awangarda1970
09.11.04, 21:51
Jestem w stanie ni to "górki" ni "dołku". W miarę normalnie śpię (nawet
jestem senny podczas dnia)mam apetyt. W miarę normalnie funkcjonuję, jednak
nie mogę się do niczego zabrać. Szczególnie ciężkie są ranki - wieczorami
jest lepiej. Nawet proste czynność jak umycie zębów czy pójście po zakupy
wydają mi się nie lada trudnościami.Krzątam się po domu. Nie mogęe nic
poczytać, przy komputerze nie usiedzę, nie obejrzę TV.Niechęć do wszystkiego.
Co ten mój stan ma oznaczać? Zdrowienie?