13.02.11, 13:58
www.tacyjakja.pl/index.php?mact=News,cntnt01,detail,0&cntnt01articleid=185&cntnt01origid=120&cntnt01returnid=120

Tak do poczytania-mam nadzieję,ze nie zaśmiecam forumsmile


"Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

Terri Cheney
Obserwuj wątek
    • tlustaklucha Re: border 13.02.11, 21:07
      Boże.... To dla mnie wrzuciłaś....?
      To ja... Taką miałam diagnozę, choć lekarz ostatnio się śmiał z tego, stąd o tym stanie mieszanym mówił. Mówił też, że border i chad to jest jeden ciąg zaburzeń i nie wiadomo do końca, gdzie leży granica. I rzeczywiście to jest taka diagnoza - kosz na śmieci.
      • tlustaklucha Re: border 13.02.11, 21:11
        i niestety im dłużej żyję, tym bardziej widzę, jak pasuję do tego. osobowosć symbiotyczna, która mi mój terapeuta zdiagnozował to właściwie to samo. Terapia bardzo słabo mi pomaga, a chdzę już siedem czy osiem lat. Trochę tylko jestem mnie autodestrukcyjna, regulacja emocji praktycznie żadna, choć się bardzo staram tego nie okazywać. Ale właśnie od wewnątrz mnie te emocje rozwalają i pewnie to one powodują stan, w którym jestem teraz.
        • 38takatam Re: border 14.02.11, 15:26
          A mnie powiedziano,też że border to śmietnik i źle się kojarzy psychiatrą-ale czy mam go czy nie tego nie napisali w wypisie(choć testy robili)-mam napisane osobowość chwiejna emocjonalnie.
          Wiesz lekarze pytali mnie czy mam przyjaciół-ponoć border nie bardzo w tej kwestii sobie radzi...
          Jaki ten border podobny jest do chad...

          "Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
          nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

          Terri Cheney
          • 38takatam Re: border 14.02.11, 15:33
            A i jeszcze jedno-z czystym borderline miałam do czynienia.I z kobietą i mężczyzną-nie da się z nimi ani żyć,ani przyjaźnić.Nie chcę tu nikogo obrazić,ani generalizować,bo każdy ma pewnie inaczej.

            Wiem,że w Krakowie jest jedyny szpital w kraju,gdzie pomagają z tego wyjść,nawet obiecują zmianę osobowości,ale to trwa pół roku,aż...

            Moja terapia pół-roczna zmieniła moją osobowość-tak mam przynajmniej w wypisiesmile
            Tylko,że jak zacznie mną "bujać"to,to co na terapii sobie wypracowałam szlak trafiawink


            "Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
            nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

            Terri Cheney
          • czubata Re: border 14.02.11, 15:37
            O matko,to nie ja! smile Mam i takie rozpoznanie,ale im więcej poznaje siebie tym bardziej wiem że to chad. No chyba że się wyciszyłam bo jestem po 25 roku życia.smile
            • quaxo Re: border 14.02.11, 19:30
              Już wiem, że nie jestem borderline. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka