Dodaj do ulubionych

Powtórka z rozrywki czy coś nowego

19.07.15, 07:16

Od 2002 staram się nie pić (pomijając epizody depresji).Po rozpadzie związku w listopadzie 2014 roku przeszedłem przez szpital -3 miesiące,potem powrót do domu na 20 dni i znowu oddział psychiatryczny 2 miechy.Później niby dobrze ale cały czas w dołku i od 2 miesięcy dziwne reakcje psychiczne.Codziennie walczę psychicznie sam ze sobą o to czy się napić czy iść do pracy.Wygrywa to drugie ale to jest katorga.Myśli,przekonywanie samego siebie,odkładanie tego na czas po pracy.Mam trudny okres w robocie wszystko na wczoraj.A ja zachowuję się jakbym chciał uciekać .Pomóżcie chociaż dobrym słowem.
Obserwuj wątek
    • bla-01 Re: Powtórka z rozrywki czy coś nowego 19.07.15, 11:03
      W poniższym artykule autor pisze jak wyleczyć się z alkoholizmu w naturalny sposób.
      www.akademiawitalnosci.pl/10-najpotezniejszych-protokolow-witaminowych-cz-1-protokol-dla-naduzywajacych-alkoholu-dr-roger-j-williams/
    • obecna_xyz Re: Powtórka z rozrywki czy coś nowego 19.07.15, 14:05
      Jacku! Gratuluję,że tak długo wytrwałeś w abstynencji. To heroiczna walka jeśli stoczyłaś ją sam. Może powinieneś oprzeć się na jakiejś grupie AA. Pomogli by Ci. Byłoby straszne gdybyś teraz się załamał. Trzymam za Ciebie kciuki. Wódka to istny szatan, broń się. Pozdrawiam smile
      • ditta12 Re: Powtórka z rozrywki czy coś nowego 19.07.15, 14:22
        Whisky in the jar.
        Piwo rocieńczone bardzo mocno wodą w litrowym słoiku od czasu do czasu albo jak we filmie Flip i Flap-whiski and soda czy z lodem?Dużo woda sodowa będzie gut.
        • obecna_xyz Re: Powtórka z rozrywki czy coś nowego 20.07.15, 06:29
          Na stronie gazeta.pl-forum jest forum dla uzależnionych. My tu wszyscy dwubiegunowi i dlatego nie będziesz miał odzewu. Jak się trzymasz?
          • jajacek121 Re: Powtórka z rozrywki czy coś nowego 20.07.15, 18:38
            Dzięki za szczere podpowiedzi.Od dziś jadę na b compleks.Wiem co to za forum i wiem gdzie piszę .Mam diagnozę dwubiegunową od 2002 a alkoholizm jako współistniejący.Chodziło mi bardziej o to że coś się ze mną złego dzieje.Do tej pory w lato miałem górki i to duże a teraz marazm i myśli o alkoholu tak jak zawsze w depresji.Nie wiem co się dzieje i dlatego pisałem bo się boję o siebie.Pozdrawiam.
            • 39.a Re: Powtórka z rozrywki czy coś nowego 21.07.15, 19:37
              Cześć na forum.
              Nie pij, szkoda kasy, a do spalenia % potrzeba hektolitrów wody, a były/będą upały.
              (To ma sens? smile
              Co mnie trzyma przy życiu. Plany i nadzieja. Na plany zwykle potrzeba wiecej lub mniej
              miedzi. Tym bardziej nie pij. Szkoda miedzi.
              Mam dwubiegunowego ojca, niezdiagnozowanego. Leczy się piwem i...a, nieważne.
              Ja, też dwubiegunowa, wolę jednak łykać tabletki.
              Walcz o siebie. I trzym się.
          • mira-666 Re: Powtórka z rozrywki czy coś nowego 21.07.15, 15:55
            ja teraz też podobno dwubiegunowa...właśnie przed wizytą u pani doktor, której spróbuję wytłumaczyć, że wolę manię od depresji...czy masz jakieś argumenty?
            • obecna_xyz Re: Powtórka z rozrywki czy coś nowego 21.07.15, 17:27
              Dwubiegunówka i alkoholizm to trudny problem. Takie problemy, o ile współistnieją, powinien rozwikłać niezły lekarz lub/i terapeuta. Masz fachową (zaufaną) opiekę? Pozdrawiam. smile
              P.S. Ja aktualnie mam stan mieszany: też niezły pasztet.
              • mira-666 Re: Powtórka z rozrywki czy coś nowego 21.07.15, 17:43
                Nie mam problemu z alkoholem i nigdy nie miałam. To nieporozumienie. Jestem podobno dwubiegunowa - tak twierdzi mój lekarz, tylko twierdzi również, że nie mogę się tak czuć jak jej mówię, bo wg niej przyjmowane przeze mnie leki tak nie działają. A ja WIEM co i jak czuję lepiej od niej, tylko nie wiem jak jej to wytłumaczyć. To babka, która raz już mnie wyciągnęła ze stanu leżenia na plecach i chęci gryzienia sobie łapy. Wyciągała mnie też ze stanów "wkur...mnie cały świat" i robienia przechodniom karczemnych awantur na ulicy tylko dlatego, że jakaś pani stanęła wózkiem na środku chodnika. Chciałam sobie skończyć z tym wszystkim, to mi nie pozwoliła, bo stale do mnie dzwoniła i coś chciała - tym samym zmuszala mnie do jakiegokolwiek działania. Babka jest więc ogólnie więcej niż ok, tylko nie przyswaja ostatnio tego, że mi się nastroje zmieniają w dużym tempie i rano chcę się zabić, a w południe już mam ochotę zabić...kogoś innego. Ta huśtawka jest nie do wytrzymania i ostatnio leki nie pomagają. Ryczę bez powodu, nie mam siły wstać, a za parę godzin mam w miarę "normalny" stan do czasu aż mnie przelatujący ptak nie wnerwi. Wtedy bym wybiła okno. Najlepiej własną głową. Nie wiem jak ją przekonać, że naprawdę tak się czuję. Brakuje mi argumentów.
                • obecna_xyz Mira! 22.07.15, 08:56
                  W tym wątku powstało niezłe zamieszanie. A39 i ja odpisywałyśmy Jackowi. Ty zrozumiałaś opatrznie, że post dotyczy Ciebie. Jeśli przyczyniłam się do zamieszania przepraszam. Swoją drogą Twoja sytuacja jest też trudna. Nie umiem Ci pomóc a nawet sensownie odpisać. Pozdrowieniasmile
                  • mira-666 Re: Mira! 27.07.15, 14:01
                    Dzięki, że w ogóle odpisałaś...cały świat ma mnie w dupie...z wzajemnością...nie radzę sobie. Pozdrawiam Cię serdecznie
                • obecna_xyz Do Miry 27.07.15, 15:39
                  Zrozumiałam,że masz stan mieszany. To bardzo niemiłe i oporne na leki. Nie można brać antydepresanta, tylko neuroleptyk. Ja tak mam obecnie. Po dużej i długiej depresji w której brałam antydepresanta dostałam hypomanii. Antydepresant poszedł od ręki w kąt. (Bardzo się boję manii bo może mnie wpędzić w psychozę). Teraz czuję się jak na huśtawce: fazy zmieniają się w czasie godzin. Do tego mój psychiatra jest w wakacje nieuchwytny. Odstawiłam też stopniowo benzodiazepinę. Miewam również paraliżujące ataki derealizacji. Tyle u mnie. A co aktualnie u Ciebie? Co łykasz, ciekawią mnie zawsze leki i ich dawki? Pozdrawiam. smile
                  • mira-666 Re: Do Miry 04.08.15, 20:32
                    sorki, że tak długo, ale miałam w dupie cały świat..biorę lamotrix 100 mg rano i 150 mg wieczorem i faxolet 150mg rano, na razie jest ok, ale ostatnio, kiedy mi pani doktor odstawiła faxolet, to dostałam silnego szoku odstawiennego i zapisala mi znowu twierdząc jednak, że ja specjalnie wymuszam na niej zapisywanie mi leku, który może spowodować manię, a nie przyjmuje do wiadomości, że na samym lamotrixie w ogóle nie wstałam z łożka przez 2 tyg. Przestała chyba mnie poważnie traktować, a ja naprawdę ledwo żyję i zastanawiam się czy warto...
                    • obecna_xyz Re: Do Miry 05.08.15, 08:49
                      Uważam ,że doświadczeni chorobą pacjenci powinni sobie sami przepisywać leki, bo nasi psychiatrzy nie siedzą w naszej skórze. Na marginesie Wenlafaksyny (Faxolet) nie lubię Pozdrowienia, zdrówka i głowa do góry. Nie myśl nigdy,że nie warto wink
    • matrioszka42 Re: Powtórka z rozrywki czy coś nowego 23.07.15, 14:45
      Alkohol to nasz ulubiony sposób samoleczenia. Pracuję z pacjentami z podwójną diagnozą. Sama będąc CHOD-erką. Pracuję na redukcji szkód, ale też na klasycznej minesocie. Co komu potrzebne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka