kamyczek_0
01.03.11, 16:44
Nic więcej nie mogę dodać. Nie jestem w stanie tego ogarnąć. Wiem, że nie dam rady teraz i później. To jest silniejsze ode mnie. Nie panikuję, stwierdzam fakt. Nie wiem, co mam robić. Mam złe myśli. Wszyscy będą źli na mnie, że chcę się poddać. A ja? A ja naprawdę wiem, że nie dam rady. Nie dam. Dlaczego nikt nie dopuszcza tego do swojej świadomości. NIE DAM. Znam siebie i swoje możliwości.
Jutro mam spotkanie z terapeutką.
A gdyby.....gdyby tak jadąc autem....
Pomóżcie mi, proszę pomóżcie.