Przed chwilą wróciłam ze spotkania dla rodzin osób z zaburzeniami psychicznymi. Moja mama należy do domu samopomocy dla osób z zaburz. psych. w moim mieście.
Bardzo sympatyczne, integrujące spotkanie - miły wstęp p. dyrektor, przedtawienie pracowników, terapeutów, poczęstunek, ognisko -

, zwiedzanie pracownii terapeutycznych : rzeźby, malarstwa, witrażu, stolarki, komputerowej, kulinarnej, tkactwa...
Należy ktoś z Was do takiej grupy? Jakie wrażenia?
Moja mama jest pacjentką tego domu już około 10 lat. Bardzo sobie chwali pobyt tam, ma mnóstwo znajomych stamtąd. Ja osobiście nie zdecydowałabym się na pobyt w takim domu... Dlaczego? Nie lubię terapii grupowej. Za dużo chorych na raz... Ale nie mówię całkiem - nie. Atmosfera bardzo miła i rodzinna. Jednym słowem - ambiwalentne odczucia...