Dodaj do ulubionych

asertywność

16.06.14, 19:12
Zastanawiam się jak z waszą asertywnością. Kiedy wychodzę z depresji , daję sobie wchodzić na głowę, robię dużo ponad stan. Wiem to od terapeuty, taka mądra to nie jestem. Nie umiem się przeciwstawić. I potem w głowie wszystko się gromadzi i bęc na ziemie. Chociaż ostatnio byłam na komisji w sprawie orzekania niepełnosprawności, a psycholog mi na to: znam wielu takich jak pani i pracują normalnie, a ja jej na to, że przypadłość przypadłości nierówna, jak bym nie musiała nie siedziała bym tutaj tylko miło spędzałabym letnie popołudnie po pracy. Jak z waszą asertywnością? Dajecie radę? Może macie jakieś wskazówki?
Obserwuj wątek
    • 39.a Re: asertywność 17.06.14, 18:21
      Cześć Marysiu.
      I bardzo fajnie odpowiedziałaś.
      Mam problemy z asertywnością, gdy kocham i zazwyczaj wtedy daję sobie wchodzić na głowę.
      Bezpieczniej mi więc bez pełnego silnych emocji związku.
      Co do innych relacji.
      Jestem wielbicielką wszelkiego rodzaju podań ludowych, przekazów ustnych itp.
      Asertywność świetnie określa termin "nie sprzedaj łatwo własnej skóry".
      [źródło: C.P. Estes "Biegnąca z wilkami", książka z gatunku cudnych]
      Sporo tego jest, niektóre wulgarne, ale bardzo wymowne: najpierw zadbaj o własną dupę itd.
      Zauważyłam też, że o ile z wiekiem przybywa mi spokoju, mądrości mam nadzieję też, to znacznie lepiej dbam o własne sprawy. I mam nadzieję, że stawiam granice.
      Przykład ostatni, gdy dziecko chciało rządzić dorosłymi. Powiedziałam, że pajdokracji to tu nie będzie.
      Jestem od jakiegoś czasu...mentorką młodej damy, maturzystka. Bała się, że nie zda, a ja tu patrzę, jak fajnie zdaje ustne egzaminy.
      Założyła sobie pierwsze w życiu konto. Wsparłam ją jakąś tam kwotą, bo uznałam, że tak będzie fajnie. I młoda śpiewa mi ostatnio o swoich kolejnych potrzebach. Milczę. A w duchu pokazuję jej figę.

      Powodzenia Marysiu.
      • czubata Re: asertywność 21.06.14, 22:21

        Asertywność rozumiem tak: "nie popadaj w ruinę psychiczną z powodu drugiego człowieka."

        A sposób taki: im więcej nieprzychylnych ludzi napotykasz, np. z powodu wykonywanego zawodu, tym szybciej się na nich uodpornisz, i przechodzisz do porządku dziennego nad cudzym występkiem.
        • 39.a Re: asertywność 21.06.14, 22:47
          Zapisałam.
          Celne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka