dwubiegunowiec
06.10.14, 09:06
Hej! Pomóżcie jak mam żyć? Nie widze w niczym sensu,wszystko wydaje sie takie trudne do zrealizowania,ponadto(i to jest najgorsze) czuje sie taki przyblokowany psychicznie-stłumiony,wyciszony,jak jakas mimoza,nie wiem czym jest to spowodowane depresją czy lekami jak myślicie? Od ostatniej wizyty u lekarza troche się polepszyło,znikły mysli samobójcze,lęki odeszły ale nastrój cały czas zły, jak mówię to lekarzowi to przepisuje z uśmiechem kolejne lekarstwa.Nie wiem już , co tym mysleć.Nie pamiętam nawet kiedy tak naprawde szczerze się uśmiechnałem, bo tak to na codzień na mojej twarzy maluje sie obojętnośc na wszystko,po prostu takie spłycenie uczuc do zera-nie czuje radości,smutku też niespecjalnie,zero życia we mnie.Miał ktoś tak jak ja?Liczę, że ktoś zareaguje i wymieni pare zdan,może to mnie podbuduje. Pozdrawiam Was gorąco.