efka_te 17.07.16, 15:04 Dla anglojęzycznych, polecam: www.youtube.com/user/bipolarorwakingup/videos Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
efka_te Re: ChaD czy przepudzenie... 19.07.16, 01:03 A dla anglo-niejęzycznych - tlumaczenie z grubsza: Facet generalnie twierdzi, ze psychozy maniakalne sa raczej rozwojem duchowym. I z pomoca bliskich moga faktycznie stac sie tym ostatnim. Moze troche wody lanie, ale: Wg psychiatrii jednym z symptomow ChAD sa urojenia. A dla nich, przyczyna tychze urojen jest zaburzona rownowaga chemiczna mozgu, ktora nalezy leczyc psychotropami. Jakkolwiek, jesli lepiej przyjrzec sie urojeniom osob zdiagnozowanych z Chad, u wiekszosci te urojenia maja charakter duchowy. Jest maloprawdopodobne, by tego typu urojenia wynikaly z zaburzen funkcjonowania mozgu. Natomiast wiaza sie one z relacja naszej duszy z naszym ego. Jednym z urojen, ktore dotykaja Chadowcow jest urojenie, ze sie nie zyje, lub zaraz sie umrze. I jest ono jak najbarziej wlasciwe, poniewaz w rzeczy samej umieraja lub umarli. Poniewaz chodzi tu o upadek (smierc) ego. Gdy ego upada, czujemy sie zupelnie jak nie my-sami. A jestesmy 'samym soba' (czujemy, ze jestesmy) ze wzgledu na schmaty, mysli, przekonan itp, ktore mamy w glowie < Odpowiedz Link
dkmn Re: ChaD czy przepudzenie... 27.11.17, 19:25 Przeglądałem stare wątki i wygrzebałem bardzo ciekawy temat z którym się zgadzam w 99% za wyjątkiem bzdur o rozwoju duchowym. Generalnie to zastanawiam się gdzie się podziała Efka_te?! Pogrążyła Ciebie choroba czy znudziło forum? Odezwij się! Odpowiedz Link
biala_malpa Re: ChaD czy przepudzenie... 28.11.17, 07:05 O żeż Ty! Jak dla mnie miazga przeczytam raz jeszcze. Sporo podobnych odczuć się kiedyś miało. Anioły, Demony... Dzięki za odświeżenie wątku. Pozdrawiam Odpowiedz Link
dkmn Re: ChaD czy przepudzenie... 28.11.17, 16:50 Odnosząc się do tego tekstu uważam że tego typu urojenia wynikają tylko i wyłącznie z zaburzenia funkcjonowania mózgu. Tamte stwierdzenia nie są poparte czymkolwiek co mogłoby je uwiarygodnić. Jeżeli chodzi o upadek ego to coś w tym jest bo wtedy wszystkie moje przekonania, nawyki a nawet czynności wykonywanie automatycznie runęły w gruzach. Ja tam nie czułem się wtedy święty byłem sobą ale czułem się wybrany. I faktycznie czułem się wszechwiedzący i także dzieliłem ludzi na anioły i demony. Jeżeli chodzi o ratowanie świata to dokładnie tak było dlatego dzisiaj uważam, że nadmierna wszelaka pomoc potrzebującym, bezdomnym, zwierzętom, angażowanie się w fundacje a nawet nadmierne doradzanie na forum to jeden z objawów naszej choroby (w rzeczy samej całkiem pozytywny). Znam też odwrotne przypadki, że ktoś w trakcie manii był na wskroś zły i w życiu by nikomu nie pomógł. Natomiast jeżeli mania minęła a człowiek chociaż trochę wierzy w to, że to było prawdziwe to znaczy, że tak naprawdę dalej jest chory. Trochę tak jak schizofrenik który nadal wierzy w swoje psychotyczne przeżycia. W zasadzie wszyscy którzy mieli manię psychotyczną będą lepiej lub gorzej to rozumieć. Dla reszty może to brzmieć trochę jak bełkot. Odpowiedz Link
biala_malpa Re: ChaD czy przepudzenie... 21.12.17, 05:46 No przestań! Mnie się to podoba i nie linczuję Cię żadną wypowiedzią. Ja wierzę, że manię można okiełznać i to nie tylko przy pomocy leków. To stan ducha do którego trzeba dorosnąć 😉 Odpowiedz Link
efka_te Re: ChaD czy przepudzenie... 21.12.17, 01:23 Postaram się zagladać, ale mainstreamowe poglady mnie męcza, a leki psychiatryczne nie lecza. nie biorę, nie polecam, chyba że antydepresanty dla odbicia przez max 4 m-ce. Wspieraja jedynie w funkcjoniwaniu “codziennym”. Wolę żyć niż funkcjonować, co też czynię. I Wesołych życzę. Odpowiedz Link
biala_malpa Re: ChaD czy przepudzenie... 21.12.17, 05:53 Idę za Tobą, choć już dobre dwa lata jestem na lekach 🙁 pocieszające jest, że schodzę w dół z lekami 😀 Wszystkiego... no właśnie czego? Świadomych Świąt Ci życzę! Nie koniecznie "mainstreamowych" 😉 Odpowiedz Link
efka_te Re: ChaD czy przepudzenie... 21.12.17, 18:56 Dziekuję, biała małpo - Tobie również! Odpowiedz Link
dkmn Re: ChaD czy przepudzenie... 21.12.17, 07:12 Zaglądaj częściej. Miło jest poczytać kogoś kto ma coś ciekawego do napisania i wiem, że czasami spada na Ciebie krytyka osób o ortodoksyjnych poglądach. Mam nadzieję, że nie będziesz się tym za bardzo przejmowała i szkoda, że właśnie w taki sposób te forum opuściło kilka bardzo ciekawych osób. Odpowiedz Link
efka_te Re: ChaD czy przepudzenie... 21.12.17, 18:57 Dziękuję, dkmn. Postaram się wpadać jeśli życie pozwoli Odpowiedz Link
beatrixx-kiddo Re: ChaD czy przepudzenie... 24.07.16, 13:06 W mordę jeża, nowe wcielenie Maska, czy co? A o marchewce nic nie było? Odpowiedz Link
39.a Re: ChaD czy przepudzenie... 25.07.16, 01:42 Nie śmiejmy się )) Toć tu w większości świry ) cyt: Jednym z urojen, ktore dotykaja Chadowcow jest urojenie, ze sie nie zyje, lub zaraz sie umrze. Bzdet. Się żyje, lepiej gorzej, ale się wciąż żyje Odpowiedz Link
efka_te Re: ChaD czy przepudzenie... 25.07.16, 12:03 Jedynie przelozylam tekst z ang. na nasze <- do debaty Nie wiem, czy facet jest swirem. Moze tak. Natomiast pewne aspekty jego wywodu moglabym odniesc do siebie. Jesli miales/as manie, zakladam, ze bez stanow psychotycznych, stad uwazasz, ze jest to bzdet. Ja natomiast mialam manie (ponoc) uwienczona silnymi urojeniami i mialam leki przed pojsciem spac, bo wydawalo mi sie, ze nigdy sie nie obudze. Mialam mnostwo innych urojen, o ktorych nie bede pisac, by sie nie smiano Byc moze nie mam chad, a jedynie stany psychotyczne. Tym bardziej, ze moja remisja miedzy rzekoma mania jedna a druga trwala 14 lat, co ponic jest bardzo rzadkie. <- stad tez jestem na tym forum, by porownac doswiadczenia innych do swoich wlasnych. Odpowiedz Link
39.a Re: ChaD czy przepudzenie... 25.07.16, 12:37 Spokojnie, świrem nazywam i siebie. Nie wczytywałam się w całość, przeskanowałam wzrokiem, nie do końca mam przekonanie do dość hm...nawiedzonych myśli. Zgadza sie, urojeń nie miałam, ale sugerowanie, że urojenia u każdego będą oznaczać wrażenie nie-życia jest błędne. Zastanawia i pachnie New Agem zdanie: psychozy maniakalne sa raczej rozwojem duchowym. Czyżby? Są stanami mającymi mało wspólnego ze zdrowiem. Jestem obecnie dość racjonalna, zafascynowana duchowością (nie mylić z religijnością) byłam dawno temu i jakoś nie pasuje mi przekonanie o rozwoju duchowym w ChAD... Facet stojący przy Rotundzie, z pulpitem dyrygenckim i batutą, głoszący prawdy o Jezusie powodował raczej współczucie niż chęć doznania razem z nim objawienia. Psychiatra nazwie go powiedzmy schizofrenikiem. Mam nadzieję, że bez konotacji negatywnych, neutralnie. W remisji, gdy czuję cudowny spokój (kilka lat temu byla kilkumiesięczna, w ostatnim miesiącu tylko kilkudniowa, szkoda) można działać, racjonalnie myśleć, w tym o rozwoju duchowym, gdy komuś na tym zależy. Co do symboliki w urojeniach - mogą w istocie pomóc. Ale ich wydźwięk jest raczej psychoanalityczny. Drugikoniecswiata pisała o dwóch książkach Arnhild Lauveng, poszukaj jesli masz ochotę. Warte przeczytania. Tyle ode mnie. Odpowiedz Link