No nie powiem trochę w szoku jestem, albo zwyczajnie nieprzyzwyczajona

Otóż moje drogie od tygodnia zgarniam mnóstwo komplementów. Na początku peszyłam się, ale naprawdę przeciągnięcie ust koralowym błyszczykiem, mała zmiana fryzury odsłaniająca twarz plus kilka nowych i wcale niedrogich ciuchów w wiosennych kolorach (od baaardzo dawna) oraz uśmiech na twarzy działa cuda. Strasznie mnie to podbudowało bo moje poczucie postrzegania siebie jest ponoć nieadekwatne do stanu faktycznego. Dzisiaj nie poznały mnie dwie znajome, od czterech pań słyszę, że się zmieniłam i świetnie wyglądam. i chyba nawet schudłam.

Bzdura! Waga taka sama

Cholera powinnam to nagrywać i odtwarzać codziennie, a już na pewno w gorszych chwilach. Dodam tylko, że zimą miałam jakąś fobię wychodzeniową i siedziałam non stop w domu więc teraz chyba nadrabiam, pogoda cudowna sprzyja spacerom, poza tym auto mi nawaliło więc nie mam wyboru. Zainwestowałam w garderobę, żadne cuda wianki, ale nie pamiętam kiedy byłam dla siebie dobra i kupiłam ot tak coś, co mi się podobało. A teraz migiem kilka bluzek w sieciówce fajnych kolorach, ba nawet buty na koturnie. Jak na mnie szał, bo nie noszę nic co ma pow. 2 cm wysokości. Zmiana o 180 stopni. Jakaś zmiana zaszła we mnie....chyba zwyczajnie czuję się ładna. Sama nie wierzę w to, co piszę