czubata 02.02.13, 20:16 Da się bez leków? Wiem. Ale może coś się zmieniło, jakieś newsy w temacie... W sumie nie zawadzają mi te leki, ale postęp jest pewien i pomyślałam se że mogłoby się, dałoby się, bo podłoże psychologiczne odgrywa niemałą rolę w tym całym chadzie. Co? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tlenoterapia Re: Może być pytanie retoryczne 02.02.13, 21:59 Podłoże psychologiczne to występuje wszędzie i zawsze u każdego. Prochy działają 24 godziny na dobę, psychoterapeuty nie przykleisz do siebie na tak długo Z nowości to słyszałam o olanzapinie w aerozolu Odpowiedz Link
drugikoniecswiata Re: Może być pytanie retoryczne 03.02.13, 01:42 ej, nie psuj !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wszystko się da, pytanie jakim kosztem i w jakiej kondycji zejściowej. a podłożem psycho warto się zajmować tak czy siak. Odpowiedz Link
39.a Re: Może być pytanie retoryczne 04.02.13, 00:43 czubata napisała: > Da się bez leków? Z soboty na niedzielę nie spałam w ogóle i się zastanawiałam, co mi !@#$%^ jest. Szumiało w głowie, zmienianie pozycji co minutę, fatalnie. Rano odkryłam, że tabletki to przygotowałam, ale połknąć - to już nie, się było zapomniało. Zazdroszczę tym, którzy nie mają zespołu odstawienia już w ciągu kilku godz. od niewzięcia leku. Odpowiedz Link
czubata Re: Może być pytanie retoryczne 04.02.13, 19:18 Robiłam sobie podsumowanie ostatnich czasów, i wyszło mi bardzo na plus. Ale wydało mi się że nie wszystkie te plusy można przypisać lekom. Jednak nie pomyślałam o tym że większa stabilność dzięki lekom, umożliwia mi prace nad sobą. Ostatnio bardzo pracowałam nad sobą, nad pewnymi zmianami. Pracowałam nad życiem w społeczeństwie, nad relacjami interpersonalnymi. Sukcesy, no dobra, sukcesiki, są przyczyną mojego lepszego samopoczucia. Pomyślałam że skoro dzięki zmianom potrafię się czuć lepiej, to może nie jestem chora na chad, tylko mam pewne deficyty które są winowajcą "wszystkiego". Ale starając się patrzeć obiektywnie... Tak nie jest. Trudno było mi funkcjonować ze względu na dolegliwości, skoro dolegliwości zelżały, teraz nadrabiam sobie, teraz dopiero mam możliwość przystosowania się do otaczającego mnie świata. Ale przyznam, przez chwile pomyślałam, że mam błędną diagnozę. Tylko przeszłe wydarzenia świadczą o tym że nie jest błędna. Pierwsze słyszę o olanzapinie w aerozolu 39a, to o czym piszesz, ja miałam identycznie przy venlaflaxynie. Najnormalniej w świecie uzależniała fizycznie. I bardzo trudno było ją odstawić. Zajęło mi to, nie powiem dokładnie ile, żeby nie oszukać, ale chyba można liczyć w miesiącach. Odpowiedz Link
39.a Re: Może być pytanie retoryczne 04.02.13, 22:39 (mam tak po wszystkich lekach pominięcie dawki i całkowita destabilizacja ogromnie to fajne, kurde Odpowiedz Link
liberica1 Re: Może być pytanie retoryczne 06.02.13, 20:46 Miałam identyczną sytuację. Ciało drżało w środku, budziłam się co 5 minut, masakra jakaś. Nie wiedziałam, co jest. Rano spoglądam na komodę, a tu plik tabletek, soczek i wszystko jasne. Trochę mi ulżyło bo myślałam, że się sypię. Odpowiedz Link
drugikoniecswiata Re: Może być pytanie retoryczne 07.02.13, 09:49 a to wenlafaksyna tak ci robi, Ann. Odpowiedz Link
drugikoniecswiata Re: Może być pytanie retoryczne 07.02.13, 10:02 (nie przeczytałam wątku do końca przed napisaniem posta, sorry) Odpowiedz Link
avi_co Re: Może być pytanie retoryczne 05.02.13, 15:54 Właśnie odstawiam venla. Dzięki świadomości, czego mogę się spodziewać, jest mi łatwiej. Skoro przyszło, to i pójdzie)) Najdłuższa żmija przemija. Odpowiedz Link
learning-to-fly Re: Może być pytanie retoryczne 05.02.13, 17:03 Jak ja odstawiałam wenlę, to lekarka ostrzegała mnie przed całą gamą różnych "atrakcji", a okazało się, że nie miałam ani jednego objawu odstawiennego Odpowiedz Link
waters123456 Re: Może być pytanie retoryczne 05.02.13, 21:25 [b]hej, nie bójcie się tak wenli, ja też odstawiałam, bez żadnych rygorów i na prawdę nie miałm żadnych ubocznych dziań, podobnie z seroksatem. Wszyscy straszą, a naprawdę było ok. No może ja jstem taka 'szczególna" że nie mam skutków odstawiennych. Ale myślę, że to jest takie straszenie. Zmniejszasz dawkę i nie myslisz o skutkach i naprawdę nic się strasznego ni dzieje. Spoko.... Odpowiedz Link
novalijka39 Re: Może być pytanie retoryczne 05.02.13, 22:47 może teraz ja z głupim pytaniem: dlaczego odstawiałyście venlaxynę? Pytam, bo przypuszczam, że na następnej wizycie ją dostanę. Biorę w tej chwili depralin, ale nie czuję się "wystarczająco dobrze". Lekarz tłumaczył mi, że on działa na serotoninę a może musiałabym brać coś również na noradrenalinę. Dostałam do depralinu okresowo edronax (na noradrenalinę) i poczułam się dużo lepiej psychicznie. Niestety miałam problemy z jelitami i musiałam odstawić. Jednak pomysł z podziałaniem na drugi hormon był trafiony. Venlaxyna działa na oba jednocześnie i lekarz o niej wspominał więc myślę, że jak powiem, że z edronaxem nie wyszło to ją zaproponuje. A odpowiadając na pytanie autorki wątku: wiele razy myślałam, że można bez leków i zawsze się myliłam. Teraz to się będę cieszyć jak z lekami uda mi się dobrze żyć, bo próbujemy z moim lekarzem coś poskładać, żeby pasowało i ciągle coś nie gra. Odpowiedz Link
learning-to-fly Re: Może być pytanie retoryczne 05.02.13, 23:35 Bo przestała działać, ale na mnie nie patrz, ja już tak mam, że antydepresanty na mnie działają, a potem przestają. Odpowiedz Link
novalijka39 Re: Może być pytanie retoryczne 06.02.13, 09:26 a no o tym nie pomyślałam, może ten mój depralin też przestał na mnie działać? biorę go od kilku lat a ostatni rok jakoś nie czułam się dobrze. Miałam kilka problemów w życiu i po każdym nie mogłam już wrócić do "normy". Odpowiedz Link
avi_co Re: Może być pytanie retoryczne 06.02.13, 10:50 novalijka39 napisał(a): > może teraz ja z głupim pytaniem: dlaczego odstawiałyście venlaxynę? Chcę co najmniej przez miesiące wiosenno - letnie dać odpocząć wątrobie z przyległościami. Oprócz venla mam w jadłospisie spory zestaw innych leków, nie tylko psychiatrycznych.Czuję się też na tyle mocna, że postanowiłam zrobić ten krok. Odpowiedz Link
czubata Re: Może być pytanie retoryczne 06.02.13, 20:27 myślę że to nie jest straszenie. Wystarczy przeczytać ulotkę. Venla jest przeznaczona do krótko terminowego leczenia depy (ok trzy miesiące). I jest to wskazanie zapewne z konkretnych powodów, bo pewnie stosowana dłużej, powoduje uzależnienie. Na koniec, by mòc normalnie funkcjonować odliczałam nawet granulki w kapsułce i redukowałam ilość granulek. Tak było ciężko, niestety. Odpowiedz Link
drugikoniecswiata Re: Może być pytanie retoryczne 07.02.13, 10:00 mój exdr zapytany o to fizyczyne uzależnienie od wenla odpowiedział mi: "proszę pani, heroina uzależnia i nikotyna uzależnia". i nie piszcie mi, że jest idiotą, bo co do zasady ma rację, że nie jest to ten sam rodzaj uzależnienia. tak samo np zależność od wenlafaksyny nie jest tym samym, co zależność od benzo. każde lekarstwo to trochę trucizna, czasem warto się podtruć, byle z głową. nie sądzę, by wenla była przeznaczona wyłącznie do krótkoterminowego leczenia, sądzę, że decyzje są indywidualne, w zależności od tolerancji i efektu terapeutycznego. na pewno lecząc się nią dłużej należy wziąć pod uwagę trudności z odstawieniem, o czym mało mówiło się w pierwszych latach jej wprowadzenia na rynek. ja podobnie jak avi-co dzięki tej wiedzy nie stawiałam sobie nierealistycznych celów (odstawić szybko) i przetrwałam złe samopoczucie po drodze. inne rzeczy, o których się nie mówiło, a ponoć wenla brana długoterminowo lubi robić, to podwyższanie ciśnienia i cholesterolu - to news od obecnej lekarki, która za tym lekiem nie przepada. a kto ciekaw, niech wpisze w wyszukiwarkę (również grafiki) hasło "effexor withdrawal" i zobaczy, co mu wypluje. plakaty niezłe widziałam, jakieś stowarzyszenia pacjentów USA pokrzywdzonych wenlafaksynę, itd itp. Odpowiedz Link
avi_co Re: Może być pytanie retoryczne 06.02.13, 10:47 Nie pierwszy raz odstawiam venla. Niestety, nigdy nie obyło się bez sensacji. Może tym razem lepiej mi pójdzie. Odpowiedz Link