedz Link
depra32 Re: ciaza 26.03.10, 19:53 Lolinko, napisz cos wiecej, blagam!!! jak to bylo- odstawilas leki w porozumienie z psychiatra czy sama zadecydowalas? dokladnie jakich specow masz na mysli, czy wszyscy z nich wiedzieli? Odpowiedz Link
lolinka2 Re: ciaza 26.03.10, 21:14 leki odstawiłam w konsultacji z lekarzem (w sensie konsultowałam z nim plany prokreacyjne i pół roku przed poczęciem odstawiłam leki) Spece którymi byłam obstawiona to psychiatra (24h pod kom. - sprawdzone, w nocy też), poinformowani ginekolodzy (zmieniałam prowadzącego na połowie ciąży, z przyczyn obiektywnych - druga związana ze szpitalem w którym miałam rodzić, a pierwszy cudowny zresztą, 180 km od W-wy), psycholog do konsultacji w razie potrzeby (włącznie z tym, że mnie odwiedzała w szpitalu). Wszyscy mocno uświadomieni co do natury moich zaburzeń, a już w św Zofii, gdzie spędziłam kilka dni na patologii ciązy & rodziłam & odleżałam 6 dni na położnictwie to już w ogóle majstersztyk jest, jeśli chodzi o przepływ informacji etc. Tamtejsi lekarze & przesympatyczna psycholog konsultowali się codziennie tel. z moim psychiatrą, doraźnie podawane leki (hydroksyzyna & relanium) były z nim konsultowane, psycholog była u mnie każdego dnia (szpitalna, o tej swojej nie mówię bo pisałam już wcześniej...), położne ostrożne na maxa, zatroskane (do moich baby bluesów każdorazowo oddelegowywano jedną panią, która siedziała po prostu przy łóżku, podawała chusteczki, pocieszała etc.). Doradca laktacyjna przyniosła mi niepytana listę leków dozwolonych przy karmieniu i z własnej inicjatywy telefonowała do psycha ad. mojej farmakoterapii (też go pouświadamiała, hehe). Naprawdę dobry start mi zapewnili. Odpowiedz Link
lolinka2 Re: ciaza 27.03.10, 13:55 ojj, chciałabym, ale niestety nie tyle że szkoda mi paznokci zużywać na opisywanie wszystkich historii. Dość, że my ją jako-tako ogarniamy na razie, ona sama też się jako- tako ogarnia... i dobrze. W tym roku spokojniej jest, bo im wychowawczynię zmienili, więc ma środowisko szkolne naprawdę pozytywnie oddziałujące w 100 proc., eksploatują ją do konkursów różnistych, coś tam robią poza zajęciami, grupa jest fajnie zintegrowana. A my w domu robimy to, co do tej pory, tyle że cały rok ten ze szkołą tworzyliśmy wspólny front (no wreszcie było z kim ) i jak mniemam to co mamy w tej chwili to efekt wspólnych wysiłków & działań. Co jednakowoż od uzdrowienia (zwłaszcza cudownego) odległe jest mocno... Odpowiedz Link
jolanta534 Re: ciaza 27.03.10, 20:29 Mojej córce po pierwszym dziecku uaktywniła sę choroba w pełnej aktywnosci...,od depresji po manię! Po drugim dziecku,urodzonym po 10 latach, od 2 lat walczy z ciężką depresją... Odpowiedz Link
lolinka2 Re: ciaza 27.03.10, 21:55 ja też pierwsze pełnoobjawowe epizody ChAD załapałam po pierwszym dziecku. Po drugim depresja dluższa była, ale jak pisałam, miałam dobry start i dobrą opiekę - dalo radę teraz legalnie bez leków jestem. Odpowiedz Link
ditta12 Re: ciaza 28.03.10, 07:13 lolinko a gdzie jest wypowiedż kamyczka_O która była a teraz nie ma w której Ci dziękuje i przesyła <CAŁUS>?Jakoś zanikła czy co?Bo ślepa to chyba nie jestem. Odpowiedz Link
lolinka2 Re: ciaza 28.03.10, 09:26 nie kamyczka, a depry i jest pod twoją wypowiedzią.... może by tak silniejsze soczewki...? Odpowiedz Link