kebli
16.08.10, 21:59
Chyba ci się przyda krótka relacja. Rozważyłabym, jeśli źle się czujesz
zwiększenie fluanxolu jednak. Ja się czuję z dnia na dzień coraz lepiej. Co
prawda sobie trochę popłacze jeszcze, jak coś smutniejszego się trafia,
utrzymują się jeszcze tez trochę myśli S, ale to pewnie jest tak jak czubata
pisała. Ale generalnie jest nieźle. Teraz rodziców nie ma i normalnie byłaby
porażka i nic nie ruszone, a tymczasem pranie zrobione, obiad zjedzony, ogórki
do słoików włożone, śmieci wyrzucone i jaki taki porządek w mieszkaniu jest.
Nawet zaczęłam odrobinę ćwiczyć, chociaż bez większej wiary, ze to się na
dłużej utrzyma. Dawno nie byłam taka aktywna, chociaż tymczasowo wstrzymałam
wolontariat, bo to chwilowo byłoby za dużo, ale od przyszłego tygodnia planuję
wrócić.
Także pomyśl skarbie, pomyśl.