Dodaj do ulubionych

Moje doły

09.11.13, 15:44
Zdarza się, że banalna sytuacja wpędza mnie w koszmarny dół, wypełniony przede wszystkim lękiem. Choć wiem, że moje przeżycia są nieadekwatne do przyczyny, nie mam na nie żadnego wpływu. Zatracam całkowicie umiejętność logicznego myślenia. Rządzą mną emocje, które niekoniecznie mają zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Ostatnio dopadło mnie widmo odrzucenia i niezrozumienia przez wszystkich z mojego otoczenia. Czyżby się zmówili przeciwko mnie?wink
Znacie takie stany? Da się je jakoś łagodzić?
Obserwuj wątek
    • czareg Re: Moje doły 09.11.13, 16:46
      Jak najbardziej to znam. Ostatnio zdecydowanie mniej.
      Nie wiem dlaczego. Myślę, że pomogło mi wyjście bardziej do ludzi (podziękowania dla forum). No a teraz mam dwie osoby o które się martwię (z psem trzy tongue_out) - własne problemy są mniej dołujące.
      • avi_co Re: Moje doły 09.11.13, 17:25
        czareg napisał:

        > teraz mam dwie osoby o które się martwię (z psem trzy tongue_out) -
        > własne problemy są mniej dołujące.
        Wypróbujęsmile
        • czubata Re: Moje doły 09.11.13, 18:22
          Czy znam takie stany? Haaaaaa.

          Przeczekuję. Paczam jak tam z moją integracją społeczną. Się zawsze okazuje że to były moje lęki. Bo się okazuje że inni ludzie przeważnie nie zwracają na nas takiej uwagi jak my sobie wyobrażamy. wink
          • avi_co Re: Moje doły 09.11.13, 18:40
            czubata napisała:

            > się okazuje że inni ludzie przeważnie nie zwracają na nas
            > takiej uwagi jak my sobie wyobrażamy. wink
            Po fakcie bardzo się wstydzę przed świadkami i obiecuję sobie, że kolejny dół przeczekam w samotności. Ech...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka