Dodaj do ulubionych

Czuję się..

07.05.10, 10:53
..ustabilizowana!

Już dłuższy czas to odczuwałam, ale nic nie mówiłam, aby nie zapeszyć. Aż w końcu nadszedł dzień, że mogę chyba to ogłosić światu wink
Sama czuję się ustabilizowana, M. to zauważył już także i wiele razy chwalił mnie za to. Paznokcie w końcu mam długie [od pół roku systematycznie je podgryzałam]. Planuję weekend majowo-czerwcowy, planuję wakacje. W domu robię to co trzeba + przyjemności tylko dla siebie. Z siostrą mi się stosunki polepszyły.
Jest NORMALNIE, czyli płaczę, gdy trzeba, uśmiecham się, gdy radości są. Nie wybucham już ani złością, ani rozpaczą. Nie siedzę także z głową pod pierzyną.

Leki, które aktualnie zażywam okazały się strzałem w dziesiątkę. A jest to:
- Neurotop 300 mg x 3
- Setaloft 50 mg x 2
- Pernazyna 25 mg x 2
- Omega 3
Pernazynę sama sobie wprowadziłam [miałam w domu tego cuda kilka pudełek i zaczęłam ją brać, gdy nie mogłam spać], została zaakceptowana już przez Panią Ładną i widnieje w mojej kartotece. Omegę kupił mi M., bo wyczytał, że niby jest wskazana dla mnie.

Oby tak dalej! Bo przecież muszę mieć dużo sił. Bo przecież muszę być dzielna dla mamy! Pani Ładna zapisała mi już także silniejsze leki uspakajające na wypadek śmierci mamy. Chcę mieć takie zabezpieczenie. Na razie ich nie łykam, po prostu są na "czarną godzinę".

P.S. I co najważniejsze, oby nie zachciało mi się rezygnować nagle z leków - bo znając mnie, mogę na taki pomysł wpaść..

Pozdrawiam wszystkich ślicznie!
Obserwuj wątek
    • czubata Re: Czuję się.. 07.05.10, 11:43
      Bardzo,bardzo,bardzo ,bardzo ci zazdroszczę,bo ja ponad pół roku jestem nie
      ustabilizowana,ponad pół roku jestem w jakimś epizodzie,a to mania a to
      depresja,mania,depresja,mania,depresja i końca nie widać,a jeżeli były jakieś
      chwile normalności,to ich nie pamiętam.Jestem już zmęczona,bardzo zmęczona,nawet
      nie mam siły czuć się smutna,bo jestem zmęczona.A w poniedziałek do pracy,koniec
      zwolnienia.Nie dam rady,i nie daje rady myśleć pozytywnie.Nie daje rady w ogóle
      myśleć.Tkwię.W czymś.Jakiś stan umysłu,pustka,emocjonalna śmierć.A leczę
      się,byłam w szpitalu,nic,nic,nic nie pomaga.
    • poetkam Re: Czuję się.. 07.05.10, 11:47
      Maju, oby tak dalej! Super smile
    • skwr2 Re: Czuję się.. 07.05.10, 12:07
      Uważałam Pernazynę za lek przeciwpsychotyczny.
      Bardzo się cieszę, że udało Ci się osiągnąć stabilność w tak
      niestabilnej sytuacji. Oby dobry stan trwał dłuuugosmile
      • kara.mija Re: Czuję się.. 07.05.10, 12:28
        To świetnie. Teraz tak trzymaj a od manipulacji lekami z
        daleka .....
        • majagor Re: Czuję się.. 07.05.10, 12:45
          Dziękuję smile i Wam wszystkim życzę podobnych stanów!

          Co do pernazyny to oczywiście jest to lek przeciwpsychotyczny, ale gdy już nie wiedziałam co wieczorami robić, no to szukałam w moich zbiorach leków czegoś, co by mnie wyciszyło, uspokoiło. No i ona spisuje się świetnie.
          A przy tym jest tania, nie powoduje u mnie skutków ubocznych, nie uzależnia. Więc dostałam oficjalne przyzwolenie od Pani Ładnej na jej zażywanie.

          I zapomniałam się w pierwszym poście pochwalić, że mogę już czytać książki. Miałam z tym straszne problemy. Albo nie umiałam się skupić na literkach, albo nie rozumiałam tego, co przeczytałam, a teraz czytam dużo, wszystko rozumiem i mam wielką frajdę z tego smile
          • skwr2 Re: Czuję się.. 07.05.10, 16:15
            majagor napisała:

            > Albo nie umiałam się skupić na literkach, albo nie
            > rozumiałam tego, co przeczytałam, a teraz czytam dużo, wszystko
            rozumiem i mam
            > wielką frajdę z tego smile
            Dajesz mi nadziejęsmile
    • xsenia Re: Czuję się.. 07.05.10, 18:47
      hmmm

      piszesz jak osoba, której nasrój jest wyraźnie nad kreską

      • majagor Re: Czuję się.. 07.05.10, 18:58
        Oj do "nad kreski" to mi jeszcze daleko, daleko.
        Aktualnie w tym momencie może nakręcam się moim M. - na przesiadkę na lotnisku w
        Wiedniu ma 30 min.. a samolot, którym tam leci ma opóźnienie.. Więc troszkę się
        denerwuję. Nie chciałabym aby spędził tam całej nocy..

        Gdybym była "nad kreską" to na pewno bym nie siedziała na necie. A już gdzieś
        się szwendała. Jest ok. Naprawdę jest ładnie.
    • balbina_alexandra Re: Czuję się.. 08.05.10, 10:49
      Ekstra! Swietnie że udało Ci się ustabilizować i znaleźć zestaw optymalny. Ja od
      od dłuższego czasu biorę mniej więcej to samo tylko w różnych konfiguracjach i
      panicznie się już boję zmieniać... na samą myśl ogarnia mnie lekka panika. Co do
      pernazyny, to strasznie stary antypsychotyk, ale ja brałam kilkakrotnie już w
      zyciu i pomógł mi. Bralam na noc, dobrze mnie wyciszał, ma dobre działanie
      przeciwlękowe. No i faktycznie - zero skutków ubocznych, zero.
      Trzymaj się ciepło - mało pisuję ostatnio bo u mnie z nastrojem to się zmienia
      jak w kalejdoskopie, ale myślałam o Tobie i Twojej mamie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka