dzedlajga
05.11.12, 09:55
W związku z tym, co napisał Eydur, postanowiłam się pochwalić, że za rok rozpoczynam studia o których marzyłam całe życie. Jedyne, co mnie może przed tym teraz powstrzymać to brak pieniędzy, ale myślę, że da się to zorganizować. Głównie chodzi o to, żeby oddać dług przyjacielowi w ciągu tego roku i starać się samodzielnie wszystko sfinansować już bez pożyczek.
W końcu dobrze się czuję i wierzę, że na tym zestawie już tak będzie, więc mogę po 9 latach znów zaczynać myśleć, co dalej zrobić ze swoim życiem, bo ostatnia dekada, to był przymusowy urlop od życia, taki stan hibernacji. Ale na szczęście do grobu mi jeszcze daleko, więc trzeba coś jeszcze zrobić, bo bardzo nie lubię takiego zawieszenia.