Witam, Po dość znacznej górce mój nastrój jest jak rollercoaster - co kilka/-naśice dni to do góry to do dołu. Wydawało się,że zaczyna coś pomagać Escitalopram, ale wadziło mi to,że libido spada do zera a brałem 10mg to już tak średnio. W porozumieniu z lekarzem odstawiłem już od tygodnia Escitalopram - Aciprex i od tegoż samego dnia zacząłem brac 300 mg Trittico CR - Trazodon. Wcześniej brałem 150mg Trittico. No i własnie... nastrój który był już jako taki w miarę przez dwa dni odstawienia Aciprexu spadł do tego co było na początku. Diametralnie, w dół - słaby napęd, taka aatia,anhedonia, brak chęci na cokolwiek, to jest tak przykre

Pomożecie coś na swoich przykładach?Tu jedno co na plus to poprawa libido po odstawieniu Escitalopramu a tak to równia pochyła jest.Trittico się jeszcze rozkręci na dawce 300mg/dobę? czy zwiększyć jeszcze dawkę powinienem?A jeśli byłby to słaby lek(teoretycznie) to co innego byście polecali co nie będzie ingerować w sferę seksualna a zarazem będzie dobrym lekiem? Jestem w sporym dołku, nie tyle depresyjnym co apatycznym,bez życia i chęci.Nie wiem co gorsze. Piszcie swoje opinie drodzy forumowicze, każdy z waszych komentarzy będzie nieoceniony! Pozdrawiam!