12.04.16, 22:31
pozdrowienia.
Jestem na jakimś zakręcie, żyć mi się nie chce, ale umierać też nie chcę.
Potrzebuję jakiegoś resetu, ale huk wie, co to miałoby być.
Nie radzę sobie z sobą.

Dobrej nocy.
Obserwuj wątek
    • dzedlajga Re: Tak tylko 13.04.16, 02:20
      Jestem z Tobą i przesyłam dobre fluidy. Jeśli mogę to polecam warsztaty/terapię metodą Lowena, jeśli to problem z emocjami. Mogę podpowiedzieć konkretną firmę i dwa możliwe miejsca jeśli chcesz. Ale tak czy inaczej trzymam kciuki za poukładanie się ze sobą
    • rainbow_73 Re: Tak tylko 13.04.16, 09:55
      Pewnie należysz do grupy, która źle znosi wiosnę. Chwila, moment i się przyzwyczaisz.
      A tak w ogóle, jakie znaczenie będą miały nasze stany i przeżycia za rok czy parę lat.
      Trzymaj się smile
      • za_mszowe Re: Tak tylko 13.04.16, 12:17
        Za rok o tej porze tez bedziemy zle znosic poczatek wiosny-takie znaczenie,wlasnie takie dokladnie. Rozumiem Cię swietnie,39.a i sciskam kiss

        Ja bym chciala zapasc na 6 tyg w letarg okolowiosenny - w poprzednich latach wybieralam o tej porze caly urlop. Teraz mi sie zycie tak poukladalo ze to niemozliwe i musze dzialac na pelnych obrotach. Mam od niedawna kombo 5 lekow od psychiatry <beksa> by w ogole miec sile stawic czola życiu.
      • dzedlajga Re: Tak tylko 13.04.16, 12:55
        Rainbow, dlaczego napisałaś, że nasze stany za czas jakiś nie będą miały znaczenia. Może będą może nie będą. Czy to, że za 200 lat nikt nie będzie pamiętał, że był taki ktoś jak ja, Ty czy Ann oznacza, że nasze radości i smutki są nieważne? Żyjemy tu i teraz i to jest nasz czas na ziemi i każdemu jest źle jak się źle czuje i każdy chciałby czuć się dobrze. Nie odbieraj nikomu prawa do jego uczuć i emocji ani nie umniejszaj ich znaczenia. Proszę.
        • za_mszowe Re: Tak tylko 13.04.16, 13:14
          Kiedys rozmawiajac/piszac na forum z rainbow tez mialam wrazenie ze "gadam do sciany". Tzn ona niby usiluje pocieszyc i ma ogolnie dobre checi. smile

          Ostatnio jak mi ze dwie kobitki zyczyly "cudu" to tez malo sie nie zagotowalam. Bo co, mam biernie czekac? Jeden facet z moja choroba tak sobie czekal dwa lata, az noga mu dobiegla (jedna noga!) do 80kg zywej wagi.mam dwie chore nogi, teraz waze 66 do 70kg z nadmiarem limfy. Jezeli jakies dwie osoby stad zycza mi takich "cudow" to chyba tylko ze swojej niewiedzy.
          • rainbow_73 Re: Tak tylko 13.04.16, 13:36
            Dobrych chęci z pewnością mi nie brakuje. Niestety, nie zawsze trafiam do odbiorcy tak, jakbym chciała. W większości dzielę się własnym doświadczeniem, pewnie zapominając, że co dobre dla mnie, nie musi sprawdzić się komuś innemu. W każdym razie nie chciałam i nie chcę nikogo zranić.
            • za_mszowe Re: Tak tylko 13.04.16, 19:15
              Moze jakis przyspieszony kurs empatii? wink
              • rainbow_73 Re: Tak tylko 14.04.16, 08:27
                Dla mnie za późno wink
          • ergo_pl Re: Tak tylko 20.04.16, 00:21
            Ostatnio jak mi ze dwie kobitki zyczyly "cudu" to tez malo sie nie zagotowalam. Bo co, mam biernie czekac?

            Za_mszowe, nie chcialam, zebys sie zagotowala. Zyczylam tego, czego sama doswiadczylam, nie czekajac i nie liczac na cokolwiek, bo medycyna byla i jest w tym przypadku bezradna. Po prostu nieoczekiwanej i niespodziewanej poprawy. Zyczyc mozna przeciez, choc ktos w to nie wierzy. Sorki, jesli Cie urazilam.
            • za_mszowe Re: Tak tylko 20.04.16, 07:35
              Nie zywie do Ciebie zadnej urazy(jezeli sie zdenerwuje to tylko na moment i zapominam),bylam na swiezo po zapoznaniu sie z historia tamtego mezczyzny,ktory przez 2 lata "robił nic" i noga zaczela wazyc tyle,co dorodny dorosły czlowiek. Poprawy sie spodziewam,bo ciezko na to pracuję i dokladam starań. Cel:lato2016 bez odnowionych kontuzji i crps oraz zaopatrzenia ortopedycznego, ustabilizowanie obrzekow w upaly.
        • rainbow_73 Re: Tak tylko 13.04.16, 13:31
          dzedlajga napisała:

          > Nie odbieraj nikomu prawa do jego uc
          > zuć i emocji ani nie umniejszaj ich znaczenia.
          Absolutnie nie to było moją intencją. Mnie pomaga tworzenie dystansu do aktualnych dolegliwości. Pomyślałam sobie, że i u kogoś może to zafunkcjonować podobnie.
    • bla-01 Re: Tak tylko 13.04.16, 18:48
      Coś o systemie limfatycznym. www.youtube.com/watch?v=x4ebKjicXMM
      • 39.a Re: Tak tylko 13.04.16, 19:03
        "Przejrzałam". Można sie źle poczuć od nienawistnego, pełnego źółci gadania tej baby big_grin

        Staram się jeść tak, aby sobie nie zaszkodzić. Ostatnio w menu mam m.in. orzechy brazylijskie,
        jogurty greckie i bałkańskie, rukolę, kiwi, paprykę czerwoną i inne zdrowe rzeczy. "Kiepskiego
        piwa i kiepskiego wina" jak mówiła baba, nie piję smile
        • 39.a Re: Tak tylko 13.04.16, 19:05

          Poczytałam ostatnio nt. mikrobiomu, wiem, istotne jest, aby o niego dbać.
        • za_mszowe Re: Tak tylko 13.04.16, 19:13
          Tego typu rosyjskojezyczna kinematografia ma tez perelki o tym ze piwo powoduje bezplodnosc u facetow (ma za duzo hormonow podobnych do zenskich).
          Limfe najlepiej oczyszcza tygodniowy post na sokach cytrusowych. Moich zastojow (to od urazow mechanicznych konczyn dolnych wexly chlinne mi wysiadly) nie ruszy,a poza tym w PL fizjoterapeuci sa prawidlowo szkoleni z drenazu limfatycznego (ostatnio sama kupilam ksiazke o tym z ciekawosci),a jak juz sa w tym biegli,to kosza niezla kase.
          • za_mszowe Re: Tak tylko 13.04.16, 19:14
            *węzły chłonne
    • 39.a Re: Tak tylko 13.04.16, 19:23
      Dzięki, jesteście Kochane.

      Rainbow, zazdroszczę dystansu, czasem go łapię, czasem.
      Proszę mi tu nie kopać Rainbow.

      Chcę pomalować ściany, malowanie okien zostawię komuś innemu, nie podołam.
      Rozłożę malowanie mieszkania na kilka tygodni, odpadną mi łapy, jeśli narzucę tempo.
      Trochę kosmetycznych poprawek, np. wymienić materac, ale jakoś brak sił.
      Tymczasem uciekłam w tak intensywne czytanie, że zrobił się z tego narkotyk.
      Ten balkon z doniczkami, z których wystają badylki to mój. Zostały po jesieni,
      niesprzątnięte. Jak się za to wziąć...

      • dzedlajga Re: Tak tylko 13.04.16, 22:34
        Ja nie kopię Rainbow - jeśli to było do mnie. Zaburzenia psychiczne biorą się właśnie stąd (między innymi), że tłumimy i bagatelizujemy swoje uczucia. Czasem nawet wypieramy. Nie mogę słuchać spokojnie, jak ktoś daje takie rady zwłaszcza tutaj. Nawet jeśli robi to w dobrych intencjach.
        • 39.a Re: Tak tylko 14.04.16, 01:54
          Rozumiem Cię, ale mam wrażenie, że ma mimo wszystko dobre intencje.
          Najgorszy był masq czy jak mu tam, który pisał jak robot i zalecał jedzenie marchewki.
        • rainbow_73 Re: Tak tylko 14.04.16, 08:40
          dzedlajga napisała:

          > Nie mogę słuchać spokojnie, jak ktoś daje takie rady zwłaszcza
          > tutaj.
          Nie daję rad, a jedynie pozwalam sobie dzielić się własnym doświadczeniem. Naturalnie, że co dobre dla mnie, nie musi takim być dla kogoś. Ale też nie ma obowiązku przejmować się moimi słowami.
          • dzedlajga Re: Tak tylko 14.04.16, 12:29
            Ja rozumiem, że nie miałaś złych intencji. Gdybyś powiedziała, że w takich sytuacjach myślisz sobie, że (...) to bym chyba nie zareagowała. Bo w sumie każdy ma prawo do tego, żeby pomagać sobie w swój własny sposób. Ale takie rzucone: "a jakie znaczenie będą miały..." brzmi trochę jak prawda uniwersalna a z tym to już się zgodzić nie mogę i wyraziłam swoje zdanie na ten temat. Cieszę się, że nie odebrałaś tego jako atak, bo nie oceniałam Ciebie tylko wyraziłam swoje zdanie na temat tego, co napisałaś.

            Wiem, że czepiam się o słowa, ale one mają bardzo duże znaczenie, większe niż czasem nam się wydaje. A ja jestem szczególnie przewrażliwiona jeśli chodzi o bagatelizowanie moich odczuć, ale również odczuć innych. Zbyt często słyszałam, że jestem przewrażliwiona np kiedy ktoś drwił ze mnie itp. I dlatego nie ma we mnie na to zgody.

            Wiem, że niektórych udaje się przekonać że to co czują nie ma żadnego znaczenia, dlatego nie mogę nie zareagować w takiej sytuacji.

            Jeśli ktoś czuje się źle, to ma prawo oczekiwać wsparcia czy przytulenia i oczekiwać, że będzie lepiej. Kiedy ostatnio miałam grypę to nie myślałam, że w kwietniu nie będzie miało znaczenia, że w lutym prawie umierałam. Każda godzina, gdy temperatura odrobinę spadała była szalenie ważna, bo dawała wytchnienie i nadzieję, że wyjdę z tego świństwa. I jak znów rosła tak samo cierpiałam. Żarłam te leki, leżałam i czekałam aż będzie lepiej.

            Pomyśl tylko, jeśli uznamy, że nie ma znaczenia, że czujemy się źle, to również nie ma znaczenia, że czujemy się dobrze. A to prosta droga do anhedonii. Ja tego nie doświadczyłam, ale potrafię sobie wyobrazić jaki to koszmar.

            Ja miałam stan, w którym nic nie miało znaczenia.
            Wstać? - Po co?
            Umyć się? - Po co?
            Jeść? - Po co?

            Ani żyć ani się zabić. Dobrze, że pierwszy antydep jaki wtedy dostałam okazał się skuteczny. Chociaż wtedy to chyba faktycznie nie miało dla mnie znaczenia jak się czuję. Po prostu wszystko było bez sensu. NIGDY WIĘCEJ!!!
            • rainbow_73 Re: Tak tylko 14.04.16, 13:00
              Przepraszam za brak delikatności.
              • dzedlajga Re: Tak tylko 14.04.16, 22:12
                Nie masz za co przepraszać. Jesteśmy tutaj, rozmawiamy, wymieniamy się poglądami, każdy może mieć inne zdanie. Po prostu dyskutujemy. Gdyby mnie nie ruszyło to co napisałaś, nie napisałabym tego, co wydaje mi się ważne. Mimo, że nadal każdy może uważać inaczej, to niektórzy sobie nad tym podumają i o to chodzi. Przynajmniej mnie. Każdy głos jest ważny smile

                I nie przepraszaj za manie własnego zdania
                • rainbow_73 Re: Tak tylko 15.04.16, 07:39
                  W przyszłości zwrócę baczniejszą uwagę, aby moim myślom nadać łagodniejszą formę.
      • rainbow_73 Re: Tak tylko 14.04.16, 08:32
        39.a napisała:

        > Proszę mi tu nie kopać Rainbow.
        Nie czuję się dotknięta. Często z boku widać lepiej. W każdym razie mam powód do zastanowienia.
    • 39.a Czy łatwo jest pomalować ściany? 15.04.16, 00:28
      Serio pytam smile
      Machałam tym puszystym wałkiem (bez skojarzeń, chociaż nasuwają się same smile
      raz, przy ostatnim remoncie. Kilka minut. Łapy bolą. Napiszcie mi, że dam radę smile
      O pomoc poproszę dopiero przy oknach.
      • poetkam Re: Czy łatwo jest pomalować ściany? 15.04.16, 09:22
        Puszysty wałek jest fajny smile
        Z przerwami, krótkimi etapami łapy nie powinny mocno boleć wink)
        Trzymam kciuki! https://emotikona.pl/emotikony/pic/53kwiatek.gif
        • 39.a Re: Czy łatwo jest pomalować ściany? 15.04.16, 18:25
          Mówisz? smile To spróbuję.
          Dziękuję za podtrzymanie na duchu smile
    • beatrixx-kiddo Re: Tak tylko 22.04.16, 08:29
      Ann, sorki, że dopiero dzisiaj. Rzadko tu zaglądam.
      Może to - poza choróbskiem - wiosenne przesilenie? Ja od kilku tygodni tylko bym spała i jadła, najchętniej węglowodany, nic mi się nie chce, w dodatku chodzę wq..na na wszystko i wszystkich (zaczynam podejrzewać u siebie klimakterium, to już ten wiek niestety...)
      Mam serdecznie dość wszystkiego. Chętnie bym Ci dawkę pozytywnej energii wysłała, tyle, że sama jej nie mam. Ale uśmiechy zasyłam, ile tylko chcesz.
      • 39.a Re: Tak tylko 22.04.16, 15:26
        Co u Ciebie?

        U mnie HIPO! W końcu. Załatwiam swoje tematy, energii mam aż za dużo.

        Eee, wstyd mi, ale... Przestudiowałam dokładnie forum Menopauza. Te moje zlewne poty
        i mokre potem ciuchy to chyba perimenopauza. No trudno. Dobrze, że poruszasz ten temat,bo interesuje mnie leczenie ChAD czy depresji po 40. i dalej. Czy w ogóle w jakiś sposób leczenie jest modyfikowane. Pomyślałam, że szczęśliwie od strony psychicznej, zabezpieczone jesteśmy psychotropami...

        Trzymaj się ciepło!
        Uwielbiam piątki! smile
        • beatrixx-kiddo Re: Tak tylko 22.04.16, 18:40
          U mnie zawalenie robotą, nawet już nie mam nadziei, że coś się polepszy, bo za każdym razem jak spodziewam się kilku dni oddechu, to coś nowego "wpada" oczywiście "na wczoraj" sad
          A teraz dodatkowo wdał mi się jakiś stan zapalny w oczy i nie mogę długo siedzieć przy komputerze, czytać też nie bardzo, wrr.
          Co do meno - w pn idę do gina, niech się wypowie, pewnie mnie wyśle na jakieś badania hormonów. A wczoraj od okulisty usłyszałam "pani jest jeszcze RELATYWNIE młoda" smile Urocze.
          Ściskam, w końcu kiedyś będzie lepiej. Kiedyś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka