Dodaj do ulubionych

mała teoria na temat Chad

17.04.12, 16:08
teoria jest taka (wstępna teoria):
naszym problemem nie jest depresja , a mania, depresja jest tylko skutkiem ubocznym specyficznej manii.
w czasie wykonywania jakiś czynności które nas cieszą wytwarzamy dopamine (zwiększona ciekawość świata ,"szybszy umysł",wrażenie braku granic) do pewnego krytycznego momentu , poziom dopaminy przestaje wzrastać i zaczynamy produkować serotonine ,i osiągamy satysfakcje z wykonanej lub dalej wykonywanej czynności , następuje rozlużnienie , zmniejszenie napięcia taki lekki błogostan .....tak to wygląda u normalnego człowieka (nie wiem czy tak dokładnie ale chyba tak big_grin )
a u Chadowca nie ma momentu krytycznego wzrostu poziomu dopaminy i zamiast mieć satysfakcje i się rozlużnić dzięki serotonince , to dalej robimy to co robilśmy, zapominamy wreszcie o rzeczywistości,aż do zamęczenia , odwodnienia i nie dożywienia organizmu...
momentem przerywającym wzrost i ciągły głód dopaminy jest wycieńczenie organizmu...
normalnie to człowiek powinien wtedy zasnąć z wyczerpania ,ale nie Chadowiec ,mózg mu każe szukać dalej żródeł dopaminy ,a z racji tego ,że jest wymęczony to sięga po łatwiejsze środki jej pozyskania -narkotyki , seks , masturbacja , gry komputerowe itp.
człowiek nie śpi, nie je , nie wypoczywa , poziom serotniny leci na łeb na szyje ,aż do depresji...w depresji jak już odpocznie trochę , po długim braku szczęścia ,przypomina sobie ,że był zadowolony jak robił to co mu kopało dopamine , no i zaczyna się wszystko od początku...
to wygłąda jakby chadowiec był takim małym dzieckiem ,które biega , biega i biega ,ale się nabiegać nie może , zamiast paść ze zmęczenia to biega dalej a jak straci siły to dalej nie idzie spać, tylko siada na komputerze i gra w jakąś gre .........tylu z was co ma dzieci tylu wie ,jak się zachowuje małe dziecko, które jest wykończone , a nie idzie spać.......

a wniosek z tego wywodu ---sposobem na Chad jest umieć przerwać to koło , a przerwać je można tylko w stanie manii albo remisji , znaczy jak widzimy ,że w cokolwiek się wkręcamy , pomijamy posiłek , mniej pijemy płynów, za dużo fajek albo kawy pijemy, to wtedy przerwać to czym się zajmujemy i odpocząć, zjeść coś ,odizolować się od tego zajęcia.....
Bradzo uważać z kawą, herbatą ,fajkami ,alkoholem(bo nas znieczuli ) i wszytkim co pobudza
odciąć się od narkotyków , masturbacji , gier komputerowych i wszystkiego co zbyt łatwo i szybko dało by nam zadowolenie
ale podstawa to umieć powiedzieć dość w czasie manii---wydaje mi się ,że to cały sekret poradzenia sobie z Chadem , może nie wyleczenia ,ale poradzenia sobie z tym co Chad najgorszego przynosi...
Obserwuj wątek
    • szukamrozwiazan Re: mała teoria na temat Chad 17.04.12, 16:25
      jeszcze z innej beczki:
      Chadowiec to człowiek uzależniony ,jest jak narkoman czy alkoholik tyle ,że on nie ma określonej (fizycznej,widzialnej) substancji swojego uzależnienia , co stawia go w o wiele gorszym położeniu np. od alkoholika , bo alkoholik przynajmniej wie z czym walczyć może ...
      depresja jest takim wewnętrznym detoksem , abstynencją ,odwykiem chroniącym Chadowca przed śmiercią ,po depresji remisja jak po odwyku ,a póżniej znowu jazda od początku,bo przecież ja już zdrowy jestem i jeden łyk czy jedna dawka mi nie zaszkodzą
      • szukamrozwiazan Re: mała teoria na temat Chad 17.04.12, 16:28
        z racji tego ,że czuje manie jak to pisze , a ona zniekształca myślenie, ale też zwiększa możliwości umysłu , to proszę o uwagismile
      • caray Re: mała teoria na temat Chad 17.04.12, 20:16
        Myślę, że w przypadku tego postu mania mocno zniekształciła myślenie. Moim zdaniem chad nie ma kompletnie nic wspólnego z uzależnieniem.
        • szukamrozwiazan Re: mała teoria na temat Chad 17.04.12, 20:55
          chad ma ścisły związek z poziomem dopaminy , wszystkie uzależnienia , nie ważne jakiego typu tak samo mają ścisły związek z poziomem dopaminy...gdyby nie problem z dopaminą nie było by uzależnienia ani nie było by Chad
    • waters123456 Re: mała teoria na temat Chad 17.04.12, 19:49
      [i]sposobem na Chad jest umieć przerwać to koło , a przerwać je można tylko w stanie manii albo remisji , znaczy jak widzimy ,że w cokolwiek się wkręcamy , pomijamy posiłek , mniej pijemy płynów, za dużo fajek albo kawy pijemy, to wtedy przerwać to czym się zajmujemy i odpocząć, zjeść coś ,odizolować się od tego zajęcia.....

      Twoja teoria jest całakiem dobra ale...
      w manii CHadowiec nie jest w stanie zatrzymać sam tego rozpędzonego koła. Tzn. nie jest w satnie świadomie przerwać tego nakręcenia, wycofać się z misji w którą się zaangażował. Jedyne co go może zatrzymać, to leki lub gwałtowne pojawienie sie depresji. W mani nie mamy krytycyzmu w stosunku do siebie, do swojego postępownia. Czujemy się tak blisko Siły Wyższej, mamy 5... 100 Aniałów Stróżów, którzy wspierają nasze działania. Więc na tym ludzkim świecie nic nas nie powstrzyma. NIC. Jedzenie, spanie... jest nie ważne, bo my jesteśmy wybrańcami Boga i on nas chroni przed złem, przed nieszczęściem. Wszystko się udaje, czujemy taki "pałer".
      No i jak to przerwać?
      No jak?
      Samo sie przerywa, gdy zmienia się biochemia mózgu. A wtedy dół, depresja, wyrzuty sumienia i wstyd. Utrata zaufania u ludzi. Stajesz się "świrem", wariatem... no i tak... trudno się żyje z CHadem sad
      • szukamrozwiazan Re: mała teoria na temat Chad 17.04.12, 21:03
        ja uważam ,że da się tą manie " schłodzić " i zpowolnić ,bo wcale jej pozbywać się nie trzeba , tylko trzeba ogarnąć , bo ona jest bardzo przydatna w łagodnej formie....
        ustalić sobie pewne czerwone lampki ,które będą nas ostrzegać np.tak jak tam napisałem ,że jak zaczynamy palić więcej fajek , pić za dużo kawy , nie spać, nie jeść to wtedy zatrzymać wszystko , obserwować i sprawdzić co jest nie tak...
        trudno jest przeoczyć to,nie które rzeczy , jak np. spalanie 50 % fajek wiecej ,albo picie 2 kaw więcej niż zwykle , niespanie do 3 w nocy ....jak ktoś uważa , że nie da rady i to przeoczy , to wystarczy powiedzieć komuś kto z nami dużo spędza czasu o tych odpowiednich niepokojących zachowaniach i jak je zauważy to ,żeby nas poinformował ...jakby np. moja żona zaczęła zasypiać nawet o 12ej w nocy , to sam bez uprzedenia bym się jej pytał czy wszystko w porządku...
        • szukamrozwiazan Re: mała teoria na temat Chad 17.04.12, 23:38
          zapomniałem o jeszcze, jednym depresja bierze się stąd ,że człowiek się czuje znudzony wszystkim...ta myśl w depresji "nic nie ma sensu , nie chce mi się żyć "w rzeczywistości brzmi
          "jestem znudzony, nic mnie już nie nakręci , nie chce mi się żyć "
          człowiekowi z takimi skokami dopaminy ciężko sobie pózniej znależć coś co by jeszcze ruszyło do takiego poziomu dopamine jak on potrafi osiągnąć, a zwykle proste życie staje się dla niego męką , bo nie dostarcza mu żadnych wrażeń ...
          może chamski wniosek ,ale wydaje mi się ,że Chadowiec ma w sobie tak jakby rozpuszczonego dzieciaka , który nie chce nic robić ,nic go nie bawi,bo nie ma cukierków ...
          a najgorsze jest to ,że on nie chce wyzdrowieć , bo nie może żyć na tym wiecznym dopaminowym haju ...
          łatwy test można przeprowadzić -pokazać komuś z chadem w fazie depresji np. skręta z marihuany (jeżeli to było coś co kiedyś go kręciło) , jeżeli to co napisałem jest prawdą to " zaświecą mu się oczka " i na sekunde ,może kilka , może dłużęj straci kontakt z rzeczywistością , to będzie po nim wyrażnie widać, to mogą być różne rzeczy nie koniecznie narkotyki , byle to było coś co szybko by go mogło nakręcić , a on to zna...
          p.s. żeby ktoś nie myślał, że umniejszam cierpieniom chadowców , albo ,żę próbuje powiedzieć ,że chadowiec to tylko rozpieszczony dzieciak i wystarczy dać klapsa i mu
          przejdzie... po prostu próbuje spojrzeć na to z innej perspektywy(póki przeszła mi deprecha i jestem w miare normalny) bo naprawde szukam rozwiazan...a pozatym tyle wycierpiałem prze to dziadostwo ,że myślę ,że mam prawo wszystko o tym pisać
          • kartacz27 Re: mała teoria na temat Chad 18.04.12, 11:12
            moja była jest chora na chad , było kiedyś źle ale teraz jest dużo lepiej bo ma prace i to bardzo odpowiedzialną bo jest pielęgniarką w szpitalu , jest uzależniona od alkoholu , leczy się i widać że jest dobrze bo pracuje , więc jak się chce to można żyć z tą chorobą w miarę normalnie
            • szukamrozwiazan Re: mała teoria na temat Chad 18.04.12, 11:44
              no właśnie o to mi chodzi,że się da , ale trzeba najpierw chcieć żyć .
              myślałem nad tą moją teorią długo wczoraj i dzisiaj i jestem prawie (bo jednak lubie naukowy sceptycyzm) ,że jest prawdziwa , a zweryfikuje ją czas . Do wiosny następnego roku będę wiedział czy jest prawdziwa napewno, do wiosny dlatego ,że muszę sprawdzić jak dam radę w okresie ,w którym faza depresji atakuje , a to dopiero na jesień zimę.
              teraz muszę się skupić na przeciwdziałaniu manii , nawet jak myślę nad tą teorią to mi się mania próbuje wkręcić , coś w rodzaju " musisz tą teorię udoskonalać, sprawdzać , myśleć nad nią , myśleć ,myśleć, myśleć......" dlatego pójdę przekopać ogródek pewnie dzisiaj ,żeby to urwać smile
    • poetkam Taką prosbę dostałam 18.04.12, 13:00
      co by wątek ten usunąć. W związku z tym apeluję do szukamrozwiązań, aby pamiętał, że na manię się bierze leki - przynajmniej taka jest linia forum. Ktoś może naczytać się, przerwać leczenie i trenować siłę woli, starając się kontrolować manię. Był już tu kiedyś taki od marchewki i niektórym mocno w głowach namieszał.
      • szukamrozwiazan Re: Taką prosbę dostałam 18.04.12, 15:58
        to proszę usunąć ten temat, bo ostatnie czego bym chciał to komuś pogorszyć jego stan , albo w głowie namieszać....
        nie miałem złych intencji ja tylko szukam rozwiązań,bo nie chce żeby choroba definiowała moje życie ...jeżeli inni potrafią żyć z tymi chuśtawkami to dobrze ,ale ja nie potrafię i będę próbował znależć na to sposób...
        w depresji napewno się nie da nic zrobić z tą chorobą ,ale myśle ,że w manii tak,tylko trzeba chcieć zawalczyć o swoje życie i zdrowie...
        p.s. nie wiem czy napewno ,ale ja nigdzie chyba nie pisałem ,żeby odstawiać leki , ja sam się wspomagam dwiema mieszankami 1)omega 3+czosnek+resweratrol 2 )kwas foliowy, różaniec witaminy z grupy B , magnez i coś tam jeszcze...
        jeżeli będę czuł ,że zagraża coś mojemu lub czyjemuś życiu lub zdrowiu to idę do psychiatry po jakieś leki ... rozwaga, umiarkowanie i zdrowy rozsądek to podstawa
        nie będę już napewno wypisywał żadnych teorii smile
      • 39.a Re: Taką prosbę dostałam 18.04.12, 21:18
        Nieporozumienie...

        Zostałam wywalona z bipolar bo szło mi sie w manię. Nikomu nie ubliżałam.
        Pisałam "dziwnie".
        Pogratulować decyzji usunięcia wątku, jesli będzie usunięty.
        Zakłada sie niską inteligencję czytających i brak krytycyzmu?
    • corka-matki Re: mała teoria na temat Chad 18.04.12, 13:33
      Zawsze , gdy mojej mamie zbliża się mania, ja to wiem, widzę, czuję...jeszcze zanim ma "górkę" na kilka miesięcy przed wiem, że powoli zmierza w tym kierunku, robię wtedy co mogę, mówię, ostrzegam, proszę, dopytuje czy brała leki...tak, tak, tak-daj już spokój.....a mania przychodzi, mama mimo, że wie o tym, że jak ma więcej energii, więcej robi, jak jest taka radosna, jak śpi mniej, jak ma wiele pomysłów, jak dużo rozmyśla, jak się czepia, jak chętna do załatwiania wszelkich spraw to powinna skontaktować się z lekarzem i zwiększyć dawkę to chyba twierdzi, że da rade zapanować nad tym, że to z boku nie wygląda tak jak my mówimy, że poradzi sobie...a prawda-za każdym razem jest w szpitalu, bo tylko w ten sposób można jej pomóc.
      Dla mnie leczenie farmakologiczne, obserwowanie siebie i słuchanie innych może przynieść remisje , w nic innego nie wierzę.
      • dzedlajga Re: mała teoria na temat Chad 18.04.12, 20:34
        i tu się z Tobą zgadzam. Z tym, że niektórzy nawet w manii mają albo przebłyski świadomości, albo nawet ciągłą świadomość, że to co się z nimi dzieje nie jest do końca normalne i fajne - i biegną do lekarza/szpitala lub zwiększają od razu leki.

        Trzymam kciuki za trzymamrozwiązań, żeby w trudniejszych momentach był nadal na tyle świadomy, żeby się ratować. A tak przy okazji, to przykro mi to powiedzieć, ale Twoja teoria przypomina trochę np chorego na cukrzycę siłą woli ustabilizować poziom cukru. Oczywiście, można i trzeba się kontrolować, obserwować i reagować ale leków jednak nic nie zastąpi.

        Za to nie zgadzam się, że w depresji nic nie da się zrobić. Można nawet zmusić się do udawanego dobrego nastroju (przez krótki czas), co jednak nie oznacza wyleczenia. Dopiero leki przynoszą poprawę
        • szukamrozwiazan Re: mała teoria na temat Chad 18.04.12, 23:15
          nie chodzi mi o to ,żeby się leczyć siłą woli ,ale o to ,że wola to postawa od której , trzeba zacząć: powiedzieć sobie po pierwsze "ja do cholery chce żyć" i nie dawać się mózgowi jak za każdym razem chcę sobie kopnąć dopamine - mózg mówi "ja chcę się napić tej wódki co tu stoi "
          a ty zamiast mu ją dawać to mu mówisz " lepiej jak pójdziemy przekopać ogródek , efekt będzie podobny ,a przynajmniej kaca nie będzie" z umysłem wcale nie trzeba walczyć ,można go przekonać , logicznymi argumentami.
          A jeżeli chodzi o leczenie w tej teorii , to tu takiego leczenia typowego nie ma ,bo wydaje mi się ,że tu nie ma co leczyć , tu chodzi o wyrównanie pracy mózgu ,o wyrównanie stosunków głównie serotoniny , dopaminy i noradrenaliny...
          myślę ,że tak jak zdezorganizowany mózg dezorganizuje nam prace naszego organizmu i nasze życie ,tak można to odwrócić ,czyli organizując lepiej życie , zajmując się zdrowiem ciała zorganizujemy takżę nasz umysł i go uzdrowimy na tyle na ile się da...część zwyczajów można przejąć od ludzi , którzy wydają się stabilni emocjonalnie i psychicznie i są spokojni , najlepiej jak ich znamy dłużej
          dlaczego tak myślę ?dlatego ,że ta choroba to nie jest uszkodzenie mózgu ,a tylko jego pracy , tam nie jest nic popsute ,niczego nie brakuje ,po prostu żle działa ...
          • caray Re: mała teoria na temat Chad 19.04.12, 00:10
            Boże, co za pierdoły, idę skopać ogródek i odmówić różaniec, bo na pewno mi pomoże. A w międzyczasie odstawię leki i będę siłą woli kontrolować mózg.
            • szukamrozwiazan Re: mała teoria na temat Chad 19.04.12, 11:04
              ja przynajmniej próbuje , a ty będziesz do końca życia zamęczał siebie i bliskich swoją chorobą,
              znajdę sposób prędzej czy póżniej , w twoim mniemaniu widzę lepiej do końca ,życia użalać się nad sobą. Trzeba wreszcie wydorośleć i próbować żyć , ludzie z rakiem walczą o życie ,chociaż nikt im szans nie daje , chłopak bez ręki i nogi zdobywa 2 bieguny polarne , kobieta z autyzmem i sawantyzmem , która nauczyła się mówić mając dopiero 6 lat i nie mógł jej nawet nikt dotknąć ,bo panikowała , została wykładowcą na uniwersytecie , jest najbardziej znanym konstruktorm zagród dla bydła w USA , i skonstruowała urządzenie które uczy ją przyzwyczajać się do dotyku ludzi...
              tylko biedny chadowiec ma najgorzej ze wszystkich ,przecież on jest taki biedny ,bo ma depresje huśtawki nastrojów, człowiek z rakiem przecież nie wie co to depresja , chłopak bez nogi i ręki ma chociaż zdrowy mózg....
              Ja gadam pierdoły ? ja odpadam od rzeczywistości ? pojedż sobie może do hospicjum i wtedy pogadamy o rzeczywistości i gadaniu pierdół!
              p.s. powtarzam po raz n-ty -NIKOMU NIE MÓWIĘ ŻEBY ZOSTAWIAŁ LEKI
              • dzedlajga Re: mała teoria na temat Chad 19.04.12, 12:42
                a kto powiedział, że chadowiec jest taki biedny i oczekuje pomocy i współczucia? Leży i cierpi?

                Większość z nas tu pracuje i/lub uczy się, ma rodziny i stara się funkcjonować normalnie. Owszem, miewamy trudniejsze momenty (jak większość ludzi - z tym, że u nas są one trudniejsze niż u zdrowych) ale żyjemy normalnie.
              • caray Re: mała teoria na temat Chad 19.04.12, 20:51
                Primo, wypraszam sobie. Nic nie wiesz o mnie i o historii mojej choroby, więc proszę bez wycieczek osobistych.
                Secundo: "powtarzam po raz n-ty -NIKOMU NIE MÓWIĘ ŻEBY ZOSTAWIAŁ LEKI ". No pewnie, że nie. Ale w każdym poście podkreślasz, jak to wspaniale, że szukasz teorii i rozwiązań, a leki nie są ci wcale potrzebne. Nie dostrzegasz pewnej sprzeczności? Przedstawiasz pogląd, że leczenie to pójście na łatwiznę, a z chorobą można walczyć inaczej. Otóż nie można.
                Tertio: nawiążę do teorii, że ChAD jest jak uzależnienie. Moim zdaniem nie jest. Choć wiadomo, że przy chorobie jest ryzyko wpadnięcia w pewne schematy myślowe. Np. ja czasami sobie odpuszczam zamiast wziąć się do roboty i zdarza mi się popadać w lenistwo. Takie małe wtrącenie.
                Quarto: ja próbuję żyć. Żyć z ChADem. Leczę się i lubię myśleć, że nie zamęczam innych ani siebie. Opracowałem system wczesnego ostrzegania, jestem w stałym kontakcie z lekarzem. Pracuję, jestem w związku, mam rodzinę, przyjaciół, płacę podatki, chodzę do kina i czytam książki. Piszę posty generalnie z zachowaniem zasad ortografii i interpunkcji. Mało? Mam skoczyć na spadochronie dla twojej przyjemności, żeby ci udowodnić, że się nie użalam?
                Quinto: tak się składa, że piszesz na forum ChAD. Nie będziesz tu czytał o samych pozytywach bo jest to forum skupiające ludzi chorych. Forum o CHOROBIE. Jak masz ochotę rozmawiać o teoriach z ludźmi bywającymi w hospicjum, to nie wiem, czy dobrze wybrałeś forum.
                Sexto: pojechałeś na mnie. Może przenosisz na mnie niewyrażoną autoagresję? Może to ciebie dotyczą zdania o zamęczaniu siebie i bliskich, tudzież o tym, jaki ten chadowiec jest biedny?
                • szukamrozwiazan Re: mała teoria na temat Chad 19.04.12, 23:31
                  Przepraszam
                  Zdenerwowałem się twoim postem wcześniejszym i poniosły mnie emocje,nie chciałem umniejszyć cierpienia twojego ani innego chorego na chad ,za dużo i za długo sam cierpiałem ,żeby wykazać się ,aż takim nie zrozumieniem.
                  Przepraszam też za to ,że napisałem ,że się użalasz nad sobą i nie walczysz, bo masz racje ,że cię nie znam , jestem pewny,że walczysz , chociażby po tym ,że nie było by cię inaczej na tym forum.
                  No i przepraszam za tamtego posta innych chadowców , których obraziłem albo uraziłem.
                  Tak masz rację ,że w tamtym poście wyżyłem się na tobie i innych , a tak naprawdę kierowałem go do mnie samego.
                  Przepraszam jeszcze raz i pozdrawiam , nie trzymaj proszę urazy , i o to samo proszę resztę.
                  • caray Re: mała teoria na temat Chad 20.04.12, 00:01
                    Przeprosiny przyjęte. wink
                    Pozdrawiam, powodzenia, radź sobie!
          • dzedlajga Re: mała teoria na temat Chad 19.04.12, 00:10
            Może ja coś źle rozumiem, ale jeśli coś źle działa, to jednak jest zepsute. A póki co jeszcze nie wiadomo dokładnie ani co ani dlaczego.


            I jeszcze jedno. Nie rozumiem o co chodzi z tą wódką. Czy to jakaś przenośnia, czy chciałeś powiedzieć, że w czasie manii ciągnie Cię do alko.
    • dzedlajga Re: mała teoria na temat Chad 19.04.12, 00:24
      a, i jeszcze jedno odnośnie teorii...

      Pamiętam, i wiele osób tu obecnych pewnie też, jak kilka lat temu też miałam oryginalną teorię na temat chad. Nie przeczytasz już o tym, bo parę miesięcy później, jak już wyszłam ze szpitala i przypomniałam sobie, co tu wypisywałam, to się za głowę złapałam i poprosiłam o usunięcie wątku. W tej teorii było ziano prawdy, ziarno, z którego teoria wyrosła. W Twojej też nie wszystko jest bez sensu. Ale odstawiać leki??? Do tego jak rozumiem na własną rękę?!? Btw, podczas tego epizodu, o którym mówię, też wymyśliłam genialną dietę, zero kawy, herbaty, fajek nie paliłam nigdy, alko - generalnie prawie wcale, narkotyki - nigdy. Największym wówczas nałogiem były spacery w pobliskim lesie. Zamiast kopania ogródka coś tam jadłam, żeby się wyciszyć (już nie pamiętam dokładnie co)

      Wiem, że Cię nie przekonam. Mnie wtedy też nikt nie był w stanie przekonać. Na tym właśnie (między innymi) polega mania
      • czubata Re: mała teoria na temat Chad 22.04.12, 12:42
        Ja się zgadzam z tym że dochodzimy do momentu w którym pozostaje tylko wycieńczenie zarówno psychiczne jak i fizyczne. Wtedy się robi depresja.
        Coraz częściej przy depresji obserwuję u siebie fizyczne "wymemłanie", niedożywienie i odwodnienie, a nawet się choróbska przyplątują, przeziębienia i gorączki których wcześniej praktycznie nie miewałam. Ale to się może tak porobiło bo już nie mam piętnastu lat,tylko drugie tyle. I ciało też nie wytrzymuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka