awanturka Re: ..... 17.02.05, 19:17 jotka06 napisała: > chcę być zdrowa... Ja też... awanturka Odpowiedz Link
nena72 Re: ..... 18.02.05, 19:14 a być zdrowym w naszym przypadku to mieć absolutną pewność, że aktualny humor, osąd, myśli i co za tym idzie - decyzje są nasze, absolutnie nasze a nie "podrzucone" przez chorujący umysł... nie dawajmy się oszukiwać! Odpowiedz Link
jotka06 Re: ..... 21.02.05, 21:11 Awanturko - pozdrawiam Cię bardzo, bardzo ciepło i serdecznie... Neno - trafiłaś w dziesiątkę, ale czy w naszym wypadku jest to ogóle możliwe? mam wąpliwości... chyba jeszcze bardzo długa droga przede mną - w nauczeniu się życia z CHADem i w akceptacji tej choroby. pozdrawiam ciepło, J. P.S. miło, że jesteście... dzięki Odpowiedz Link
nena72 Re: ..... 22.02.05, 09:27 i jako komentarz do tematu historia jednej z nas: www.rzeczkrotoszynska.pl/index2.php?nr=456&doc=6 Odpowiedz Link
colubra Re: ..... 22.02.05, 12:43 Jestem troche mlodsza niz Grazynka, ale historia zaskakujaco podobna. Mialam to szczescie, ze dowiedzialam sie co to chad na studiach, mimo to-bronilam sie dlugo przed zaakceptowaniem tej choroby u siebie. Otoczenie mowilo "przestan sobie wmawiac chorobe, jestes po prostu ekscentryczna, masz rozchwiania emocjonalne,czasem nie wiesz czego chcesz, i za bardzo wszystkim sie przejmujesz. Ale zeby zaraz choroba?" Ladnych pare miesiecy temu zaprzyjaznilam sie z facetem, ktory byl psychiatra, i ten mnie op..., wrecz zmusil do leczenia, powiedzial "albo bedziez zarla te depakine, albo lit, albo cie zapne w pasy, jestes chora jak stad do Zimbabwe". No to zaczelam sie leczyc. Odpowiedz Link
planasana Re: ..... 28.02.05, 08:11 O Jezu...Mam tak jak p. Grazynka... Nawet te studia i praca wybrana przez rodzicow To ja juz nie wiem ktore mysli sa 'moje' a ktore sa wytworem choroby... zdezorientowana planasana Odpowiedz Link