36.a
27.10.10, 14:04
W drogerii proszę o coś do czyszczenia ług. Kobieta na szczęście słyszy "fug". Wiem, że ługa to zasada, ale jak do k**** n*** zwie się to coś pomiędzy płytkami glazury... Chcę kupić coś na powierzchnię deski do prasowania. Lekki uśmieszek pani: "pokrowiec". Coś opowiadam i sobie pomagam opisowo. Gdy piszę - mogę i godzinę sprawdzać, gdy mówię - słychać, że coś jest nie tak. Brakuje słów. One są, w pamięci długotrwałej, przypływają za minutę np. Rzucam okiem na oglądany przez kogoś w domu film. Twarz aktora znam, nazwisko przypływa po 5 min. Rozpacz.
Jak sobie radzicie? Krzyżówki? Literaki? Nootropil już brałam kiedyś. Po lekach bez recepty mam cos w rodzaju hipo - odpada więc.
Że po 30. pamięc słabnie - ok. Ale fatalnie, gdy się z kims rozmawia i czarne dziury w głowie i rozmowie. Hm, depresja...