08.01.11, 09:11
O dłuższego czasu mam poczucie życia w matrixie. Czyli odkąd biorę dużą dawkę chlorprothixenu na noc (115 mg). Mam po tym tak bogate, a przede wszystkim tak realistyczne sny, że już mi się wiele razy zdarzało zastanawiać się, czy jakaś sytuacja miała miejsce w rzeczywistości, czy mi się śniła, bo zaczyna być to trudne do odróżnienia.
Zdarza mi się pytać ludzi "czy ja z tobą rozmawiałam o..."? No i ludzie zaczynają popatrywać na mnie dziwnie smile
Jak tak dalej pójdzie, to wyląduję w psychiatryku.
Obserwuj wątek
    • kamyczek_0 Re: Matrix 08.01.11, 10:23
      Ja ostatnio krzyczę przez sen ze strachu przed czymś. Tak przynajmniej mówi mój mąż, który mnie budzi. Często też jestem zapłakana.
      • beatrix-kiddo Re: Matrix 08.01.11, 10:39
        Mój mężczyzna twierdzi, że bardzo przez sen rozmawiam smile
        • quaxo Re: Matrix 09.01.11, 18:29
          Ja ostatnio śniłem, że kogoś biję i uderzyłem przez sen z całej siły pięścią w ścianę...
    • agao_72 Re: Matrix 09.01.11, 18:38
      od zawsze mam bajkowe sny. tak jakby gdzieś było równoległe życie. ja to lubię. polub, będzie łatwiej
      • dzedlajga Re: Matrix 09.01.11, 19:19
        nie wiem, nie znam snów Beatrix, ale... trudno polubić stan, kiedy nie wiesz czy to prawda, czy zwidy. Kiedy po przebudzeniu biegniesz do kompa, żeby sprawdzić na skype czy to co Ci ktoś napisał, to napisał naprawdę czy tylko Ci się śniło, tym bardziej, jeśli naprawdę z tym kimś rozmawiałaś...
        Albo kiedy w pracy jesteś pewna, że coś zrobiłaś, bo... miałaś właśnie taki sen. Jak by mi doszły do tego takie normalne rozmowy, które ciężko zweryfikować bez konfrontacji (brak dowodów w postaci archiwum) to człowiek może naprawdę ześwirować.

        Bea, trzymaj się, może przejdzie. A może uda Ci się wypracować jakiś sposób weryfikacji...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka