Dodaj do ulubionych

Problem z okiem - dziecko.

06.09.10, 14:42
No właśnie... stara sprawa. Dziecku ucieka jedno oko. Szczególnie rano kiedy organizm się jeszcze rozkręca jedno oczko reaguje z opóźnieniem. Byłam u trzech okulistów, żaden nic nie stwierdził. Żadnego zeza, nic. Pech chciał, że wtedy oko nie uciekło. W końcu odpuściłam, bo ile można mówić lekarzom, że znajomi zwracają uwagę na oko dziecka, babcie widzą problem. Nie jest to nagminne, patrząc się na dziecko ciężko od razu powiedzieć, co jest nie tak. Najczęściej wygląda to następująco: "Wiesz co, jakoś tak dziwnie .... wygląda, no nie wiem... aaaa zobacz oczko jej ucieka". Lekarze robili testy na zeza i nic w nich nie wyszło. Wodzi oczkami pięknie za palcem, dno oka ok. Uderzam raz jeszcze do innej lekarki. Czuję się jakbym próbowała dziecku wmówić wadę oka. Jest mocno obciążone ze względu na ojca i na mnie. Ojciec w dzieciństwie również miał takie "coś", potem się okazało, że to astygmatyzm dawał w ten sposób o sobie znać.

Macie jakieś doświadczenia w tej dziedzinie? Coś jest nie tak, ale jak na złość u okulisty jest wszystko ok. Co dziwne nikt z nich nie znalazł czegoś niepokojącego, problem istnieje.
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Problem z okiem - dziecko. 06.09.10, 14:47
      napisz mi na priva gdzie mieszkasz, to ci podam w miarę bliski adres do kogo pójść, okuliści czasem są po prostu niedouczeni smile
    • kamyczek_0 Re: Problem z okiem - dziecko. 06.09.10, 14:52
      Liczę tym razem na to, że leciwa, mądra pani doktor do skutku będzie próbowała poradzić sobie z problemem. Dodam tylko, że problem na pewno u dziecka istnieje. Nie wiem, czy ci lekarze na których trafiamy są specjalistami. Piszę to dlatego, że tak widoczny "drobiazg" jak astygmatyzm u dorosłego człowieka (męża mojego) wykryła dopiero czwarta (!) okulistka. Wada jest widoczna jak na dłoni, gdy się ogląda narząd. Tym sposobem M. nosił zwykłe okulary, nosząc je informował, że widzi dokładnie tak samo jak i bez nich. Dopiero czwarty lek. od razu powiedział, że ma astygmatyzm i był w potężnym szoku, że 3 poprzednich nie postawiło diagnozy. Także w tej kwestii nic mnie już nie zdziwi. Śmiem twierdzić, że być może ta pani doktor zauważy coś co jest oczywiste. Dodam tylko, że M. też uciekało to oko, które ma słabsze. Lekarz ten czwarty, tłumaczył, że oko "szuka" miejsca w soczewce oka, żeby dobrze widzieć - coś w tym stylu.
      • kamyczek_0 Re: Problem z okiem - dziecko. 06.09.10, 14:54
        Szybko piszę, ale sens rozumiecie wink chyba.
    • kamyczek_0 Re: Problem z okiem - dziecko. 06.09.10, 14:57
      Oczko ucieka najczęściej ku górze na zewnątrz.
    • kamyczek_0 Re: Problem z okiem - dziecko. 06.09.10, 20:26
      Odpisałam.
      • dr.zabba Re: Problem z okiem - dziecko. 07.09.10, 07:55
        Kamyczku, nie wiem u jakich lekarzy byłaś, ale kiedy ja podejrzewałam zeza u mojego synka (wtedy 4,5 roku) lek. pierwszego kontaktu mnie nie wyśmiał, tylko poradził od razu, żeby iść do okulisty, ale dziecięcego. Zeza nie było widać, mi tylko podpadało, że P. przekrzywia głowę, gdy patrzy i zamiast patrzeć normalnie na wprost, patrzy z ukosa. U lekarza też tego nie robił. Trafiliśmy do poradni okulistycznej, gdzie P. został przebadany na tysiącu przyrządów, trwało to pół dnia. Bad. komputerowe i dużo takich urządzeń, gdzie patrząc przez okular, dla każdego oka osobny, za pomocą joysticków musiał dopasowywać - a to żeby kurczaczek wszedł do jajeczka, to, żeby gwiazdka znalazła się na choince... i inne, których nie potrafię już opisać. Doktor wykryła asymetrię pionową, na szczęście na razie tylko do obserwacji.
        • lolinka2 Re: Problem z okiem - dziecko. 07.09.10, 08:41
          foria pionowa jest wskazaniem do soczewek pryzmatycznych (jestem 2 dni po zajęciach z optometrii pediatrycznej). Terapia tu nie działa, jedyna opcja to pryzmaty. Ich brak i "uciekające" oko oraz konieczność stałej kompensacji pracą mięśni okoruchowych może powodować zwiększoną pobudliwość dziecka, problemy z koncentracją etc.
          Należałoby sprawdzić takie funkcje jak wergencja/ konwergencja, akomodacja, fiksacja, stereopsja etc. Brak/ upośledzenie każdej z najgenialniejszego dziecka zrobi frustrata.
          • dr.zabba Re: Problem z okiem - dziecko. 07.09.10, 09:12
            no pisałam, że miał badane, tylko pisałam to ludzkim językiem ;P
    • kamyczek_0 Re: Problem z okiem - dziecko. 08.09.10, 15:15
      Zadzwoniłam do starszej już pani dr, która dawno temu jako jedyna stwierdziła astygmatyzm u mojego męża. Wcześniej dwóch okulistów jakoś nie zauważyło tej wady i przepisało zwykłe soczewki, które jak wiadomo są do dupy przy tej wadzie. M. mówił, że w okularach widzi jak bez nich - tak samo. Na co pani dr mówiły, że oko się musi przyzwyczaić. Dopiero starsza p. dr powiedziała co i jak. Swoją drogą była w lekkim szoku, że astygmatyzmu wcześniej u niego nie stwierdzono, bo taką wadę widzi się od razu w czasie badania.
      Owa pani dr jeszcze przyjmuje - znalazłam ją. Starowinka, ale profesjonalna jak widać. Przez tel mi od razu powiedziała, że nie mam tracić kasy dwa razy u niej i najpierw zrobić małej badanie na synaptoforze (dobrze chyba pisze, jak nie to wiecie o co chodzi na pewno). Zadzwoniłam do pani, która robi to badanie. Ona również w miły, dostępny sposób telefonicznie wytłumaczyła mi, że przed tą maszyną zez się nie ukryje. Obie pani dr były nad wyraz miłe i już dawno nikt mnie tak nie zaskoczył mając 5 min. czasu i super tłumacząc mi o co chodzi. Obie panie były również zdziwione, że poprzednie dwie panie (w tym ordynator oddziału w jednej z większych miast) nie zleciły tego badania tylko na oko powiedziały, że to nie jest wina zeza, astygmatyzmu dziecko nie ma, lekką wadę krótkowzroczności ma, ale to jest fizjologiczne w tym wieku i tyle. Tymczasem jeżeli wyjdzie w badaniu, ze mała ma zeza to oczywiście nosić będzie musiała okulary. Jeżeli nie, to i tak badania w kierunku astygmatyzmu i innych wad jej zrobią.
      Dodam tylko, że oczko ucieka zaraz po wstaniu rano przez jakiś czas (dwie, trzy godizny) oraz wieczorem. Stąd pani dr nie widziały na żywo tego uciekania i zrobiły ze mnie panikarę. To może być również wina astygmatyzmu. Zresztą powiedziałam im, że mąż również miał takie objawy w dzieciństwie, które zbagatelizowano, po czym jako dorosły facet zaczął nosić nagle okulary i to -3. On ma jedno oko prawie ok, stąd jakoś ono nadrabiało wadę. Ale on cały cza myślał, że tak ludzie widzą. Nikt się nie kapnął. to jest dopiero szok! W końcu poznając go zaczęłam mu mówić, że czasem tak dziwnie patrzy na mnie. Nie wiadomo o co chodzi, niby wszystko ok, ale jednak coś ... jakoś inaczej. Potem się okazało, że ta pani dr wykryła i niego astygmatyzm i to on tak dawał o sobie znać.

      Dzięki, że podpowiedziałyście co i jak. Lolinko obie pani powiedziały wszystko to, co ty. Żabko dziękuję. smile

      Przepraszam, że tak długi post utworzyłam, ale chciałam przedstawić sprawę i na przykładzie męża powiedzieć jakich mamy utalentowanych okulistów uncertain
      • kamyczek_0 Re: Problem z okiem - dziecko. 08.09.10, 15:24
        No i oczywiście chciałam napisać, że mamy również bardzo mądrych lekarzy smile W każdym z tych przypadków byłam prywatnie, czyli płaciłam za wizytę. Powiem Wam, że już po raz kolejny przekonałam się, że starsi - wiekowi wręcz lekarze są bardzo mądrymi ludźmi. A wydawałoby się, że ci młodzi powinni być lepiej wykształceni, wszak medycyna zrobiła mega wielki postęp. A tu jak widać mogliby często tylko buty czyścić swoim starszym kolegom po fachu.

        P.S. Równie rzetelną panią prof neurologii miałam okazję poznać w AM w Gd. Reszta olewała, a ona badała, badała, badała. Jakby ktoś kiedyś potrzebował namiar to służę pomocą smile
    • lolinka2 Re: Problem z okiem - dziecko. 08.09.10, 19:06
      no i bardzo dobrze, że się udało załatwić. Słyszałam o jednej okulistce - 80letniej właśnie, do której kolejki z kawała województwa stały, bo po prostu kobieta mądra była...

      N. wczoraj badał mój kolega. Ma: astygmatyzm rogówkowy, zez akomodacyjny i sporą nadwzroczność. Trochę kiepawo, bo wczoraj też odebrałam jej rtg stopy i ma chorobę Haglunda-Severa, pod znakiem zapytania stoi kurs tańca i wf w całym roku szkolnym crying Duża lekko podłamana, czekamy w kolejce do gastroenterologa i na audiometrię, w tympanometrii też coś nie-halo wyszło.... ot, popsuła się dziewczyna i naprawiać trzeba.
      • kamyczek_0 Re: Problem z okiem - dziecko. 08.09.10, 19:11
        Powiem szczerze, mam nadzieję, że coś wyjdzie w badaniach, bo coś jest na rzeczy. No chyba, że wszyscy mamy urojenia patrząc na nią - jeżeli nic nie wyjdzie. Coś czuję, że okulary nam się szykują.
    • maka100 Re: Problem z okiem - dziecko. 10.09.10, 01:49
      Czesc,
      rzadko tu bywam ale moj syn mial podobny problem. Zaczelo sie, gdy mial 5 lat. Oko mu "uciekalo" rano po obudzeniu lub gdy byl zmeczony. Odwiedzilismy najwiekszych specjalistow w Lodzi, zrobiono wszystkie badania dostepne wtedy (15 lat temu). I nie znaleziono trwalego zeza, tylko astygmatyzm, poza tym potwierdzono obecnosc widzenia trojwymiarowego co bylo wazne. W wieku 10 lat zaczal nosic okulary. Ale oko ciagle mu zezowalo. Gdy mial 14 okulista, ktory dobieral mu szkla kontakowe, zauwazyl obecnosc zeza i nazwal go "intermittent", czyli okresowy i powiedzial, ze dobrze dobrane szkla kontaktowe powinny pomoc. I tak sie stalo. Juz po roku oko mu nie zezowalo nawet rano.
      Pozdrawiam,,
      Maka
      • kamyczek_0 Re: Problem z okiem - dziecko. 10.09.10, 10:03
        Dziękuje bardzo smile Ja obstawiam astygmatyzm właśnie.
        Mam jeszcze jedno pytanie, jedziemy na badanie na synoptoforze. Potem z wynikiem od razu chcę pojechać na wizytę do okulistki. Jeżeli badanie stwierdzi, że nie ma zeza jako takiego, a jest podejrzenie astygmatyzmu, to oczywiście trzeba będzie zakropić oczy przed badaniem sprawdzającym krótkowzroczność lub dalekowzr., astygmatyzm. Czy wystarczy wkropić atropinę przed badaniem na godzinę, dwie przed nim, czy na 1-2 dni przed? Pytam, bo wolałabym od razu udać się do lek na dalsze badania. Pamiętam, że kiedyś musiałam wkropić dzień przed wizytą, ale znam okulistów, którzy proszą o wkropienie na dwie godziny przed.
        • maka100 Re: Problem z okiem - dziecko. 10.09.10, 17:46
          Wydaje mi sie ze wkropieniem atropiny zajmie sie specjalista ktory bedzie robil badanie wzroku na wade wzroku. Jestem krotkowidzem i okulista krapia mi atropine okolo godziny przed badaniem, nigdy nie mialam dzien wczesniej.
          Zycze powodzenia.
          Maka
          • lolinka2 Re: Problem z okiem - dziecko. 10.09.10, 18:50
            u dziecka zakrapla się kilka dni atropinę, wyłącza tym samym akomodację na dobre i dopiero wtedy bada. Ale tak czy inaczej, najpierw należy zbadać "na sucho" żeby zobaczyć, jak cały układ funkcjonuje.
    • kamyczek_0 Re: Problem z okiem - dziecko. 13.09.10, 22:54
      Diagnoza: zez rozbieżny. Coś tam jeszcze pisze, nie potrafię przeczytać i zacytować. W każdym razie zeza ukrytego ma i to znacznego. Okulistka powiedziała, że dziecko świetnie sobie radzi z nim, w tym sensie, że ma świadomość tego, co się o oczami dzieje w danym momencie. Jadnak gdy się zdekoncentruje to obraz się rozjeżdża. Maszyny nie oszuka się. smile Musimy robić ćwiczenia, ale lek twierdzi, że potrzebne będą okulary i szkła pryzmatowe (chyba dobrze zrozumiałam). Teraz czeka nas wizyta u okulistki, która zbierze wszystko do kupy, tzn. wynik badania na synopotoforze + badanie komputerowe po atropinie, badani dna oka. Wg. lek tej która robiła badanie dziecko będzie nosiło okulary, gdyż tylko w nich będzie poprawnie widziała. Ćwiczenia będziemy robiły, ale po kilkunastu sekundach oczko znowu ucieka. W okularach ponoć będzie stale "ściągało" jej oczy tak jak powinno się widzieć. Ale o tym, czy je dostanie zadecyduje inna okulistka (patrz wyżej). Ja stawiam na okulary tym bardziej, że na poprzednim badaniu wyszła jej mała krótkowzroczność. Ta okulistka mówi, że dla małego dziecka (przedszkolaka, ucznia) mała wada wzroku (mały minus/plus) też jest bardzo upierdliwy. A nam dorosłym się wydaje, że to taka mała wada.
      • lolinka2 Re: Problem z okiem - dziecko. 14.09.10, 07:51
        przy rozbieżnym jest spora tolerancja pryzmatów, więc jeśli dostanie pryzmaty to na kolejnej wizycie, żeby nie było dwojenia i tłumienia, trzeba będzie zapisać większe. Jeśli nie ma niedowidzenia, nie dawałabym soczewek pryzmatycznych na exo (rozbieżny) w żadnym wypadku. Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć - TYLKO i wyłącznie.
    • kamyczek_0 Re: Problem z okiem - dziecko. 14.09.10, 08:55
      Problem polega też na tym, że pisząc literki po 4 pięknie napisanych rozjeżdżają się one. Z czytaniem też jest problem. Kilka słów i dupa. Widzi chwilami podwójnie, tak nam mówi. Ćwiczenia po zajęciach nie dadzą efektu, bo zwyczajnie dziecko jest zmęczone. Rano jeszcze nie "rozkręcone" i wtedy jest w sumie najgorzej. Ja nie chcę na siłę jej zaokularować, ale jeżeli zmiany/poprawa nie nastąpi szybko, to będzie problem przedszkolno/szkolny. Nie ma zmiłuje się, bo mam zeza i muszę tylko ćwiczyć. Trzeba pracować na zajęciach. Dla Pani jest jasne: masz zeza = nosisz okulary. Oceny opisowej (w przedszkolu) nie wyda pozytywnej, bo dziecko ma problem ze zmieszczeniem się literek w liniach, obraz się rozjeżdża, koncentracja. Chodzi mi o to, że wg. okulistki poprawa nie nastąpi w ciągu powiedzmy kilku tygodni, to może trwać. A co w tym czasie? Samymi ćwiczeniami aż takiej poprawy nie uzyskamy bo problem krótkowzroczności lub astygmatyzmu też ponoć jest. Okaże się na wizycie, ale jeżeli jest to okulary dostanie. Jeżeli nie to na czas poprawy założyć muszę, że będzie powtarzało grupę w przedszkolu i do szkoły pójdzie z rocznym opóźnieniem, bo zez przeszkadza i jest gorzej niż było np. pół roku lub rok temu. My to widzimy. sad
      • kamyczek_0 Re: Problem z okiem - dziecko. 14.09.10, 09:06
        dla mnie prostego człowieka rozwiązanie problemu tylko i wyłącznie ćwiczeniami jest średnio fajna. Właśnie dlatego, że ewentualna poprawa sytuacji (jeżeli w ogóle nastąpi) może nastąpić dopiero za kilka m-cy. Wiesz...ciężko zmienić myślenie: masz wadę wzroku = nie musisz nosić okularów. Wystarczą ćwiczenia. Do tej pory myślałam, że jeżeli ktoś ma coś z oczami to musi nosić okulary, stąd moje zdziwienie i brak zrozumienia, zaakceptowania tej sytuacji.

        Po jakimś czasie może nastąpić poprawa? czy może być tak, że będzie znikoma lub żadna i potem będzie plucie sobie w twarz, że jest jeszcze gorzej i szkła będą silniejsze. To mnie właśnie martwi. Z mężem też tak było (uciekanie oka). Najprawdopodobniej miał to samo, co mała i teraz ma silną wadę wzroku. Im bardziej się starał pisać, cokolwiek robić, co wymagało skoncentrowania uwagi tym gorzej mu to wychodziło bo... oko uciekało. Wina astygmatyzmu i związanego z nim zeza.
        Lolinko, ja się martwię, że to się nie uda...te ćwiczenia nie przyniosą rezultatów i potem będę miała do siebie pretensje. Dziecko nie poradzi sobie teraz w zerówce, potem w szkole, a to wszystko przez zeza. Okulistka powiedziała, że problem z nauką może być związany z zezem, bo tak jak piszę obraz się rozjeżdża. Nie można co chwilkę mówić: dziecko spójrz na mnie, patrz poprawnie. Nikt w zerówce i szkole nie będzie tego robił.Zresztą mamy wrażenie, że coraz mniej dziecko nad tym panuje, jest gorzej niż jeszcze jakiś czas temu.
        • lolinka2 Re: Problem z okiem - dziecko. 14.09.10, 09:18
          a - to jak jest krótkowzroczność (minusy) i astygmatyzm to luz smile dostanie cylindry i minusy i będzie widzieć lepiej, a na zeza ćwiczenia. Z minusami exo się nie rozjeżdża, więc spoko można nosić. Cylindry sporo wyprostują, a może się okazać, że zez jest w ogóle akomodacyjny, więc po wyrugowaniu przyczyny zasadniczej (astygmatyzm + krótkowzroczność = b. często chodzące w parze) złagodnieje vel ustąpi. I to można spokojnie wspomagać ćwiczeniami.
          • kamyczek_0 Re: Problem z okiem - dziecko. 14.09.10, 09:23
            Ona jeszcze powiedziała, że zez łączy się czasami z astygmatyzmem. Mąż tak miał. Oko uciekało nieznacznie (był zły, że próbuję wmówić mu zeza), okazało się, że ma astygmatyzm. Słyszałam, że on jest dziedziny, tzn. ryzyko wystąpienia u dziecka jest wyższe gdy któreś z rodziców posiada tę wadę. Prawda?
            • lolinka2 Re: Problem z okiem - dziecko. 14.09.10, 09:33
              prawda. Astygmatyzm jest kompensowany akomodacją, stąd określenie zez akomodacyjny. Wady natomiast lubią po rodzinie chodzić smile
        • drugikoniecswiata Re: Problem z okiem - dziecko. 14.09.10, 22:12
          sorry, ale nie mogę się powstrzymać

          > Dziecko nie poradzi sobie teraz w zerówce, potem w szkole,
          > a to wszystko przez zeza.

          ...i będzie gruba i chłopak ją zostawi.

          kamyczek, katastrofizujesz na maksa.
          lolinko, nie znam się na zezach, ale jako okularnica, której przez ileś lat okuliści kazali nosić za słabe okulary żeby oko ćwiczyło... mam ochotę powystrzelać takie pomysły jak leci. to nie jest przypadkiem tak, że jest szkoła falenicka i otwocka? ja obecnie jestem zwolenniczką tej, że niedobre widzenie (nawet mała wada, niech o "małości" wyrokuje osobiste doświadczenie np. niepoznawania znajomych na przystanku, a niewielka cyferka) tak paskudnie obniża jakość życia, że jeśli można w prosty sposób ją poprawić, to należy to zrobić. ale, jak zastrzegłam, specem od zezów jestem żadnym.
          • lolinka2 Re: Problem z okiem - dziecko. 14.09.10, 22:19
            z rozbieżnym jest tak, że okularowa korekcja zeza pogłębia wadę - więc korekcja jest bez sensu, a rozbieżność naprawdę DA SIĘ nawet u dorosłego ćwiczeniami w rok czasu ogarnąć.
    • kamyczek_0 Re: Problem z okiem - dziecko. 14.09.10, 09:19
      dostałam nr do mamy dziewczynki z równoległej grupy. Mama powiedziała, że dziecko dostało okulary plus ćwiczenia. Od dwóch lat wada nie wzrosła ani nie poprawiła. Nosi te same okulary.
      Ściemnia? uncertain
      • lolinka2 Re: Problem z okiem - dziecko. 14.09.10, 09:34
        kiepsko ćwiczą?
        mogę się dopytać na pocz. października znajomego, speca od vision therapy dla dzieciaków, co zrobić z exo, astygmatyzmem i krótkowzrocznością, w sensie jak ćwiczyć. Jak się dowiem, to Ci powiem.
        • lolinka2 Re: Problem z okiem - dziecko. 14.09.10, 09:36
          Nie - już wiem. Nie ćwiczą kiepsko: pryzmat "rozleniwia" oko z rozbieżnością - więc ono ucieka jeszcze bardziej, w ramach adaptacji do pryzmatu. Ćwiczenia działają na konwergencję (zbieganie), czyli de facto jedno niweluje drugie. Tylko, że jak przestaną ćwiczyć to zez się pogłębi. I dlatego mówię, żeby korygować resztę, a zeza ćwiczyć tylko - i nie stosować soczewek pryzmatycznych przy ROZBIEŻNYM (podkreślam - to nie tyczy się WSZYSTKICH zezów).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka