beatrix-kiddo
06.03.13, 10:26
Kochani, czyżby przyszło mi się z Wami pożegnać?
Byłam u nowego psychiatry (dłuższa historia, dlaczego). Złapał się za głowę, czytając moją historię choroby i rozmawiając ze mną.
Potem wezwał do gabinetu mojego męża (za moją zgodą).
Trzymał nas ponad godzinę.
Dowiedziałam się, że raczej nie mam ChAD, tylko osobowość borderline, mam w ogóle zaburzenia osobowości i jestem uzależniona krzyżowo od alkoholu i środków uspokajających.
Powiedział, że nadaję się na miesiąc do oddziału zamkniętego, tylko on nie wie, jaki oddział mnie by przyjął z moimi problemami. Jak to ładnie ujął "nadaje się pani do kapitalnego remontu".
Tak więc skoro jestem borderlinem (poczytałam sobie o tym i chyba lekarz ma rację), to pewnie będę musiała od Was przenieść się na forum borderlinowców, o ile takie istnieje.
Tylko ja nie wiem, czy jeszcze chce mi się o tym wszystkim gadać.
Trzymajcie się ciepło, Kochani, trafiajcie na dobrych lekarzy i skuteczne leki.
Wasza Beatrix