Dodaj do ulubionych

Dolce Vita

23.05.11, 11:49
Wczoraj byłem w teatrze z moją dziewczyną, sztuka świetnie zagrana ("Podróż do Beunos Aires" taki tytuł). Do teatru spacerem poszliśmy. Maj pachniał po burzy bzem i akacjami. Z powrotem kupiliśmy wino, a miasto parowało deszczem. Rano A. do pracy, a ja do domu, czyli śmiganie na dworzec, na ciuchcię.
Poranek przywitał nas świeżością. Do pociągu godzina, więc włączyłem sobie Kaliber 44 na słuchawki (ostatnio mam fazę na nich, ja miłośnik punka i gitar, o ironio losusmile) i zacząłem rekonesans po gazetach w kiosku. W ręce wpadł mi "Newsweek" (polecam ten numer). W środku artykuł Cejrowskiego o tym, że można podróżować bez kasy i będzie udanie. Nazwał to Podróż za jeden uśmiech. I że można bez planu, że najlepszy plan to brak planu.
Czytając ten artykuł uświadomiłem sobie, że przecież skoro on to i ja mogę, że jestem wolny, że nic nie muszę, nie muszę studiów kończyć, zarabiać kasy, że ja decyduję jak żyję, co lubię, czego nie, czego chcę, że nie muszę spełniać niczyich oczekiwań tylko swoje. I poczułem ulgę. Tak dużą ulgę, że gdyby nie facet, który siedział ze mną w przedziale, to otworzyłbym okno w pociągu i zaczął się z tego wszystkiego śmiać, z tego stresu, lęków, strachów, obsesji i depresji, z obaw, że przecież zawsze jakieś wyjście gdzieś istnieje i jak nie to to inne.
Wiem można powiedzieć, że to naiwne, że świat taki nie jest. W poprzednim wątku pisałem o wizycie u psychologa. Ona próbowała wiele razy mi powiedzieć, że to ja decyduję, choć każdy wybór niesie konsekwencje ("Ceną każdego wyboru są wybory, których nie dokonaliśmy, a mogliśmy dokonać"), że życie jest dla mnie, nie ja dla niego, że jak źle mi, to trzeba to akceptować, i włączyć wsteczny bieg. A ja jej na to wszystko zawsze mówiłem: rozumiem, wiem. A ona: Ale czy pan to czuje?
Dzisiaj poczułem. Chociaż na chwilę moje ratio zgrało się z moją psyche. Poczułem, że życie jest piękne. W drodze do domu przez park Gaba Kulka w uszach. I ten cały układ (Maj, zieleń, muzyka, powiew słońca) uświadomił mi, że jestem szczęśliwy. Pomimo chadu, mojego pokręcenia i różnorakich problemów (pewnie każdy ma swoje).
I wiem, że pewnie znowu będzie gorzej, ale wtedy postaram się, naprawdę postaram, ze wszystkich sił przypomnieć sobie ten dzień. Przypomnieć i powiedzieć sobie, że jeszcze nie raz tak będzie i że wszystko będzie dobrze. I nawet sesja wydaje się prostsza i te wszystkie formalności związane z erasmusem i w ogóle codzienność juz nie przytłacza.

Tylko ciekawi.

Mam nadzieję, że nie za nudziłem. Chciałem się po prostu tym podzielićsmile
Obserwuj wątek
    • perfekcjonizm Re: Dolce Vita 23.05.11, 11:56
      Bardzo optymistyczny wpis. Dziękuję Ci za to.
    • jasminka28 Re: Dolce Vita 23.05.11, 12:53
      Jej. Ale ty fajny jesteś. Dzięki za poranne czytadło i mnie dodałeś skrzydeł a Gabe Kulke uwielbiam mmmmmsmileBuziaki

      „... i każda myśl, każdy odruch, czyn, słowo, wszystko wydawało się nie moje, lecz jakby gdzieś ustalone poza mną, zrobione dla mnie – a ja właściwie jestem inna! I wtedy straszne ogarnęło mnie wzburzenie. Ach, stworzyć formę własną! Przerzucić się na zewnątrz! Wyrazić się! Niech kształt mój rodzi się ze mnie, niech nie będzie zrobiony mi ...”
    • kebli Re: Dolce Vita 23.05.11, 13:58
      Nawet nie wiesz jak mnie ucieszył ten post. trzymam kciuki, żeby było tak dalej. Buziaki big_grin
    • quaxo Re: Dolce Vita 23.05.11, 15:29
      Przejdź przez formalności, Erasmus jest super. smile A gdzie jedziesz?
      • eydur8791 Re: Dolce Vita 23.05.11, 15:34
        Przejdę> Tylko wcześniej wcale mi się nie chciało, przytłaczało mnie to i palcem kiwnąć mi się nie chciało. Jadę z kumplem na Węgry, do Szeged konkretnie. Mam zamiar dużo podróżować, Odłożyłem już kasę na to. Europa Środkowo-Wschodnia jest super. A Ty gdzie byłeś i jak było?

        Najtrudniejszą formalnością będzie sesja letnia. ale jakoś się udasmile
        • poetkam Re: Dolce Vita 23.05.11, 21:07
          Faktycznie, niezwykle pozytywny wpis, dzięki serdeczne Ci za niego!

          > Mam zamiar dużo podróżować, Odłożyłem już kasę na to. Europa Środkowo-Wschodni
          > a jest super.

          Super! Udanej wyprawy smile

          > Najtrudniejszą formalnością będzie sesja letnia. ale jakoś się udasmile

          A pewnie, że się uda - tak założyłeś i tak będzie. Nie ma innej możliwości!
        • quaxo Re: Dolce Vita 24.05.11, 17:36
          Byłem w Portugalii i było absolutnie bosko. Kraj piękny (idealny na skołatane nerwy), ludzie mili, pyszna kawa (w ogóle kultura siedzenia i picia kawy z tostem albo rogalikiem zamiast siedzenia w domu), fantastyczny ocean, piękne zabytki, niezła kuchnia, przepiękny język. Dużo jeszcze można wymieniać tych zalet. smile
    • ergo_pl Re: Dolce Vita 24.05.11, 16:19
      > W środku artykuł Cejrowskiego o tym, że można podróżować bez kasy i będzie udanie.

      Ot, jasnowidz, cholera. Lepiej, żeby tego nie przeczytał ktoś w manii.

      A Tobie, Eydurze, oczywiście udanej podróży i wielu cudownych wrażeń smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka