martynkum25
08.02.15, 20:26
Witam wszystkich,
Moja ,,przygoda,, z CHAD zaczela sie 2.5 tyg temu, kiedy to u mojego narzeczonego zdiagnozowano ta chorobe. Znamy sie 5 lat, w listopadzie zeszlego roku a we wrzesniu bierzemy slub. Trzy tygodnie temu On zaczal sie bardzo dziwnie zachowywac, zmiana o 360stopni. Wszystko go cieszylo, nie bylo rzeczy niemozliwych. Nieustanny slowotok, tysiac mysli na minutę.... milion pomysłów , uwielbienie pieniedzy... To kompletnie do niego nie pasowalo wiec poruszylam niebo i ziemie i tak wyladowalismy na oddziale psychiatrycznym. Jest juz tam 2 tygodnie. Leki dzialaja, a pani dr mowi zebyl to sam szczyt epizodu maniakalnego.
Wiem , ze nie bedzie latwo, bardzo sie boje... a wlasciwie to jestem przerazona. Spadlo to jak grom z jasnego nieba. Jak teraz bedzie wygladalo nasze zycie ???
Ta choroba to dla mnie nowosc, wiec bede wwdzieczna za jakiekolwiek rady, jak pomóc ? co robic ? pozdrawiam